Znaleziono 0 artykułów
05.12.2019

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle (Fot. Patrycja Płanik)

„Sei felice bambina”, czyli „Bądź szczęśliwa, dziecinko”, to hasło przewodnie kolekcji biżuterii, którą Marieta Żukowska stworzyła wspólnie z Mokobelle. Jej projekty to talizmany, mające przynieść nie tylko chwilowy uśmiech, ale i szczęście w całym życiu.

Zostawia kontrakty z innymi markami biżuteryjnymi, by móc spełnić swoje marzenie. I wreszcie stworzyć własną kolekcję biżuterii. Aktorka Marieta Żukowska nie tylko sygnuje ją swoim nazwiskiem, ale także wspólnie z Martą Skłodowską i Magdaleną Augustyniak, właścicielkami Mokobelle, oraz jubilerami wymyślała od początku do końca każdy model. To jej decyzja, że kolczyki sprzedawane są pojedynczo, a pierścionki-kule (inspirowane jej pierwszą teatralną nagrodą) można spersonalizować za pomocą grawerunku.

Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle  (Fot. Patrycja Płanik)

Na moje pytanie, czy nie boi się krytyki i wrzucenia do jednego worka ze znanymi osobami, które postanowiły zostać projektantami, odpowiada: – Zawsze o tym marzyłam, a jeśli coś jest w twoim sercu, to się obroni. Poza tym zrobiłam to przede wszystkim dla siebie.

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle  (Fot. Patrycja Płanik)

Moc kamieni

Gdy byłam mała, mój tata, fizyk jądrowy, który zajmował się czwartym stanem skupienia, wieczorami siadał przy stole i ręcznie szlifował ametysty albo bursztyny. Od zawsze wierzyłam w moc kamieni. Wkładałam kryształ górski pod poduszkę, by dobrze się spało. A gdy ząbkowałam, rodzice zakładali mi na szyję łańcuszek z bursztynów – mówi Marieta Żukowska.

Do swojej kolekcji kamienie wybierała więc świadomie. Zdecydowała się na szafiry i rubiny. – Rubiny pomagają w otwarciu się, miłości. Dodatkowo są przepiękne, czerwone, dają energię. Moja przyjaciółka, Ada Fijał, gdy pracowałyśmy razem na planie i coś się nie udawało, śmiała się i mówiła: „Daj mi ten pierścionek z rubinem do potrzymania!”. Kamienie stwarzają poczucie bezpieczeństwa i naprawdę dodają mocy – mówi.

Tajemnica

Rubiny i szafiry pojawiają się na srebrnych i pozłacanych bransoletkach i pierścionkach. Ale nie w sposób oczywisty. Kamień na bransoletach nie jest osadzony na środku, a kolczyki nie mają standardowego zapięcia. Z jednej strony są kulą, z drugiej – słupkiem. – Tylko my i bliskie nam osoby wiedzą, jak wygląda kolczyk z drugiej strony. W ten sposób tworzy się tajemnica – mówi Żukowska, przyznając, że takie zapięcie wcale nie było łatwe do wykonania. – Usłyszałam, że nie da się tego zrobić, ale z Martą i Magdą się nie poddawałyśmy. Powstawały różne prototypy, na początku nie działały za dobrze. W końcu się udało, teraz sprawdzają się perfekcyjnie.

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle  (Fot. Patrycja Płanik)
Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle  (Fot. Patrycja Płanik)

Talizmany

Kiedyś, zafascynowana horoskopem chińskim, Marieta sama dla siebie stworzyła wisior z odpowiadającym jej osobie znakiem, czyli Psem. – Wierzę, że każdy z nas ma swój odpowiednik – zwierzę z horoskopu chińskiego, które jest naszym opiekunem. Nie wiem, czy to działa na podświadomość, ale ten talizman zaczął przynosić mi szczęście. Jest w tym coś niesamowitego. Dlatego od razu wiedziałam, że chcę mieć takie talizmany u siebie w kolekcji – mówi. W ten sposób powstała seria zawieszek, które można nosić na łańcuszku albo przypięte do kolczyków czy bransoletki, tak by mieć je zawsze przy sobie.

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle  (Fot. Patrycja Płanik)

W stronę Włoch

Marieta, która kocha Włochy, marzy, żeby w przyszłości zbudować tam dom. To właśnie tam spędzała czas, gdy projektowała swoją kolekcję biżuterii. Włochy były więc oczywistym wyborem Mariety przy szukaniu miejsca na sesję. – Kampania miała być zimowa, więc wybraliśmy miejsce, które przypomina dużą górę lodową – mówi. Zdjęcia powstały na tle góry siarkowej w Toskanii.

Premierowo na Vogue.pl: Kolekcja biżuterii Mariety Żukowskiej dla Mokobelle  (Fot. Patrycja Płanik)

Włoską energię przemyciłam też w moich projektach. Każde pudełko do biżuterii ma banderolę z motywem włoskiej góry, a gdy się je otworzy, tak jak przy otwieraniu słynnych włoskich czekoladek „Baci”, niczym wróżba wypada karteczka na szczęście.

Agata Wojtczak
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę