Znaleziono 0 artykułów
26.09.2021

Lisa z zespołu Blackpink: Odkryłam nowy styl

Fot. materiały prasowe

Lisa z zespołu Blackpink opowiada o sławie, pewności siebie i o pracy nad swoim pierwszym solowym albumem zatytułowanym „Lalisa”.

Lisa (znana też jako Lalisa Manoban) jest supergwiazdą. Na Instagramie obserwuje ją ponad 60 mln osób, jest ambasadorką Bulgari i Celine, tancerką i raperką w zespole Blackpink. A teraz ukazuje się jej solowa płyta „Lalisa”, która znajduje się na szczycie listy przebojów iTunes w 60 krajach, w zaledwie dwa dni osiągnęła oszałamiające 100 mln odsłon, co jest rekordowym wynikiem dla solowego projektu gwiazdy K-popu.

Czy ktokolwiek wątpił, że 24-letnia artystka pobije rekordy popularności? Od debiutu Blackpink latem 2016 r. i takich piosenek, jak „Whistle” i „Boombayah”, wiadomo było, że Lisa ma w sobie to coś. W ciągu kolejnych pięciu lat rozwijała swoje talenty, pozostając – mimo sukcesów i kierowanych w jej stronę wyrazów uznania – pracowitą, uwielbiającą koty Lalisą, w której zakochali się fani Blackpink.

W nowym singlu „Lalisa” – pierwszym z jej debiutanckiego albumu o tym samym tytule – śpiewa o próbie godzenia sprzeczności. Nie rezygnuje z bycia w centrum uwagi, jej obecność na scenie jest mocno zarysowana, często zmieniają się jej kreacje oraz ekstrawagancka scenografia, a jej muzyka jest przesycona onieśmielającą pewnością siebie i radością. Chcesz, by zawył alarm / Powiedz to światu, pocałuj moje imię – żąda, a my nie mamy wyjścia – musimy się podporządkować.

W rozmowie z Lisą dowiadujemy się, jak zostać ikoną kultury naszych czasów.

Singiel zatytułowałaś swoim imieniem. Czego fani mogą się o tobie dowiedzieć, słuchając tej piosenki?

Chciałam im przekazać, kim jestem. „Lalisa” to nie jest mój pseudonim, lecz prawdziwe imię, mnie kojarzące się z pewnością siebie. Fanom Blackpink często powtarzam: Bądźcie pewni siebie! I właśnie to chciałam przekazać im moją nową płytą. Zarówno do pierwszego singla, jak i do piosenki „Money” bardzo lubię tańczyć i rapować.

Jakie spostrzeżenie na temat samej siebie zaskoczyło cię, kiedy zaczęłaś pracować jako solistka?

Pracując nad „Lalisą”, odkryłam, że lubię nie tylko melodyczny rap, lecz także ten ostrzejszy. Wypróbowałam go w  „Money” i bardzo spodobał mi się styl hip-hopowy, w którym rapuje się szybko, a bit jest mocny. Pasuję do tego stylu, o czym sama musiałam się przekonać. A fani prawdopodobnie pierwszy raz usłyszeli mnie w takim wydaniu. Myślę, że fajnie jest teraz porównywać, czym różni się ta muzyka od melodyjnego rapu.

Teasery zapowiadające singiel i płytę były mroczne i dramatyczne – jak ujęcie, w którym wisisz na łańcuchu ubrana w niesamowitą suknię Alexandre'a Vauthiera. Ale pierwszy teledysk, jego wizualny styl, jest krzykliwy, pełen życia. Z czego wynikają te kontrasty? I jak bardzo byłaś zaangażowana w powstawanie tych koncepcji?

Pracując nad tym albumem, chciałam oddać fanom pozytywną energię, którą od nich dostaję. Dlatego ten teaser i cała reszta miały tak silne wibracje.

Co w nagrywaniu solowego albumu było najtrudniejsze, ale dało ci najwięcej satysfakcji?

Nic nie sprawiło mi szczególnej trudności. W przeciwieństwie do pracy z zespołem, tym razem jestem na scenie sama. Występ z jedną piosenką trwa trzy minuty i zabłysnę w nim tylko, jeśli utrzymam wysoki poziom energii. Dlatego bardziej niż zwykle zadbałam o swoją siłę fizyczną i zdrowie. Pomyślałam: Jeśli zamierzasz to zrobić, zrób to dobrze! Żeby być w formie i nabrać siły codziennie ćwiczyłam na siłowni i uprawiałam pilates. To zdecydowanie mi pomogło.

Ile piosenek przesłuchałaś i ile nagrałaś wersji próbnych, zanim wybrałaś dwie, które odpowiadają ci najbardziej?

Na początku nie wiedziałam, że wybiorę tylko dwie piosenki. Te spodobały mi się najbardziej. Gdy usłyszałam je po raz pierwszy, od razu postanowiłam, że są moje!

Z dnia na dzień zyskałaś światową sławę – co robisz, żeby nadal twardo stąpać po ziemi, w jaki sposób wyciszasz się?

Zawsze staram się myśleć pozytywnie. W stresujących momentach poprawiam sobie nastrój, patrząc na nasze koty i myśląc o fanach Blackpink.

W świecie mody i muzyki jesteś uznawana za ikonę stylu. W jakich ubraniach czujesz się najwygodniej?

Zazwyczaj noszę krótkie topy i spodnie dresowe. To idealny strój do ćwiczenia tańca. Lubię też ubrania vintage, piękne naszyjniki i dodatki.

Bycie artystką docenianą na całym świecie wiąże się z określonymi wymaganiami, silną presją. Jak radzisz sobie z trudnymi emocjami?

Zawsze dobrze się czuję z moją wspaniałą rodziną i przyjaciółmi – moją prawdziwą rodziną, która daje mi dużo miłości i wsparcia, oraz moją drugą rodziną, członkiniami Blackpink. A także z naszymi fanami! To ludzie, którzy mobilizują mnie, by dawać z siebie wszystko.

Taylor Glasby
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę