Znaleziono 0 artykułów
23.07.2018

5 najdziwniejszych współpracy w branży mody

Jeremy Scott i Miley Cyrus (Fot. Getty Images)

Szok jest nieodłączną częścią mody. Ale zdarzają się pomysły, które nawet najwierniejszym fanom fashion mogą wydawać się, delikatnie mówiąc, kuriozalne. Oto pięć najbardziej zaskakujących kolekcji, które powstały we współpracy projektantów z gwiazdami, markami, a nawet postacią z bajki. 

1. Vetements i DHL

T-shirt Vetements i DHL (Fot. Getty Images)

Wszystko zaczęło się od t-shirtu. Główny projektant Vetements, Demna Gvasalia sam stwierdził, że pomysł na projekt był banalny. Jego marka na co dzień korzystała z usług firmy kurierskiej DHL, postanowił więc umieścić jej logo na koszulce. I tak oto Gosha Rubchinskiy, rosyjski projektant, który otworzył pokaz Vetements na sezon wiosna-lato 2016, pojawił się na wybiegu w żółtym t-shircie z czerwonym znaczkiem DHL. Mimo wygórowanej ceny (330 dolarów)  wyprzedał się w dwa tygodnie. Firma kurierska nie dostała za wykorzystanie logo ani grosza. Zgodzili się użyczyć motyw na zasadzie barteru w zamian za 20 koszulek. Sam prezes DHL nosił koszulkę z wielką dumą. Co zrobiło Vetements? Marka poszła za ciosem i w następnym sezonie rozszerzyła ofertę o kurtki, bluzy i czapki. Jednocześnie w perfekcyjny sposób zaprezentowała, jak zwykły t-shirt, który można było kupić na stronie DHL za niecałe 15 dolarów, uczynić godnym pożądania produktem premium.

2. Christopher Kane i Crocs

Kolekcja Christophera Kane'a wiosna-lato 2017 (Fot. Getty Images)

Crocsy to buty, które uwielbiają nasze mamy i babcie. Buty, które idealnie sprawdzą się na działce i wyglądają uroczo na stopach małych dzieci. Co jednak zrobić, kiedy jeden z czołowych brytyjskich projektantów oznajmia „Crocsy są jak najbardziej cool”? Jubileuszowa kolekcja Christophera Kane’a na sezon wiosna-lato 2017 zawierała wszystkie znane hity projektanta oraz małą niespodziankę. Na wybiegu pojawiły się ozdobione kryształami i futrem Crocsy. Podobno Kane od zawsze był fanem tych butów oraz ich „brzydoty”. Nie udało mu się jednak, podobnie jak później Balenciadze, przekonać do nich branży mody. Mimo że są wygodne i zdrowe dla naszych stóp, to na zawsze pozostaną butami, które trzymamy głęboko w szafie i wyciągamy tylko wtedy, kiedy obok nie ma potencjalnych świadków naszej osobistej zbrodni na modzie.

T-shirt Vetements i DHL (Fot. Getty Images)

3. Supreme i Kermit Żaba

T-shirt Supreme (Fot. Getty Images)

Supreme to marka znana z dziwacznych pomysłów, a przede wszystkim niecodziennych partnerów, z którymi tworzy kapsułowe kolekcje. Gdy na billboardach w Nowym Jorku i Los Angeles pojawił się Kermit Żaba w t-shircie z logo Supreme, nikt nie był zbytnio zdziwiony. Okazało się, że zielonego Muppeta w ubraniach marki sfotografował Terry Richardson na potrzeby wystawy w paryskim Colette. Koszulki z Kermitem nie tylko przywoływały radosne wspomnienia z dzieciństwa, ale były hitem wśród blogerów i amerykańskich skate’ów. Do tego rybacki kapelusik z logo piwa Budweiser i mamy supreme’owy komplet doskonały.

4. Anya Hindmarch i Kellogg’s

Kolekcja Anyi Hindmarch jesień-zima 2014-2015 (Fot. Getty Images)

Kolejną projektantką, która uległa nostalgii za dziecięcymi latami, była Anya Hindmarch. W sezonie jesień-zima 2014 roku jej torebki inspirowane były płatkami śniadaniowymi Kellogg’s. Torebka z tygrysem lub kogutem  z pudełka płatków to żaden obciach.  Zwłaszcza, gdy na wybiegu u takich marek jak Moschino królują projekty z wielkim logo McDonald’s. Jakby tego było mało, płatki The Fashion Flakes, promowane sloganem „Fashion is gr-r-reat!”, były dostępne w butikach projektantki i w paryskim Colette. Pysznie!

5. Jeremy Scott i Miley Cyrus

Jeremy Scott i Miley Cyrus (Fot. Getty Images)

Gdy ekscentryczna gwiazda muzyki pop i jeszcze bardziej ekscentryczny projektant łączą siły, efekt może być co najmniej zdumiewający. „Dirty Hippie” nazwano serię akcesoriów autorstwa Miley Cyrus, która powstała na potrzeby kolekcji Jeremy’ego Scotta w 2015 roku. Biżuteria lub, jeśli ktoś woli, rękodzieło piosenkarki, to posklejane zabawki, bransoletki, papierki po cukierkach i inne dziwaczne drobiazgi wrzucane na scenę podczas jej koncertów. Cyrus przyznała, że można wśród nich znaleźć wibrator, a nawet skręta. Jednym z jej projektów był też jednorazowy aparat fotograficzny, który na każdym zdjęciu „dorysowywał” portretowanej osobie głowę jednorożca. Podczas tworzenia swoich małych dzieł sztuki Miley Cyrus podkreślała, że użyła przedmiotów, które kocha.

Katarzyna Pietrewicz-Żero
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę