Znaleziono 0 artykułów
28.08.2020

Sprawdzone sposoby na odpowiedzialne kupowanie dżinsów

Isabel Lucy (Fot. materiały prasowe)

Każdego roku sprzedaje się na świecie 4,5 mld par dżinsów. Wyprodukowanie jednej oznacza zużycie ponad 10 tys. litrów wody i ogromnej ilości chemikaliów. Eksperci z inicjatywy The Jeans Redesign radzą, jak kupując dżinsy, nie rujnować planety. To jest możliwe.

Podczas pandemii szukaliśmy spodni dresowych lub kolarek, ale dżinsy pozostają podstawowym elementem garderoby. Każdego roku sprzedaje się na świecie 4,5 mld par. Niestety – koszty naszej miłości do denimu są duże. Produkcja jednej pary oznacza zużycie 10 850 litrów wody i często wiąże się z użyciem szkodliwych chemikaliów.

– Głównym materiałem używanym do produkcji dżinsów jest bawełna, która wymaga ogromnej ilości pestycydów i nawozów – mówi Laura Balmond, kierowniczka programu Fundacji Ellen MacArthur działającej w ramach inicjatywy marek Fashion Circular. – Poza tym używane są ogromne ilości chemikaliów i syntetycznych barwników. Aby uzyskać pożądany kolor, dżinsy wielokrotnie się pierze, używa kwasów i chemicznych wybielaczy.

Dlatego Fundacja Ellen MacArthur rok temu wprowadziła inicjatywę The Jeans Redesign, której celem jest walka z zanieczyszczeniem, marnotrawstwem i niszczącymi praktykami towarzyszącymi produkcji dżinsów. Jej wytyczne określają minimalne wymagania, których powinny przestrzegać marki. Do tej pory w The Jeans Redesign zarejestrowało się kilkudziesięciu producentów, w tym Gap, Wrangler czy Lee.

Są też nowe marki, które starają się produkować dżinsy w bardziej zrównoważony i etyczny sposób. Australijska Outland Denim, której fanką jest Meghan Markle, używa innowacyjnej technologii, aby zmniejszyć wpływ produkcji dżinsów na środowisko. – Jesteśmy w stanie wyprodukować odzież, zużywając 86 proc. mniej wody, 57 proc. mniej energii i 83 proc. mniej chemikaliów, niż wymagają tego konwencjonalne metody – tłumaczy założyciel i dyrektor zarządzający marki James Bartle. Outland Denim zatrudnia szwaczki w Kambodży, które w innym przypadku znalazłyby się w trudnej sytuacji.

Holly Olivia (Fot. materiały prasowe)

Brytyjska marka E.L.V. Denim korzysta z istniejącego już dżinsu – aby stworzyć nowy produkt, łączy spodnie lub kurtki. – Spodobał mi się pomysł użycia materiałów, które już istnieją – mówi założycielka marki Anna Foster.

Bardzo ważne jest, abyśmy wszyscy kupowali dżinsy w bardziej zrównoważony sposób – niezależnie, czy inwestujemy w ekologiczne marki, czy buszujemy w second-handach. Radzimy, jak to robić.

Wybieraj włókna organiczne i naturalne

Organiczna bawełna wymaga zużycia o 91 proc. mniej „niebieskiej” wody (pochodzącej ze źródeł słodkowodnych lub wód gruntowych) niż klasyczny odpowiednik, co oznacza, że jest dużo lepszym wyborem na dżinsy. Inne włókna roślinne, które zużywają mniej wody, to lyocell lub konopie.

Poszukaj więc dżinsów, które są wykonane z naturalnego włókna. Poza tym, że są przyjazne środowisku już na starcie, to potem znacznie łatwiej poddać je recyklingowi. – W wytycznych Jeans Redesing precyzujemy, że co najmniej 98 proc. składu tkaniny musi być pochodzenia roślinnego – mówi Laura Balmond.

(Fot. Getty Images)

Unikaj dżinsów ze streczem

Jeśli to możliwe, najlepiej unikać dżinsów ze streczem wykonanych z mieszanki bawełny i poliestru. Połączenie naturalnych i syntetycznych materiałów oznacza, że proces recyklingu będzie dużo trudniejszy, a poliester w czasie prania uwalnia szkodliwe mikroplastiki.

Marki, takie jak Stella McCartney, opracowują bardziej przyjazne środowisku alternatywy. Na początku tego roku projektantka we współpracy z włoską firmą denimową Candiani wprowadziła pierwszy na świecie biodegradowalny elastyczny denim z włókien pochodzenia roślinnego.

Szukaj dżinsów z certyfikatami

Do farbowania i obróbki dżinsów w celu uzyskania efektu zniszczenia używana jest ogromna ilość chemii. To jest niezwykle szkodliwe dla środowiska. Dlatego warto szukać dżinsów z certyfikatami Bluesign czy Standard 100 by OEKO-TEX, które są gwarancją, że szkodliwe chemikalia nie zostały użyte.

Wybieraj marki, które wykorzystują techniki barwienia i obróbki niewymagające dużego zużycia wody. – Tam, gdzie to możliwe, używamy barwinków SaveBlue, które pozwalają zaoszczędzić 87,5 proc. wody w procesie farbowania w porównaniu do klasycznych metod – mówi James Bartle z Outland Denim. – Niedawno rozwinięta technologia pozwala na zużywanie mniejszej ilości wody, a także energii i środków chemicznych.

Kupuj vintage

Z uwagi na ogrom dżinsu, który już został wyprodukowany, kupowanie vintage wydaje się opcją najbardziej przyjazną dla planety. Według WRAP przedłużenie życia odzieży o dziewięć miesięcy może zmniejszyć jej ślad węglowy i wodny o 20-30 proc. Dotyczy to także odzieży po upcyklingu. – Dżins jest jednym z najciężej pracujących materiałów. Został zaprojektowany z myślą o ubraniach roboczych – tłumaczy Anna Foster E.L.V. Denim.

E.L.V. Denim (Fot. materiały prasowe)

Dbaj o dżinsy, które masz

Przedłużanie życia własnych dżinsów oznacza także odpowiednie dbanie o nie. Nie należy ich zbyt często prać, co pozwoli zaoszczędzić wodę i ograniczy uwalnianie mikroplastików. – Pierz dżinsy jedynie wtedy, kiedy to konieczne – radzi James Bartle. – Denim starzeje się lepiej, gdy jest rzadziej prany.

Zamiast wyrzucać, naprawiajmy rozdarcia w dżinsach. – Cerowanie można wykonać w kreatywny sposób. Możesz dodać dżinsom indywidualnego charakteru – zachęca Anna Foster.

Emily Chan
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę