Znaleziono 0 artykułów
13.11.2020
Artykuł sponsorowany

Młodsza skóra w miesiąc

Fot. materiały prasowe

Wegańskie serum Divine Secret marki Samarité pozwala odmłodzić skórę o 90 proc. w miesiąc.

Coraz chętniej sięgamy po kosmetyki roślinne oparte na zaawansowanych biotechnologiach. Są łagodne dla skóry, bezwzględne dla procesów starzenia się i bezpieczne dla środowiska. Międzynarodowa marka Samarité powstała przy współpracy polskich ekspertów – magistra chemii technologa, kosmetologa oraz lekarza. Szczyci się korzystaniem z ziołowych receptur, w składzie których nie ma silikonów, parabenów, parafiny, olejów mineralnych ani sztucznych barwników. Skład jest w 90 proc. roślinny, bezpieczny dla człowieka (mogą z nich korzystać nawet kobiety w ciąży) i planety.

Uniwersalna formuła

Divine Secret Serum to najmłodsze dziecko marki. Odmładza i naprawia każdy rodzaj skóry, szczególnie tę wymagającą zagęszczenia, ujędrnienia i ożywienia. Jest polecane osobom o skórze zwiotczałej, poszarzałej, zmagającej się ze zmarszczkami, pragnącej nawilżenia, odbudowy i blasku, a także suchej, normalnej i tłustej. – Serum jest polecane zarówno dla osób po 25. roku życia jako profilaktyka przeciwstarzeniowa, antipollution, miesięczna kuracja, na przykład po lecie lub trudnym czasie dla cery, jak i dla dojrzałej skóry jako regularna pielęgnacja – mówi Wioletta Kaniewska, doświadczona kosmetolożka, współpracująca z marką Samarité od początku. – Przełomowe, inteligentne formuły działają dokładnie tam, gdzie skóra ich potrzebuje, i dokładnie tak, jak tego potrzebuje. Nie bójmy się, że skóra się do nich przyzwyczai i przestaną być skuteczne – dodaje ekspertka. To serum odpowiada na wszystkie problemy skóry: silnie nawilża, regeneruje, redukuje zmarszczki, liftinguje, zagęszcza, niweluje przebarwienia, wzmacnia naczynka, działa antyoksydacyjnie, łagodzi podrażnienia, zmniejsza pory oraz reguluje wydzielanie sebum. Może być stosowane rano i wieczorem, na twarz (w tym okolice oczu), szyję i dekolt.

Fot. materiały prasowe

Zespół aktywistów

Wszyscy potrzebujemy bomb antyoksydantowych, bo żyjemy w zanieczyszczonych miastach, jesteśmy też stale narażeni na niebieskie światło z komputerów, smartfonów oraz LED-ów, a wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę, że to promieniowanie przenika dużo głębiej niż UVA i UVB. Divine Secret Serum to produkt maksymalnie skoncentrowany. Jest w nim aż 61 aktywnych substancji. Zamiast wypełniaczy (woda też występuje jedynie jako składnik surowca), mamy tu jedynie to, co pomaga regenerować skórę, stymulować ją i chronić przed stresem oksydacyjnym. – Nie byłam w stanie nic więcej już w nim zmieścić – stwierdziła Barbara Zapisek, chemiczka i technolog, czuwająca nad recepturami marki Samarité. To serum należy do kategorii kosmetyków hybrydowych, które dopasowują się do skóry. – To Święty Graal kosmetologii – podkreśla Wioletta Kaniewska

Fot. materiały prasowe

Zmasowany atak

Wszystkie receptury są potwierdzane specjalistycznymi badaniami aparaturowymi. Aż 90 proc. ** testujących preparat stwierdziło, że odmładza skórę twarzy, 67 proc. ** potwierdziło, że niweluje widoczność głębokich zmarszczek i bruzd, a 83 proc.**, że zmniejsza wiotkość skóry. Natomiast 80 proc. ** badanych zauważyło widoczną różnicę już po pierwszym użyciu! Aby serum mogło naprawdę pokazać nam swoje możliwości, trzeba stosować je przez 28 dni, bo tyle trwa cykl odnowy komórek naskórka (średnio u niektórych 25 dni, a u innych 31), czyli przejście komórek od warstwy, w której się namnażają, do warstwy, w której się złuszczają. – Dopiero po takim czasie można coś powiedzieć o skuteczności kosmetyku – wyjaśnia kosmetolożka.

Fot. materiały prasowe

Niesamowity zestaw

Wśród kluczowych składników Divine Secret Serum na pewno trzeba wymienić peptydy. Jest ich aż dziewięć, każdy z nich odpowiada za inne procesy zachodzące w skórze. Peptydy użyte w serum mają zdolność wbudowywania się w uszkodzone włókna kolagenu i elastyny. Niektóre bardziej oddziałują na zmarszczki powierzchniowe, inne na te położone głębiej. W efekcie zostają zniwelowane pierwsze oznaki starzenia, ale także wygładzone głębokie bruzdy przy ustach i nosie (lwia zmarszczka, zmarszczki marionetkowe i pionowe), które powodują smutny wyraz twarzy. Aby zobaczyć te efekty, trzeba jednak używać serum przez wymagane cztery tygodnie. Mamy tu także trzy formy kwasu hialuronowego, o różnych wielkościach cząsteczek. Te mniejsze przenikają głębiej i regulują procesy wewnątrz skóry, te większe napinają i wygładzają. W serum znajduje się także Bioplacenta, czyli aż pięć roślinnych czynników wzrostu pochodzących z bezpiecznej fermentacji mikrobiologicznej. Czynniki wzrostu stymulują odnowę komórkową naskórka i fibroblastów. Redukują zmarszczki, ujędrniają, modelują owal twarzy. Aktywizują skóry dojrzałe oraz chronią skóry młode.  Wpływają również na proces przyspieszania gojenia się uszkodzeń naskórka, np. po rozdrapaniu krostek. Nie zabrakło robiących ostatnio furorę fermentów, obecnych w każdym kosmetyku niebieskiej serii Divine. To między innymi dzięki nim serum ma niesamowite wręcz właściwości kojące, łagodzące podrażnienia i wzmacniające barierę ochronną skóry. W czasach, kiedy przez większość dnia nosimy maseczki na twarzy, to bezcenna właściwość. Dodatkowo formuła jest bezolejowa, co oznacza, że nie jest komedogenna, nie zostawia lepkiej warstwy i nie obciąża skóry. Chlubą Samarité jest też najnowocześniejsza i najdroższa forma witaminy C o najwyższej na rynku przyswajalności. Jest to witamina rozpuszczalna w tłuszczach, przez co doskonale przenika barierę płaszcza hydrolipidowego naskórka, a do tego najstabilniejsza ze wszystkich znanych form witaminy C. – W wielu produktach kosmetycznych witamina C utlenia się, zanim jeszcze otworzymy słoiczek lub w połowie jego stosowania – mówi Wioletta Kaniewska. – W tym serum postawiono na najwyższej jakości składniki biodostępne. Ta witamina C naprawdę działa w skórze, bardzo mocno rozjaśnia, przyspiesza syntezę kolagenu i jest fenomenalnym antyoksydantem, bezpiecznym nawet dla wrażliwców.

Fot. materiały prasowe

Technologie z przyszłości

Składniki biotechnologiczne stanowią 8 proc. formuły Divine Secret Serum. To substancje identyczne z naturalnymi lub wyciągi naturalne opracowane w laboratoriach przy pomocy najnowocześniejszych technologii. Mają lepszą jakość, większą niezawodność i mniejszy wpływ na środowisko. Substancje wytwarzane w laboratoriach nie potrzebują pól uprawnych, wody i energii. Są zaprojektowane tak, aby były tak bezpieczne, jak ich naturalne odpowiedniki. Są też w pełni biodegradowalne. W tym kierunku podąża cała branża beauty, a Samarité wyznacza trendy.

Odmładzanie w sieci

Na profilu marki na Instagramie (@samariteoriginal) można posłuchać eksperckiego wykładu na żywo, zadać pytanie specjaliście albo wziąć udział w konkursach. A czy może być lepsza rekomendacja niż zdjęcia zadowolonych klientek pokazujących efekty działania kosmetyków na własnej skórze?

* % osób potwierdzających na podstawie badań aplikacyjnych

** 50% osób potwierdza na podstawie badań aplikacyjnych

 

Maja Mendraszek-Goser
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę