Znaleziono 0 artykułów
03.12.2022
Artykuł sponsorowany

Anton Denver: Perfumy szyjemy na miarę

03.12.2022
Wnętrze butiku Jo Malone London w Galerii Westfield Mokotów / Fot. Materiały prasowe

O brytyjskim lifestyleu w Warszawie, indywidualnym podejściu do każdego klienta oraz o poszukiwaniach zapachu, który staje się osobistą wizytówką, rozmawiamy z Antonem Denverem, Regional Education Managerem Jo Malone London, przy okazji otwarcia pierwszego polskiego butiku perfumeryjnej marki.

Nasz styl, to, jak się ubieramy, wiele mówi o naszej osobowości. Czy podobnie jest z zapachem? Nasze preferencje zapachowe zdradzają nasz charakter?

Absolutnie tak. Zapach jest czymś bardzo osobistym, charakterystycznym dla każdej osoby na świecie, a sam zapach jest bezpośrednio powiązany ze wspomnieniami. Kiedy coś poczujesz, od razu możesz przenieść się w konkretne miejsce lub pomyśleć o danej osobie. W Jo Malone London patrzymy na zapach jak na część stylu danej osoby. Nawet kiedy szykujesz się do wyjścia, zawsze ostatnim uzupełnieniem stylizacji są perfumy, które są częścią twojej tożsamości. Kiedy zapomnisz ich użyć, czujesz, że czegoś ci brakuje. To coś, z czym kojarzą cię inne osoby. To, za co uwielbiam pracę w Jo Malone London, to to, że każdy z naszych zapachów jest skonstruowany w taki sposób, by można było łączyć ze sobą dwa zapachy. Wybierasz jeden, który jest twoim ulubionym, używasz go jako bazy, a następnie dopełniasz swoją unikatową mieszankę drugim zapachem. W ten sposób tworzysz swój charakter.

Anton Denver/ Fot. Materiały prasowe

Butik w Westfield Mokotów to pierwszy taki sklep Jo Malone London w Polsce. Czy myśląc o jego otwarciu, braliście pod uwagę preferencję polskich klientów? Czy jest coś, co wyróżnia polskie gusta zapachowe?

Kiedy ludzie myślą o zapachach, automatycznie na myśl przychodzą im Francja i Paryż. Jo Malone London jest brytyjską marką, dlatego chcemy, by każdy, kto przyjdzie do naszego butiku w Warszawie, doświadczył jego brytyjskiego charakteru – to jest nasze kluczowe założenie. Musimy pamiętać, że Jo Malone London to marka lifestyle’owa, dlatego robimy wszystko, by każda osoba, która do nas przychodzi, już od samego progu doświadczała go przez usługi, jakie tutaj oferujemy: tworzymy zapachy dla ludzi, ich domów i na wyjątkowe okazje.

Wnętrze butiku Jo Malone London w Galerii Westfield Mokotów / Fot. Materiały prasowe

Chodzi zatem o to, by to klienci pragnęli tego, co reprezentuje sobą Jo Malone London, a nie na odwrót?

Dziś idziesz do drogerii czy perfumerii i wszędzie dostajesz to samo. W Jo Malone London nie chcemy, by klienci przychodzili tylko po to, by poznać nowe zapachy. Chcemy razem tworzyć niepowtarzalne doznanie, jakim jest budowanie czyjejś tożsamości zapachowej, odkrywanie jej wspólnie, a wszystko to na bazie naszych produktów. Kolejna rzecz, która wpływa na wyjątkowość tego miejsca, to personalizacja. Chcemy, by perfumy, które staną się twoimi ulubionymi, były czymś jeszcze bliższym tobie. Dlatego w naszej ofercie istnieje możliwość grawerowania, dobierania kolorów wstążek do flakonów i korków, stylizowania pudełek prezentowych. W Jo Malone London wszystko krąży wokół przeżyć, jakie chcemy zaoferować każdej osobie, która wejdzie do naszego świata przez drzwi butiku.

Szukanie swojego ulubionego zapachu to świetna przygoda, ale też bardzo trudne zadanie. Z pewnością wiele osób będzie przychodziło do butiku Jo Malone London właśnie w poszukiwaniu swojego zapachu, nie wiedząc, od czego zacząć. Jak pomagacie takim osobom?

Wnętrze butiku Jo Malone London w Galerii Westfield Mokotów / Fot. Materiały prasowe

Obsługa naszych butików to profesjonalni styliści zapachowi – naszym założeniem jest, by każdy, kto odwiedzi nasz butik, czuł się zaopiekowany, ale i swobodny w swoich wyborach. Dlatego pomagamy każdemu, kto potrzebuje doradztwa, ale jeśli chce odkrywać nasz świat na własną rękę, absolutnie ma do tego pełne prawo. Początki mogą być trudne, dlatego w naszym butiku czekają niezwykli sprzedawcy, którzy znają nasze produkty i filozofię marki na wskroś i są przygotowani na to, by służyć radą każdej osobie, również tej, która nie ma jeszcze jasno określonych preferencji zapachowych. Każdy z nich przeszedł bardzo szczegółowe specjalistyczne szkolenie. Uwielbiam sposób, w jaki Jo Malone London podchodzi już nie tylko do swoich klientów, lecz także do współpracowników – nie chcemy, by czuli się sprzedawcami produktów marki, ale jego ambasadorami. Dlatego przechodzą trzy intensywne dni szkolenia, gdzie uczą się m.in. wszystkiego o składnikach, z których powstają kompozycje perfum, poznają rodziny zapachowe i ich specyfikę oraz wypracowują sobie bardzo indywidualne podejście do klienta. Stąd przychodząc do nas, masz pewność, że jesteś w rękach kogoś, kto doskonale zna naszą markę, ale ma także świetne pojęcie o samej branży perfumeryjnej. Na samym początku styliści zapachowi zadają kluczowe pytania, które wyznaczą drogę indywidualnej pracy z każdym klientem. Odpowiedzi dadzą kierunek poszukiwań i określą, jakie kompozycje będą pasowały do preferencji danej osoby, co jest już połową sukcesu. 

Wnętrze butiku Jo Malone London w Galerii Westfield Mokotów / Fot. Materiały prasowe

Zacząłeś mi już trochę opowiadać o możliwości personalizacji produktów Jo Malone London – na czym dokładnie ona polega?

Jo Malone London to marka oferująca pakowanie produktów na prezenty, gdyż będąc częścią przemysłu kosmetyków luksusowych, chcemy, by każdy szczegół o tym świadczył. Kluczową usługą jest grawer, który możesz dodać sobie na każdym z naszych produktów – perfumach, świecach czy kosmetykach do pielęgnacji ciała. Możesz wygrawerować, co tylko zechcesz – imię, datę, sentencję. Drugą usługą jest stylizacja naszych produktów – możesz dodać charmsy, zmieniać kolory korków perfum, a nawet wygląd samych flakonów, dodając kokardki w różnych kolorach. Tworzysz coś, co jest możliwie jak najbardziej bliskie tobie lub osobie, którą chcesz obdarować. 

Cały czas mówimy o bardzo indywidualnym podejściu marki do klienta. Gusta zapachowe są bardzo intymną częścią naszej tożsamości. Czy zmieniają się one z biegiem czasu, a może pod wpływem jakichś doświadczeń?

Myślę, że kiedy znajdziesz perfumy, w których się zakochasz, nigdy ich nie zmienisz. Będziesz poszukiwać nowych doświadczeń zapachowych, ale zawsze będziesz do nich wracać. To jest coś, za co uwielbiam pracę w Jo Malone London – struktura każdego zapachu, który już jest w portfolio marki, i każdego, który kiedykolwiek powstanie, jest tak skonstruowana, by można było je ze sobą połączyć, tak jak już wcześniej wspominałem. Dzięki temu z jednej strony czujesz się doskonale w specyficznym dla ciebie tonie, a z drugiej eksperymentujesz i urozmaicasz swoją osobowość, przez co nigdy się nie nudzisz i możesz zmieniać akordy zapachowe w zależności od swojego nastroju, okazji. Tak Jo Malone London tworzy zapachy szyte na miarę. Na szkoleniach z naszymi stylistami powtarzamy im, by pomogli klientom znaleźć perfumy, po które będą wracać latami.

Wnętrze butiku Jo Malone London w Galerii Westfield Mokotów / Fot. Materiały prasowe

Od lat obserwujesz cały przemysł związany z perfumami. Czy odnosisz wrażenie, że nasze podejście do perfum zmieniło się na przestrzeni lat?

Z mojego doświadczenia widzę, że zarówno branża mody, jak i perfumeryjna zdominowane są przez sezonowe trendy. Na początku lat 2000. był mocny trend powiązany z przemysłem spożywczym – powstało wiele perfum, które dosłownie pachniały składnikami spożywczymi tak, że chciało się ich spróbować. Ale już wiemy, że to była chwilowa moda. My staramy się nie myśleć w ten krótkowzroczny sposób i nie podążamy za chwilowymi trendami. Staramy się tworzyć perfumy ponadczasowe, zaskakujące. Kiedy do nas przyjdziesz, nie będziemy polecać ci tego, co jest akurat w trendach, tylko to, co będzie definiowało ciebie.

Polski butik Jo Malone London otworzył się chyba w najlepszym możliwym momencie – tuż przed świętami Bożego Narodzenia.

Wizualnie to zdecydowanie idealny moment, bo aranżacja całego sklepu nawiązuje do tego cudownego czasu, a kampanie świąteczne Jo Malone London są najpiękniejsze ze wszystkich w całej branży. W tym roku została zainspirowana dniem, w którym miasto zasypuje śnieg.

Powiedziałeś mi na samym początku, że w zapachach chodzi o wspomnienia, jakie przywołują. Z jakim zapachem będzie ci się kojarzyła Polska?

W tej chwili na dworze jest poniżej trzech stopni Celsjusza, zbliżają się święta i stąd mam już dwa skojarzenia: zimna pogoda – dla mnie to zapach White Moss and Snow Drop, w którym czuć świeżość powietrza i śniegu, jego czystość – i odrobina ciepła – pomyślałem o zapachu Orange Bitter inspirowanym zimowym koktajlem pitym w święta Bożego Narodzenia. Jest bardzo bogaty, odrobinę pikantny, ale i ciepły, otulający. Ostatnie skojarzenie to Midnight Musk and Amber – wąchając go, widzę pięknie przygotowaną kolację z przyjaciółmi, wszyscy są odświętnie ubrani, świetnie spędzamy wspólny czas, tańczymy. Powietrze nadal jest bardzo mroźne, ale jest w nim aura wyjątkowego wieczoru. To moje zapachowe wspomnienie o grudniowej Polsce. 

Wnętrze butiku Jo Malone London w Galerii Westfield Mokotów / Fot. Materiały prasowe

 

Ewelina Kołodziej
Proszę czekać..
Zamknij