Znaleziono 0 artykułów
17.09.2019

„Vogue Polska” zaprasza fotografkę Mary McCartney do Warszawy

Kate Moss (Fot. Mary McCartney)

Córka Beatlesa i jego ukochanej żony Lindy, też fotografki, siostra pionierki mody ekologicznej oraz artystka, która regularnie współpracuje z międzynarodowymi edycjami „Vogue’a”, pokaże swoje prace na pierwszej w tej części Europy wystawie, będącej wydarzeniem towarzyszącym Warsaw Gallery Weekend. Na „Monochrome & Colour”, nazywanej przez samą autorkę „osobistą antologią”, zapraszają „Vogue Polska” i Muzeum Woli, oddział Muzeum Warszawy.

– Nie wystarczy, że zdjęcie jest interesujące. Chciałabym, żeby osoba, którą portretuję, lubiła siebie na tej fotografii. Moją ambicją jest poznanie drugiego człowieka – mówi Mary McCartney, która przyjeżdża do Warszawy z wystawą „Monochrome & Colour”. Może dlatego każdy jej kadr jest nasycony emocjami, intymny, spontaniczny. Jakby uchwyciła swoich bohaterów w chwilach czułości, skupienia, wzruszenia. Nacisnęła spust migawki, gdy zrelaksowani odkrywają swoją prawdziwą twarz. – Jak to osiągnąć? Uciszyć ego. To lekcja, którą odebrałam od mojej mamy. Jej motto brzmiało: prostota zawsze się obroni – tłumaczy artystka.

Autoportret (Fot. Mary McCartney)

Mama Mary, Linda, żona Paula McCartneya, która zmarła ponad 20 lat temu na raka piersi, fotografowała Beatlesów, Jimiego Hendrixa, Arethę Franklin. Jej zdjęcie Erica Claptona z 1968 roku było pierwszym autorstwa kobiety, które ozdobiło okładkę magazynu „Rolling Stone”. Mary, pierworodna córka Paula i jego żony Lindy, urodzona w 1969 roku w Londynie, nie zawsze jednak chciała iść w ślady mamy. Wiedziała natomiast, że nigdy nie stanie na scenie. Chociaż po drugiej stronie obiektywu pokazała się, gdy miała niecały rok (na zdjęciu z okładki płyty „McCartney” z 1970 roku), od tej pory wolała ukrywać się w cieniu. 

– Rodzice są dla mnie największą inspiracją – mówi McCartney. – Niesamowicie twórczy, interesujący, motywujący. Zawsze dbali o to, żebyśmy mieli szerokie horyzonty. Moje dzieciństwo było szczęśliwe, hałaśliwe, energetyczne – wspomina McCartney dorastanie w domu z rodzicami, których nazywa „wagabundami”, oraz rodzeństwem – młodszym bratem Jamesem, siostrą Stellą i dwójką dziewczynek z poprzednich związków rodziców. Mała Mary chciała zostać pielęgniarką jak jej babcia, ale po zabiegu usunięcia migdałków zrozumiała, że medycyna nie jest jej drogą. Od przedszkola odwiedzała mamę w ciemni. Obserwując ją przy pracy, uświadomiła sobie, że najbezpieczniej czuje się z aparatem w dłoni. – To była magia. Z negatywu nagle powstawał obraz – wspomina artystka. Od mamy dostała swoją pierwszą leicę R. Profesjonalnie zajmuje się fotografią od 1992 roku. – Teraz widzę, jak bardzo jestem do mamy podobna. Widzę w sobie jej miny i maniery – śmieje się Mary. Jej największy żal? Że za rzadko Lindę fotografowała. 

Johnny Depp (Fot. Mary McCartney)
(Fot. Mary McCartney)

Poza mamą idolami McCartney są znani z zamiłowania do realizmu Diane Arbus i Henri Cartier-Bresson. Autentyczne, piękne w swojej surowości, nowoczesne zdjęcia artystki zobaczymy już w ten piątek w Warszawie. Na wystawę „Monochrome & Colour” McCartney wybrała prace spośród całego, liczącego kilkanaście tysięcy zdjęć archiwum. Projekt pod tym samym tytułem po raz pierwszy ukazał się w formie dwutomowego albumu (GOST Books, 2014).

Mary McCartney łączy światy, jej prace można zobaczyć zarówno w prestiżowych galeriach, jak i sztokholmskim muzeum Fotografiska, National Portrait Gallery czy Muzeum Wiktorii i Alberta oraz w magazynach o modzie: „Vogue” (dla „Vogue Polska” stworzyła już sesję „Kalifornijska wędrówka” z letniego wydania), „GQ”, „Love Magazine”. Tworzy też kampanie reklamowe dla swojej siostry, ostatnio dla linii bieliźnianej. To, co wspólne dla jej prac, to czułe oko obserwatora, refleks i osobiste zaangażowanie. I choć fotografka zajmuje się modą, współpracując m.in. ze swoją siostrą Stellą McCartney, to jej najbardziej znane prace eksplorują temat zwykłego życia niezwykłych postaci. Mary sportretowała pracę Baletu Królewskiego po godzinach („Off Pointe”), a w cyklu „Twelfth Night” – Marka Rylance’a, legendę teatru szekspirowskiego. A w trwającym wciąż od 1990 roku projekcie „From Where I Stand” utrwala momenty ze swojego życia, zarówno tego, które toczy się publicznie, w świetle reflektorów, jak i tego nieoficjalnego, ale u boku sławnych rodziców – Paula i Lindy McCartney, Madonny czy Bono. Wiele prac z tego cyklu pojawi się zresztą na warszawskiej wystawie, a szczególnym uzupełnieniem będzie efekt najnowszego projektu, który fotografka zrealizowała specjalnie na zamówienie „Vogue Polska”, w ramach sesji do listopadowego numeru. Polska publiczność będzie też mogła zobaczyć przekrojowy „From Where I Stand”, którego obszerne fragmenty zostaną zaprezentowane przed polską publicznością.

(Fot. Mary McCartney)
(Fot. Mary McCartney)

Największym wyzwaniem zawodowym był dla Mary zawsze jej tata. – Nie lubi zwyczajnych portretów, zawsze się wygłupia, chce osiągnąć oryginalny efekt. Ale ufa mi, wiedząc, że uchwycę go we właściwym momencie – mówi artystka. W pracy zetknęła się zarówno z gwiazdami – Kate Moss, Johnnym Deppem i ostatnio z Ramim Malekiem, Harrym Stylesem czy idolką młodego pokolenia – Billie Eilish, jak również z głowami państw. Gdy zaprzyjaźniła się z Cherie Blair, z którą pracowała w kampanii na rzecz świadomości raka piersi, żona ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii, Tony’ego, poprosiła Mary o wykonanie pierwszych portretów ich czwartego syna, Leo. W 2015 roku Mary stworzyła też oficjalny portret Elżbiety II, najdłużej panującej królowej Wielkiej Brytanii. 

Równie isotne jak praca artystyczna jest dla McCartney zaangażowanie w działania Meat Free Monday i Green Monday. Mimo że sama napisała dwie książki kucharskie („Food: Vegetarian Home Cooking” i „My Table: Vegetarian Feasts for Family and Friends”), z siostrą Stellą, pionierką mody ekologicznej, łączy ją działalność na rzecz praw zwierząt. Prywatnie Mary wychowuje czterech synów z dwóch małżeństw (urodzony 3 kwietnia 1999 roku pierworodny Arthur Donald jest najstarszym z ośmiorga wnuków Paula). Pierwszego męża, Alistaira Donalda, poślubiła pod koniec lat 90., z drugim – Simonem Aboudem –związana jest od ponad 10 lat. Ich dom jest „domowy”. – Mnóstwo w nim kanap, książek i zabawek. Jak w moim domu rodzinnym – opowiada Mary. I oczywiście zdjęć. Te najpiękniejsze zobaczymy już za chwilę w Warszawie. 

Wystawa będąca wydarzeniem towarzyszącym Warsaw Gallery Weekend 2019, będzie otwarta dla publiczności od 22 września do 5 października w Muzeum Woli, oddziale Muzeum Warszawy. Partnerem producenckim została Fundacja Sztuk Wizualnych. 

Partnerzy wydarzenia

 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę