Znaleziono 0 artykułów
27.02.2021

„Rozmowy z przyjaciółmi”: Uwikłani

Sally Rooney (Fot. Kalpesh Lathigra)

Cztery lata po irlandzkiej premierze do polskich księgarń nareszcie trafia tłumaczenie debiutanckiej powieści Sally Rooney. Irlandzka pisarka obwołana głosem pokolenia milenialsów opowiada o skomplikowanych relacjach między dwiema studentkami a starszą od nich o ponad dekadę parą małżeńską. Ekranizacja z Sashą Lane, Joem Alwynem, Jemimą Kirke i Alison Oliver już wkrótce.

W debiutanckiej powieści Sally Rooney „Rozmowy z przyjaciółmi” z 2017 r. dwudziestoletnie przyjaciółki i byłe kochanki – Frances i Bobbi – ulegają fascynacji starszym o kilkanaście lat małżeństwem – fotografką Melissą i aktorem Nickiem, którzy stają się dla dublińskich dziewczyn przepustką do elity. W kolejnej książce – „Normalni ludzie” – pisarka dokonuje wiwisekcji związku Marianne i Connella – zamożnej outsiderki i popularnego plebejusza. W nowej, „Beautiful World, Where Are You”, która ma się ukazać we wrześniu tego roku, wystawi na próbę przyjaźń Alice i Eileen. Mówi się, że Sally Rooney jest specjalistką od skomplikowanych relacji. Ale czy zdarzają się jakieś nieskomplikowane? A w każdym razie, czy te wartościowe nie są zawsze obarczone ciężarem? Przecież przeglądając się w oczach drugiego człowieka, poznajemy siebie. Mierząc się z uczuciami, dorastamy. Ucząc się balansowania na granicy kompromisu i samozatracenia, wyznaczamy własne granice.

„Rozmowy z przyjaciółmi”: Czworokąt zależności

Na początku między Frances i Bobbi granic nie było. Ta pierwsza – nieśmiała, niepewna siebie, zblokowana, w tej drugiej – pięknej, przebojowej i charyzmatycznej – odnalazła rodzinę, której jej brakowało. Żyjący osobno rodzice nie byli w stanie zapewnić wrażliwej poetce wystarczającego wsparcia emocjonalnego. Zajęła się nią Bobbi. Ale opieka, lojalność i miłość miały swoją cenę – studentki z Dublina występują na slamach poetyckich w duecie, ale to Frances pisze teksty, Bobbi jest performerką. Jako taka przykuwa uwagę Melissy, fotografki, która lawiruje między światem artystów i celebrytów. Od przyjęcia u trzydziestolatków zacznie się dla dziewcząt, w gruncie rzeczy naiwnych i niewinnych, inicjacja w dorosłość z całą jej bałamutnością, hipokryzją i obłudą.

Frances zobaczy w Melissie konkurentkę, bo Bobbi nie kryje, że jest pod jej wpływem. Czując się opuszczona, uprzedza atak. Wdaje się w romans z Nickiem, przebrzmiałym, choć wciąż przystojnym aktorem, niespełnionym mężem Melissy. Jest studentką, skończyła już 18 lat, to nie jest jej pierwsza miłość. Nick jest starszy o niewiele ponad dekadę. Trudno uznać, że ją wykorzystuje. Wykorzystuje jej młodość, a ona jego stabilizację. Gra toczy się na wielu poziomach – tak naprawdę nic tu nie rozgrywa się w parze, ani nawet w trójkącie. To czworokąt wzajemnych zależności – namiętności i zazdrości. Wiadomo, że nikt nie wyjdzie z tego cało, pytanie tylko, kto zostanie zraniony najmocniej. I czy dwudziestoletnie dziewczyny są już na tyle dojrzałe, żeby próbować wejść do świata zmanierowanych trzydziestolatków.

Sally Rooney: Jej sposób na pisanie

Sally Rooney, niewiele starsza od bohaterek, pisze o pozbywaniu się złudzeń bez okrucieństwa. Zdaje się mówić, że to zupełnie normalny, konieczny etap. Błędy popełniają wszyscy. Wszyscy dają się nabrać na czułe słówka. Trzeba pocierpieć przez innych po to, by spojrzeć trzeźwo na samych siebie. Pisarka wie, że nawet wyśrubowana samoświadomość, wybitna inteligencja i ekspercka znajomość ludzkiej psychiki nie ratują przed zrobieniem głupstwa.

Recenzenci „New Yorkera” nazywają styl pisarki „klarownym”. Jego przejrzystość wcale nie wynika z tego, że Rooney, genialna portrecistka, jest już po drugiej stronie i nie dotyczą jej problemy bohaterów. Przeprowadza operację na otwartym sercu, dokumentując własne dojrzewanie. Przechodzi od młodzieńczego cynizmu (Frances i Bobbi uważają miłość za „kapitalistyczny konstrukt”) przez romantyczną namiętność jak z harlequinów do konstatacji, że jeszcze niewiele o związkach wie. Pocieszające dla dwudziestolatków, a druzgoczące dla trzydziestolatków jest to, że Melissa i Nick są równie, a może bardziej zagubieni, co ich młodsze przyjaciółki.

(Fot. materiały prasowe)

* Sally Rooney „Rozmowy z przyjaciółmi”, tłumaczenie Łukasz Witczak, wydawnictwo WAB

Vogue.pl objęło książkę patronatem.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę