Znaleziono 0 artykułów
26.04.2021

Wirtualna szafa w stylu Cher ze „Słodkich zmartwień”

Fot. Shutterstock

Wirtualna garderoba zamknięta w aplikacji Whering ułatwia przeglądanie ubrań z naszych szaf. Pomaga też kupować w bardziej zrównoważony sposób.

Minęło ponad 25 lat, odkąd cyfrowa szafa Cher Horowitz ze „Słodkich zmartwień” stała się obiektem pożądania nastolatek na całym świecie. Bohaterka filmu komponowała stylizacje jednym kliknięciem w klawiaturę topornego komputera z lat 90. Teraz za sprawą aplikacji Whering dziecięce marzenia stały się rzeczywistością.

 

Chcemy zmienić sposób interakcji z odzieżą i zakończyć błędne koło, na które składają się kupowanie pod wpływem impulsu i brak możliwości zapamiętania tego, co jest w naszych szafach – mówi Bianca Rangecroft, założycielka i dyrektor generalna Whering.

Aplikacja działa niczym osobisty stylista – dzięki algorytmowi bierze pod lupę przygotowane zestawy i proponuje nowe. Co jakiś czas wskazuje także ekologiczne ubrania i dodatki od Ganni, Mother of Pearl, z drugiej ręki lub wynajmu, którymi możesz uzupełnić swoją szafę. – Whering proponuje wysokiej jakości elementy zgodne z twoim stylem – mówi Bianca.

Fot. Shutterstock

W dodatku aplikacja przeanalizuje wpływ twojej garderoby na środowisko, uwzględniając emisję dwutlenku węgla, którą zmniejszasz, przedłużając żywotność ubrań. Ułatwi również podejmowanie zrównoważonych decyzji poprzez monitorowanie tego, jak często nosisz dany element garderoby.

Dzięki współpracy z organizacjami charytatywnymi Whering znajduje nowe domy dla rzeczy zalegających w szafach. W najbliższym czasie firma planuje poszerzyć ofertę, umożliwiając odsprzedaż nienoszonych ubrań za pośrednictwem platformy. – Celem jest przedłużenie życia odzieży z jednoczesnym zapewnieniem klientom profesjonalnej obsługi – mówi Bianca.

Cher w „Clueless” po przesunięciu myszką widziała, jak dany komplet będzie wyglądał na jej sylwetce. Nad tym również pracują specjaliści Whering. – Chcemy, by aplikacja realizowała wszystkie potrzeby związane z modą – podsumowuje Rangecroft.

Emily Chan
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę