Znaleziono 0 artykułów
28.10.2018

3 najlepsze nail bary w Warszawie (i nie tylko!)

Nail Spa (Fot. Materiały prasowe)

Manikiur tradycyjny lub hybrydowy. Zdobienia i wzorki czy niezawodna klasyka? Niezależnie od tego, co chętniej nosisz na paznokciach, sprawdź, gdzie warto oddać swoje dłonie pod opiekę profesjonalistów.

Czy wiesz, że pierwsze lakiery do paznokci zostały wynalezione już około 3000 lat przed naszą erą? Do ich tworzenia używano m.in. sadzy powstałej w wyniku spalania orzechów i roślin, a także henny. Kolor oraz długość paznokci niejednokrotnie świadczyły o statusie, bądź przynależności do danego rodu. Produkty, które dziś pomagają nam w pielęgnacji naszych dłoni i wyrażaniu nastroju i osobowości, niczym nie przypominają tych używanych przez nasze przodkinie. Nie zmieniło się jednak to, że nadal chcemy, by nasze dłonie były piękne i zadbane.

Na przełomie lat na paznokciach nosiłam już prawie wszystko, począwszy od wyrazistych, neonowych kolorów, przez wakacyjne, azteckie wzory i nieśmiertelny french, na bezpiecznym i neutralnym minimalizmie kończąc. Eksperymentowałam też z długościami. Zaopatrzyłam się nawet we własny zestaw do manikiuru hybrydowego. Byłam pewna, że z nail barami pożegnam się na dłuższy czas. Powstały jednak w Warszawie miejsca, dla których warto ze wszystkich postanowień zrezygnować. 

Nailed It

Nailed It Saska Kępa (Fot. Urszula Zwiefka)
Reklama

Popołudniowy relaks w kobiecym stylu, to coś, czego nie lubię sobie odmawiać. Szczególnie w miejscu, które zostało stworzone tak, by każdy czuł się w nim komfortowo. Od samego wejścia do Nailed It na Saskiej Kępie nie można oprzeć się wrażeniu, że tworzą tę przestrzeń ludzie z pasją i misją, którą chcą dzielić się z innymi. – Salon zdobią rośliny ze Schroniska dla niechcianych roślin. Ze względu na świadomość ekologiczną, przeganiamy również z salonu ulotki i wizytówki, a nasze wzorniki są drewniane – mówi Olga Urbowicz, właścicielka sieci Nailed It. 

Obsługa salonu, poza profesjonalną i dokładną realizacją usług, chętnie służy również pomocą, udzielając rad odnośnie pielęgnacji dłoni i paznokci w domowym zaciszu. Dzięki temu klient nie czuje się jednym z wielu, lecz tym jedynym, który zasłużył na coś wyjątkowego. 

Nailed It Saska Kępa (Fot. Urszula Zwiefka)

Do klientów świetnie dostosowany jest również czas pracy salonu, który w tygodniu można odwiedzać od godz. 8:00, aż do 22:00. Dobra wiadomość jest też taka, że do Nailed It można wybrać się także w Krakowie, Wrocławiu, Katowicach i Częstochowie.

Nail Spa

Nail Spa  (Fot. Materiały prasowe)

Dłonie i paznokcie to wizytówka każdej z nas. Nic więc dziwnego, że zależy nam na tym, by był wypielęgnowane. Właśnie temu swój sukces zawdzięcza Marzena Kanclerska, która 13 lat temu postawiła wszystko na jedną kartę i otworzyła pierwszy w Polsce salon dedykowany wyłącznie paznokciom. Dziś na sieć Nail Spa składają się cztery salony. – Stworzyliśmy miejsca, do których kobiety przychodzą się spotkać, porozmawiać i zapomnieć choć na chwilę o tym, co dzieje się na zewnątrz. Miejsca, w których wizyta nie wynika tylko z chęci zadbania o swoje paznokcie. Nasze salony wpisały się w grafik ich życia – wyjaśnia Marzena Kanclerska, założycielka salonów Nail Spa. Trudno się z nią nie zgodzić. Grafiki pękają w szwach, a umówienie wizyty z dnia na dzień, w godzinie dogodnej dla osoby pracującej, graniczy z cudem. Nail Spa jest jednak moim pewniakiem na mapie Warszawy – miejscem, na którym nigdy się nie zawiodłam i do którego z pewnością będę wracać. Przyjazne wnętrza, kompetentna kadra i przepyszna herbata odpowiadają wszystkim moim potrzebom. 

Salon Wisła  (Fot. Materiały prasowe)

Salon Wisła

Salon Wisła (Fot. Materiały prasowe)

Pierwszą wizytę w salonie zaplanowałam na piątkowe popołudnie. Już od przekroczenia progu wiedziałam, że była to świetna decyzja. Nie mogłam bowiem lepiej zacząć weekendu. Przytulny wystrój w połączeniu ze swobodną atmosferą pozwalają poczuć się tu jak w domu. A jako ostatnia klientka mogłam się w pełni zrelaksować, układając myśli w rytm muzyki przenoszącej mnie na słoneczne plaże Kalifornii. Już wtedy wiedziałam, że odwiedzę to miejsce jeszcze nie raz.

Jego charakter to jednak nie wszystko. Manikiur, który można sobie zafundować w Salonie Wisła, jest naprawdę niepowtarzalny. – Za filozofią tego miejsca od początku stały niebanalne i nieoczywiste paznokcie. Zainspirowały mnie dziewczyny z Wah Nails w Londynie, dzięki którym paznokcie przestały kojarzyć się z negatywnymi stereotypami, ale stały nieodłącznym atrybutem miejskiego stylu – tłumaczy Zuzanna Wiślicka, właścicielka Salonu Wisła. – Inspiracje czerpiemy z otoczenia, sztuki, mody, książek, ulubionych płyt, a także prac innych artystek. Obserwujemy się wszystkie, na całym świecie. Instagram to nasza potęga i środek komunikacji – wyjaśnia. W miejscu, które stworzyła, na paznokciach może więc powstać absolutnie wszystko. Kolorowe, neonowe wzory jak  z lat 80., wpisujące się w aktualne trendy motywy zwierzęce, a także te inspirowane twórczością Władysława Strzemińskiego czy polskim plakatem. To tylko niektóre z propozycji! 

Salon Wisła (Fot. Materiały prasowe)

 

Urszula Zwiefka
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę