Znaleziono 0 artykułów
17.09.2019

Warsaw Gallery Weekend: Stolica sztuką silna

Kate Moss / (Fot. Mary McCartney)

W najbliższy piątek, 20 września, rozpocznie się Warsaw Gallery Weekend. Prezentujemy trzy ścieżki zwiedzania galerii biorących udział w prestiżowym wydarzeniu: dla neokonserwatystów, dla eksperymentatorów i dla uważnych na język.

Wiek dziecięcy ma swoje uroki, ale to dojrzałość jest czasem, gdy można rozwinąć skrzydła, świadomie uwodzić, a na końcu ponosić konsekwencje swoich wyborów. Warsaw Gallery Weekend – wielkie stołeczne święto sztuki współczesnej – w dziewiątym roku swojego istnienia wchodzi w wiek dorosły. Impreza, która rodziła się niejako oddolnie, dźwigając się z trudnego kontekstu rynku kolekcjonerskiego i obiegu galeryjnego, wreszcie osiągnęła pełnoletniość. Oznaczoną nie cyfrą w dowodzie, ale kondycją i apetytami. Poprzednie edycje WGW obfitowały w eksperymenty (dość partyzanckie pop-upy i performanse w przestrzeni miejskiej) i mniejsze lub większe skandale, przede wszystkim towarzyskie. Wydarzenie zapatrzone było w starszych kolegów po fachu, takich jak choćby Berlin Gallery Weekend. Nie obyło się bez westchnień, że „jeszcze tam, gdzie oni, nie jesteśmy”, bo brakuje nam mocnych galerii, artystów z realnym sukcesem, kolekcjonerów, którzy naprawdę tworzą zbiory sztuki. Tegoroczna edycja odcina się od tych korzeni. 27 galerii złożyło program, który wydaje się dużo bardziej klasyczny, zachowawczy i zrozumiały, także dla tych, dla których sztuka nie jest chlebem powszednim, ale weekendową przyjemnością. Są więc w programie główne atrakcje, a także prezentacje nowych klasyków, którzy flirtują z popkulturą i tworzą sztukę nie tylko intelektualnie stymulującą, ale też piękną. Dla złaknionych potencjału wywrotowego oferta jest mniejsza. Ale oni także, o ile tylko zaakceptują to, że nawet artyści bywają zmęczeni lub dorastają, powinni być zadowoleni.

Wilhelm Sasnal, Bez tytułu, 2018 (Fot. dzięki uprzejmości artysty i Fundacji Galerii Foksal)

Klasycznie

Jeśli szukamy statecznych wzruszeń i chcemy poczuć puls rozpoznawalnej na świecie sztuki, zacznijmy od przeboju tegorocznej edycji, czyli prezentacji nowych prac Wilhelma Sasnala i Artura Żmijewskiego w Fundacji Galerii Foksal (ul. Górskiego 1). W pięknej siedzibie fundacji zaprezentowane zostaną czarno-białe, inspirowane komiksem płótna Sasnala. To oczywiście erudycyjne popisy, w których artysta zamknął i dowcip, i znajomość malarstwa. Prawie dziesięć lat temu namalował obraz, poprzez który mrugał okiem do twórczości Georgesa Seurata (płótno znalazło później swoje miejsce w zbiorach Fondation Louis Vuitton), nowe prace uśmiechają się do Gustave’a Courbeta. Z pracami Sasnala zestawiono drugi, chyba też konserwatywny (w pewnym sensie) głos. Artur Żmijewski to w końcu również klasyk sztuki zaangażowanej, sprzeciwu, nowego języka filmowego w sztuce. Żmijewski pokazuje film i fotografie przedstawiające gesty nienawiści i przemocy.

Obejrzawszy klasyków z pierwszego szeregu, okrzepłych w roli artystycznych wieszczy, przemieszczamy się na plac Konstytucji do galerii BWA (ul. Marszałkowska 34/50). Tu szukamy sztuki wprawdzie trochę młodszej, ale równie ikonicznej. Paweł Bownik, zawzięty intelektualista i eksperymentator z potencjałem do fotografii, zaprezentuje nowy cykl zdjęć inspirowanych rozkładem kolorów w kole. To patent sir Isaaca Newtona na to, jak odmalować skalę i temperaturę barw, jak uporządkować coś tak ulotnego jak kolor i pokazać go na przyrodoznawczym schemacie. Bownik już kilka razy z sukcesami przyglądał się kolorom i je porządkował. Tutaj nie dość, że zaprezentuje swój potencjał w pełnej krasie, to jeszcze umiejętnie poflirtuje z tym, co komercyjne i szeroko rozpoznawalne – z op-artowskim kołem, które od kilku ładnych sezonów jest w Polsce hitem aukcyjnej sprzedaży.

Eksperymentalnie

Podobne artykuły„Vogue Polska” zaprasza fotografkę Mary McCartney do WarszawyAnna KonieczyńskaJeśli jednak duch rebelii nie wszystek w nas umarł, możemy uzupełnić spacer o sztukę bardziej zaczepną. Nie można przegapić „Nowego Królestwa” Mikołaja Sobczaka w Polana Institute (al. Jana Pawła II 49). Lokalne political fiction, które Sobczak odmalowuje w swoim cyklu prac na płótnach (czegóż tu nie ma! Mazowieckie wierzby, torturowani prorocy, modni w tym sezonie zombie tańczą razem, wzięci pod boki), powinno ucieszyć każdego złaknionego autorskiej wizji świata. Sobczak powoli wyrasta na supergwiazdę młodej europejskiej sztuki, a kolekcjonerzy spoza Polski ustawiają się w ogonku po jego prace. Warto zobaczyć, co wypuszczamy w świat.

Koło / (Fot. Materiały prasowe)

Złaknionych „świata u nas” skusi na pewno wystawa Mary McCartney, brytyjskiej portrecistki i fotografki mody. Kadry zawieszone pomiędzy intymnym, nieco hipsterskim podglądaniem, a pięknym kronikarstwem w starym stylu obejrzymy w Muzeum Woli, oddziale Muzeum Warszawy. Instytucja już kilka lat temu zaczęła konstruować świetną kuratorską linię (np. wystawy jednego przedmiotu). Ekspozycja „Monochrome & Colour” powstała we współpracy i z inspiracji „Vogue Polska”.

(Fot. Mary McCartney)

Po obejrzeniu Sobczaka i McCartney można jeszcze zerknąć na nowe prace Zuzy Golińskiej w galerii Piktogram. Eksperymentująca z formą w przestrzeni artystka tym razem pokazała rzeźbiarskie pomysły oparte na okręgu. I jak to z okręgiem, można sobie przy nim opowiedzieć historię o obrotach sfer niebieskich, cykliczności zdarzeń, ruchach planet. Lub, jak chce Golińska, o dystopijnym końcu świata. Konstrukcje wykonane są ze stali odzyskanej ze Stoczni Gdańskiej, którą obrabiano w fabryce w Iwano-Frankiwsku. Dlatego artystka nalega, by jako współautorów wymieniać również Yuriego Volmana (spawanie) i Ihora Propokopiya (malowanie proszkowe). Elegancko.

Zuza Golińska, Słońca (detal), 2019, dzięki uprzejmości artystki i galerii Piktogram

Dla językowo uważnych

Przyjemność z tegorocznego WGW powinni czerpać również ci, którzy szukają językowych atrakcji. W Wizytującej (ul. Grzybowska 88) pokazane zostaną prace Pawła Susida – wybitnego analityka słów i lidera semantyki w polskim malarstwie. Tym razem na brawurowych, podkolorowanych, opartych na literze kompozycjach znalazły się cytaty z Giordana Bruna. Artysta tłumaczy, że dziś jeszcze bardziej niż kiedyś warto przyglądać się tym, którzy mówią prawdę. Nawet jeśli otoczenie twierdzi inaczej, a przełom naukowy potwierdzający nasze tezy wydarzy się dopiero 200 lat później. Se non è vero, è molto ben trovato. 

Na słowie, siłą rzeczy, oparta będzie również prezentacja Muzeum Susch, która odbędzie się 21 września o godzinie 11.30 w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki (pl. Małachowskiego 3). Piotr Kosiewski poprowadzi spotkanie z Grażyną Kulczyk, która ma opowiedzieć o idei i praktyce stworzenia szwajcarskiej instutucji prezentującej także polską sztukę.

Muzeum Susch (Fot. Andreas Badrutt)

Poruszajmy się dalej kluczem alfabetu. W Jednostce (ul. Andersa 13) pokazane zostaną wyimki ze świetnej pracy Andrzeja Tobisa „A-Z (Gabloty Edukacyjne)”. Fotograf od 12 lat zamyka w kadrach współczesne sytuacje, które twórczo nawiązują do zdjęć opublikowanych w 1954 roku w polsko-niemieckim słowniku ilustrowanym. Ma już 180 haseł, w tym m.in. „okienko kabiny samochodu”. Świetny, przemyślany, wręcz bibliotekarski w swojej skrupulatności projekt to dowód na to, że encyklopedyści trzymają się mocno.

Dla prenumeratorów „Vogue Polska” przygotowaliśmy specjalne oprowadzanie po najciekawszych wystawach WGW. Galerie będzie można odwiedzić dwoma ścieżkami. Pierwsza grupa – Centrum (licząca 20 osób) – zobaczy galerie Szara, Monopol i BWA Warszawa. Druga – Muranów (także obejmująca 20 osób) – odwiedzi Polana Institute, Esta, Leto i Jednostkę. Oprowadzania będą trwały 60-90 minut.

Oprowadzanie pod hasłem „Centrum” obejmie wystawę „Czy to sen, czy jawa?! Nie, to Sumatra!”, Wojciecha Kucharczyka w Galerii Szarej, po której oprowadzają Joanna Rzepka-Dziedzic i Małgorzata Miśniakiewicz. Po wystawie „Lato 2019” w galerii Monopol oprowadzi sam artysta Tymek Borowski. O ekspozycji „Kolory straconego czasu” Bownika w BWA Warszawa opowiedzą artysta oraz kurator Michał Suchora. Zbiórka o godzinie 14.00 przed wejściem do budynku, ul. Marszałkowska 34/50. Opiekun grupy Centrum: Małgosia Kowalska.

Oprowadzanie pod hasłem „Muranów” obejmie wystawy „Nowe Królestwo” Mikołaja Sobczaka w Galerii Polana z udziałem artysty. Następy etap to „Światło mojego życia” Jana Chwałczyka w Galerii Esta (oprowadza Jacek Stapowicz), a potem „Konfiguracje” Zbigniewa Andrzeja Natkańca (oprowadzanie: Sebastian Gawłowski). Ostatni przystanek to galeria Jednostka i jej wystawa „A-Z 2018 (sprawozdanie roczne)” Andrzeja Tobisa (artysta spotka się ze zwiedzającymi w galerii). Zbiórka o godzinie 14.00 przed wejściem do Galerii Polana przy ul. Jana Pawła II 49 .Opiekun grupy Muranów: Magda Bulera. 

 

Anna Theiss
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę