Znaleziono 0 artykułów
04.10.2022
Artykuł sponsorowany

Keith Haring x Pandora: Dialog ze sztuką

04.10.2022
(Fot. materiały prasowe)

Sztuka powinna wyzwalać duszę, pobudzać wyobraźnię i zachęcać ludzi do pójścia dalej – mówił amerykański artysta Keith Haring. Jego dzieła reinterpretują dyrektorzy kreatywni Pandory, A. Filippo Ficarelli i Francesco Terzo, prezentując składającą się z 12 elementów kolekcję biżuterii Keith Haring x Pandora.  

Niewielu artystom udaje się stworzyć odrębny, rozpoznawalny, unikatowy język wizualny. Kolorowe postaci, szczekający pies, anioł przypominający superbohatera – komiksowe motywy z prac Keitha Haringa zapisały się w historii nie tylko sztuki, lecz także popkultury. Amerykański twórca, którego inspirowali i Pablo Picasso, i Walt Disney, zaistniał jako członek subkultury grafficiarzy w Nowym Jorku lat 80. XX w. Równie ważne, jak sama estetyka, było dla Haringa przesłanie niesione przez sztukę. – Sztuka powinna być czymś, co wyzwala duszę, pobudza wyobraźnię i zachęca ludzi do pójścia dalej – mówił. Szanował różnorodność, promował inkluzywność, celebrował kreatywność. Dla niego sztuka nie miała granic, nie zamykała się w murach galerii, nie ograniczała do wysublimowanego środowiska kuratorów. 

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Zgodnie z mottem „sztuka jest dla wszystkich”, twórczością Haringa zainspirowali się dyrektorzy kreatywni Pandory, A. Filippo Ficarelli i Francesco Terzo. Twórczy duet – Włosi pracujący dla duńskiej marki z siedzibą w Kopenhadze – uchwycili ducha odwagi, radości i wolności w kolekcji Keith Haring x Pandora. Powstałą w 1982 r. firmę, tak jak Haringa,  należy uznać za pionierską. Już od 40 lat zaraża klientów optymizmem zaklętym w charmsach – zawieszkach, które mogą przedstawiać wszystko – od serca po choinkę. W kolekcji Keith Haring x Pandora motywami przewodnimi są oczywiście symbole zaczerpnięte ze sztuki Haringa. Wśród 12 elementów znalazło się sześć charmsów, dwie bransoletki, dwa pierścionki, naszyjnik i kolczyk z wzorami, takimi jak szczekający pies czy baby angel. Zachwycają szczególnie uniseksowe modele – łańcuchy zbudowane ze srebra i złota oraz sygnety o dynamicznej formie. W kampanii reklamowej kolekcji wystąpili ludzie, którzy zapewne zaprzyjaźniliby się z Haringiem – debiutujący raperzy, breakdancerzy, deskorolkarze, muzycy i sportowcy, trendsetterzy i influencerzy, których łączy pragnienie wolności. 

Jesteśmy dumni z tej kolekcji. Chcieliśmy połączyć Pandorę ze światem sztuki. W sztuce jeszcze ważniejszy, niż narzędzia czy sposób obrazowania, jest pomysł stojący za każdym dziełem. Tak do pracy podchodził Keith Haring i tak projektujemy my – mówią dyrektorzy kreatywni na chwilę przed premierą kolekcji. Pracę zaczęli od podróży w czasie, przejrzenia archiwów, przyjrzenia się bliżej pracom Haringa, który chciał „zbliżyć sztukę do ludzi, wyprowadzić ją na ulicę”. – Haring zachęcał do tego, żeby zostać głosem swojego pokolenia, być nieustraszonym, patrzeć w przyszłość – mówi Ficarelli.

– Każdy symbol wykorzystany przez Haringa wciąż wydaje się współczesny. My te ikoniczne obrazy przenosimy na przedmioty, które mają towarzyszyć ludziom – dodaje Terzo. – Nie ma w tym działaniu sentymentalizmu czy nostalgii, tylko świeża energia – puentuje Ficarelli. – Naszymi kolekcjami chcemy pokazać, co dla nas oznacza nowoczesna biżuteria. Pandora zawdzięcza sukces temu, że dzięki biżuterii pozwala opowiadać historie. Za każdym elementem kryje się historia nasza, projektantów i osoby, która decyduje się go nosić. Nowym luksusem są emocje. Uwielbiamy biżuterię, bo pozwala na autoekspresję – dodają. 

(Fot. materiały prasowe)

Kolejnych inspiracji szukają w mieście Haringa, Nowym Jorku. – Metropolia zmienia się niezwykle szybko. Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżamy, poznajemy nowe miejsca. Tu każda dzielnica jest inna. W Tribece, Chelsea czy w Harlemie uwielbiamy przyglądać się ludziom –świetnie ubranym, fascynującym. Inspirują nas osobowości na równi ze sztuką. Chodzimy na wystawy, nie tylko do wielkich muzeów, lecz także prywatnych, małych galerii – mówi Ficarelli. Z Terzim tworzy duet od ponad 20 lat. Zaczęli od założenia marki z modą męską w Mediolanie. – Razem jesteśmy silniejsi, wspieramy się nawzajem, dzielimy pomysłami – mówi Terzo. – Kreatywność nie rodzi się w izolacji, tylko w dialogu – dodaje Ficarelli.

Od 2017 r. pracują dla Pandory. Podróżują wciąż między rodzinnymi Włochami, a pracownią w Kopenhadze. – Świetnie się tu projektuje. To miasto przyszłości, które wciąż ewoluuje. Kopenhaga odpowiada na potrzeby młodego pokolenia – mówi Ficarelli. – Podoba mi się, że to miasto ma międzynarodowy charakter – dodaje Terzo. Mediolan uważają za miejsce w większym stopniu skoncentrowane na dziedzictwie. – Ale Mediolan też staje się coraz bardziej nowoczesny, zwłaszcza dzięki młodej scenie artystycznej – mówi Ficarelli.

(Fot. materiały prasowe)

Ambicją dyrektorów kreatywnych jest ciągły wzrost Pandory, także w kierunku zrównoważonego rozwoju.
W Danii wciąż powstają innowacje na tym polu, co nas też motywuje do podążania naprzód – mówi Ficarelli. Marka zobowiązała się do używania wyłącznie srebra i złota pochodzących z recyklingu do 2025 r. oraz do zmniejszenia o połowę emisji gazów cieplarnianych w ramach własnej działalności i łańcucha dostaw do 2030 r. 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij