Znaleziono 0 artykułów
26.05.2021

Justyna Kopińska o filmie „Ojciec”

Kadr z filmu The Father /(Fot. Everett Collection/East News)

Nie jesteśmy w stanie uchronić się przed demencją przez wczesne jej wykrywanie, ale znamy sposoby minimalizowania ryzyka. Jakość snu, sport, właściwe odżywianie i redukcja stresu zmniejszają ryzyko niemal wszystkich chorób.

Mamusiu! – woła 90-letni mężczyzna. – Chcę stąd iść! Chcę do mojej mamusi. Niech ktoś po nią pójdzie. Chcę, żeby mamusia mnie stąd zabrała.

W filmie „Ojciec” Anthony Hopkins gra człowieka z demencją, który boi się utraty zmysłów. Reżyser zaprasza nas do głowy głównego bohatera. Obserwujemy ważne dla niego rozmowy, stanowiące ulotną bańkę, która może w każdej chwili pęknąć.

Kadr z filmu The Father /(Fot. Everett Collection/East News)

Na plakatach reklamujących film widzimy uśmiechniętego, wpatrzonego w córkę ojca. Marketingowcy zapraszając na łagodny obraz o życiu, wprowadzają nas w błąd. Tak naprawdę wchodzimy w niebezpieczną przestrzeń horroru.

„Ojciec” to przejmujący obraz wzajemnego ranienia i krzywd. Anthony (bohater nosi imię aktora) nie potrafi porozumieć się z ludźmi udzielającymi mu pomocy. Desperacko próbuje zachować twarz przez agresję, krzyk, zadawanie ran. Widz zaproszony do głowy bohatera nie ma wątpliwości, z jak wielkim bólem mierzy się mężczyzna. Anthony próbuje poczuć, że znów żyje i ma wpływ na swój los.

O co chodzi? – pyta.

Nie wiem, co robić. Musimy porozmawiać, tato – odpowiada córka, w którą wcieliła się Olivia Colman.

Właśnie to robimy, prawda?

– Nie. To znaczy na poważnie.

Kadr z filmu The Father /(Fot. Everett Collection/East News)

Film dotyka fundamentów. Rozmowa nie oznacza prawdziwego kontaktu. Odpoczynek może być męczarnią, a rodzinna kolacja koszmarem. Anthony nie ma zaufania do żadnej bliskiej mu osoby. Podejrzewa kradzieże i spiski. Mówi córce, jak bardzo potrzebuje jej pomocy, by chwilę później ją odrzucić, zarzucić liczne grzechy i podkopać wiarę w siebie. Demencja odebrała mu poczucie bezpieczeństwa.

Max Lugavere, dziennikarz specjalizujący się w tematyce zdrowia, zaczął zajmować się tematyką demencji, gdy zachorowała jego 50-letnia mama. Zaskoczyło go, że ślady świadczące o chorobie pojawiają się w mózgu dekady przed pierwszymi symptomami utraty pamięci. Wszelkie leki są zawodne w 99 proc. przypadków.

Geny związane z występowaniem demencji w Stanach Zjednoczonych nie mają już takiej korelacji w innych państwach, w których poziom codziennego stresu jest niższy. Lugavere podkreśla, że nie jesteśmy w stanie uchronić się przed demencją przez wczesne jej wykrywanie, ale znamy sposoby minimalizowania ryzyka. Jakość snu, sport, właściwe odżywianie i redukcja stresu zmniejszają ryzyko niemal wszystkich chorób.

Justyna Kopińska /(Fot. Zuza Krajewska)

Nasze codzienne rytuały szczególnie powiązane są z pamięcią. Wykonywanie czynności nie oznacza jeszcze uczestnictwa. Może przeżyjemy je „na poważnie”? Póki mamy taką możliwość. W finałowej scenie Anthony zwraca się do nas: – Czuję, że tracę wszystkie liście. Gałęzie, wiatr i deszcz. Nie wiem już, co się ze mną dzieje.  

Kontakt z autorką przez stronę justynakopinska.pl.

Justyna Kopińska
  1. Ludzie
  2. Opinie
  3. Justyna Kopińska o filmie „Ojciec”
Proszę czekać..
Zamknij