Znaleziono 0 artykułów
05.11.2018

W oparach opium

Zoë Kravitz (Fot. Materiały prasowe)

Zoë Kravitz, nowa ambasadorka zapachu Black Opium od YSL, ma wszystko – karierę, której wcale nie zawdzięcza sławnym rodzicom, magnetyczną urodę i siłę przebicia.  Od 16 listopada oglądamy ją  w kinach w drugiej części „Fantastycznych zwierząt”. 

Z Zoë Kravitz spotykam się w Londynie przy okazji promocji zapachu Black Opium YSL. Z filmów i teledysków znam jej rockowy wizerunek, więc spodziewam się poznać współczesną Walkirię. Tymczasem siedzi przede mną drobna dziewczyna o dziecinnej buzi, ubrana w koszulę w gwiazdki i sportowe buty. Upstrzonymi drobnymi tatuażami palcami bierze do ręki październikowy numer „Vogue’a”, który jej podaję. Na okładce w radosnej pozie zastygł zespół z Chicago – Folk! ​Oh, how cool! – ożywia się.

Zoë Kravitz (Fot. Materiały prasowe)


 Trudno wyobrazić sobie zapach, który pasowałby do niej lepiej niż Black Opium. W nazwie ma kolor czarny, a Zoë, nawet jeśli tylko jej babcia (od strony ojca) i dziadek (od strony mamy), byli czarnoskórzy, identyfikuje się z kobietami „of all colors”. Wie, jak ciężko im przebić się w świecie filmu. Jeszcze rzadziej zostają twarzami perfum, dlatego rolę ambasadorki traktuje jak misję – chce ośmielić kobiety takie jak ona, by walczyły o swoje prawa. To o tyle łatwe, że zapach, który przyszło jej reklamować, należy do jej ulubionych. Jedną z poprzednich wersji (pierwsza powstała w 1997 roku) wywąchała na nieznajomej i natychmiast zapragnęła mieć. Lubi w nim to, że nie jest jednoznacznie kobiecy. 
 
– Kobieta nie musi być bezradną istotą w różowej tiulowej spódniczce ani pięknością w opałach. Black Opium ma w sobie charakterystyczny pazur, który sprawia, że jest seksowny – mówi. A jak opisałaby go osobie, która nie miała jeszcze okazji go powąchać? – Słodki i ziemny – pada zdecydowana odpowiedź. Tymczasem ja w najnowszej wersji Black Opium wyczuwam espresso, wanilię i modne ostatnio białe kwiaty. Kawa i jaśmin to ulubione nuty Zoë, bo jak tu nie ulec zapachowi świeżo mielonej kawy czy kwitnącego jaśminu? W Nowym Jorku, gdzie mieszka aktorka, coffeeshopów jest mnóstwo, ale ona zwykle kupuje americano lub cortado z Blue Bottle. Uważa też, że to miasto jest idealne do imprezowania – David Bowie, Michael Jackson, Al Green. Jedzenie o trzeciej nad ranem – to wszystko zachęca do zabawy – wylicza Kravitz. 

Black Opium (Fot.Materiały prasowe)
Reklama

Motywem przewodnim filmu promującego kampanię nowego zapachu jest nocne wyjście do klubu, ale nie w Nowym Jorku. Reżyser Jonas Lindstroem uznał, że zamglona sceneria miejskiego, azjatyckiego pejzażu lepiej odda klimat uzależnienia, więc nakręcił spot w Tajlandii i Japonii. Zoe w roli żądnej przygody fanki perfum wypadła przekonująco. Nic dziwnego, skoro jak przystało na córkę muzyka Lenny’ego Kravitza i aktorki Lisy Bonnet, scenę ma we krwi. Opiniotwórczy magazyn „Variety” już dawno nazwał ją „aktorką, której karierę należy śledzić”. Za chwilę zobaczymy ją w najnowszym sezonie serialu HBO „Wielkie kłamstewka”, a 16 listopada do kin wejdzie druga część filmu „Fantastyczne zwierzęta”. Nawet tak doświadczona aktorka przyznaje, że dawno nie przeżyła czegoś równie ekscytującego jak nocne zdjęcia do reklamy perfum. – Nie wspomnę już o tajskim jedzeniu! – śmieje się.
 
Woda perfumowana Black Opium Yves Saint Laurent kosztuje 409 zł za 50ml.
 

Katarzyna Straszewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę