Znaleziono 0 artykułów
08.09.2020

Robert De Niro: Twardziel o gołębim sercu

„Ojciec chrzestny II” (Fot. East News)

Uważany za jednego z najlepszych aktorów swojego pokolenia, często porównywany do legendarnego Marlona Brando. Na koncie ma ponad 100 filmów, dwa Oscary i Złoty Glob. Z okazji 77. urodzin aktora przypominamy jego najciekawsze kreacje.

„Ojciec chrzestny II”

 

Choć na ekranie zadebiutował już w połowie lat 60., to jego kariera nabrała tempa dzięki roli młodego Vita Corleone. W pierwszej części filmu przywódcę włoskiej mafii grał sam Marlon Brando, dlatego wielu bardziej doświadczonych aktorów odrzuciło propozycję Coppoli. De Niro stanął na wysokości zadania, wiernie odtwarzając kreację poprzednika. Jego wysiłki doceniła Akademia, nagradzając go pierwszym Oscarem.

„Taksówkarz”

 

Robert De Niro i Martin Scorsese tworzą jeden z najwybitniejszych duetów kina akcji. W ich wspólnym dorobku znalazł się m.in. „Taksówkarz”. De Niro wciela się tu w rolę Travisa Bickle’a – weterana wojennego, który dorabia jako kierowca. Mężczyzna stwierdza, że otaczający go świat jest równie brutalny i zepsuty, co wojenny front. Postanawia zaprowadzić w nim porządek. Przygotowując się do roli, De Niro przez miesiąc pracował po 12 godzin dziennie jako taksówkarz.

„Łowca jeleni”

 

Kolejny film w dorobku aktora bazujący na doświadczeniach wojny w Wietnamie. Trzej przyjaciele zostają wysłani na odległy front, tam trafiają do niewoli. Dzięki fortelowi udaje im się uciec, ale zostają rozdzieleni. De Niro zagrał Michaela, który wraca do Stanów, lecz nie potrafi się odnaleźć w dawnej rzeczywistości. Jednak gdy otrzymuje informację, że jeden z przyjaciół został w Wietnamie, rusza go ratować. Od występu w głośnym filmie Michaela Cimino rozpoczęła się również kariera Meryl Streep.

„Wściekły Byk”

 

Jedna z najlepszych ról w dorobku De Niro, a zarazem jedna z najbardziej wymagających. Aktor wcielił się tu w postać Jake’a La Motty, niepokonanego mistrza boksu. Z każdym zwycięstwem sportowiec pogrąża się w szaleństwie. De Niro przytył do roli prawie 30 kg i zaczął trenować boks, a nawet wziął udział w kilku prawdziwych walkach. Na planie „Wściekłego Byka” aktor poznał Joe Pesciego, który został jego bliskim przyjacielem i stałym współpracownikiem. Za kreację La Motty gwiazdor otrzymał drugiego Oscara.

„Chłopcy z ferajny” (Fot. East News)

„Król komedii”

 

Choć w pierwszych latach kariery De Niro dał się poznać jako świetny aktor dramatyczny, to z czasem udowodnił, że równie dobrze radzi sobie z rolami komediowymi. A najlepiej z tragikomicznymi. Właśnie taką postacią jest Rupert Pupkin, aspirujący komik. Ponieważ nie ma za grosz talentu, postanawia wywalczyć sobie karierę podstępem. Wiele lat później, przygotowując się do występu w najnowszym „Jokerze”, Joaquin Phoenix inspirował się właśnie tą produkcją.

„Misja”

 

W nagrodzonym w Cannes filmie aktor wcielił się w rolę Rodriga Mendozy, sprzedawcy niewolników, który po zabójstwie brata postanawia odkupić swoje winy. Mężczyzna przyłącza się do jezuity Gabriela (Jeremy Irons), by wyruszyć w głąb Amazonii. Film Rolanda Joffé zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na kreacje aktorskie, lecz także fenomenalne zdjęcia i muzykę legendarnego kompozytora, Ennia Morricone.

„Chłopcy z ferajny”

 

W kultowym filmie gangsterskim inspirowanym prawdziwymi wydarzeniami De Niro wciela się w rolę mafijnego bossa Jimmy’ego Conwaya, który trzęsie półświatkiem. Pod jego opiekę trafiają Henry i Tommy (Ray Liotta i Joe Pesci). Obaj marzą o gangsterskiej karierze. Powoli zanurzają się w świat przemocy, okrucieństwa i wielkich pieniędzy. Raz jeszcze w duecie z Martinem Scorsese.

„Przebudzenia”

 

Oparta na faktach historia doktora Malcolma Sayera (Robin Williams) pracującego na oddziale dla pacjentów pogrążonych w śpiączce. Poruszony stanem swoich podopiecznych lekarz postanawia im pomóc, wykorzystując eksperymentalną terapię. Robert De Niro zagrał Leonarda, pierwszego z pacjentów, który odzyskał świadomość. Przygotowując się do roli, obaj aktorzy spędzili kilka miesięcy w szpitalu, obserwując lekarzy i ich pogrążonych w śpiączce podopiecznych.

„Jackie Brown”

 

W jednym z najlepszych (i najbardziej niedocenionych) filmów Quentina Tarantino wystąpiła tradycyjnie plejada gwiazd – Pam Grier, Samuel L. Jackson, Michael Keaton i Robert De Niro. Aktor zagrał Louisa Garę, byłego wojskowego, który pomaga lokalnemu gangsterowi w przemycie. Kreacją wyluzowanego pośrednika aktor zerwał z dotychczasowym wizerunkiem.

(Fot. Materiały prasowe Netflix)

„Poradnik pozytywnego myślenia”

 

W ostatnich latach coraz częściej oglądamy Roberta De Niro w filmach obyczajowych i komediach. Jedną z jego najzabawniejszych kreacji jest rola Patrizia Solitano Seniora w „Poradniku pozytywnego myślenia”. De Niro zagrał ojca głównego bohatera, któremu stara się pomóc wyjść na prostą. Podczas kręcenia filmu aktor wielokrotnie improwizował swoje kwestie i reakcje (raz nawet spontanicznie się rozpłakał). Obsada musiała często przerywać zdjęcia, by opanować śmiech.

„Praktykant”

 

Choć aktor zbliża się do osiemdziesiątki ani myśli o odpoczynku. – Wystarczy mi, że od czasu do czasu zagram postać na emeryturze – żartował w wywiadach. Jednym z takich bohaterów jest Ben Whittaker. Po śmierci żony mężczyzna odchodzi z pracy. Szybko jednak odkrywa, że emerytura nie jest dla niego. Postanawia więc się zatrudnić jako praktykant w firmie prowadzonej przez młodą i ambitną Jules (Anne Hathaway). Ben okazuje się wzorowym pracownikiem i szybko zyskuje uznanie zespołu oraz szefowej.

„Irlandczyk”

 

W jednym z najgłośniejszych tytułów minionego roku De Niro powrócił do korzeni. Aktor ponownie spotkał się na planie ze swoimi wieloletnimi przyjaciółmi – Martinem Scorsese, Alem Pacino i Joe Pescim. Po raz pierwszy od blisko dekady znów wcielił się w postać gangstera, tym razem Franka Sheerana. Mężczyzna na łożu śmierci postanawia opowiedzieć o tym, jak przez lata był płatnym zabójcą pracującym na zlecenie lokalnych mafiosów. „Irlandczyk” to jeden z największych przegranych Oscarów (10 nominacji, zero statuetek), co uznano za dowód, że era gangsterskich thrillerów już minęła.

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę