Znaleziono 0 artykułów
04.05.2020

Moda szuka sensu

(Fot. Getty Images)

Najciekawsze modowe projekty, które powstają w czasie pandemii, mogą na zawsze zmienić świat mody. Widać już pierwsze tendencje, które ukształtują przyszłość.

Jacquemus: ciałopozytywność

Simon Porte Jacquemus to kreator, który łączy tradycyjną francuską modę z tym, co dzieje się tu i teraz. W jego kolekcjach czuć ducha lat 60., 70. i nadmorską bryzę południowej Francji. W najnowszej kampanii, stworzonej już w czasie pandemii, oprócz Belli Hadid wystąpiła Barbie Ferreira – aktorka, modelka plus size, osoba queer i aktywistka.

Ferreira jest nie tylko ideałem piękna, ale też głosem nowego pokolenia kobiet. W 2016 roku wzięła udział projekcie „Teen Vogue” o ciałopozytywności i różnorodności. W 2018 roku podobne filmy stworzyła dla magazynu „Vice”. Wystąpiła w kampaniach American Apparel i American Eagle, była też honorową gościnią ostatniego pokazu Givenchy. Przede wszystkim jednak zagrała w „Euforii”, jednym z najważniejszych współczesnych seriali o nastolatkach. Narkotyki, seks, życie osób LGBTQ+, miłość, agresja, lęk, depresja, walka o szczęście i indywidualizm. Nie ma tu pruderii ani tabu. Barbie Ferreira wciela się w rolę Kat Hernandez (uwaga, spoilery!) – nastolatki, która zarabia jako domina. Kat pracuje za pośrednictwem kamerek internetowych. Skóry i lateks nosi też w codziennym życiu. Paraduje w nich w szkole i w centrum handlowym.

Najnowsza kampania Jacquemusa powstała w izolacji. Stworzono ją w Face Time. Nad obrazami czuwał mistrz zmysłowej fotografii mody Pierre-Ange Carlotti, a reżyserem był Simon Porte Jacquemus. Simon i Pierre najpierw opublikowali zdjęcia Belli Hadid, następnie zmysłowej Barbie Ferreiry i seksownego muzyka Steve’a Lacy’ego.

Jacquemus, który zorganizował kiedyś pokaz na polu lawendy w Prowansji, tym razem zabiera nas do prywatnych domów w Kalifornii. Domowa atmosfera służy oczywiście rozbieraniu. Na jednej z fotografii Barbie ubrania jest tylko w słomianą torebkę i słodkie okulary przypominające lizaki. Na innym nosi białą koszule i elastyczny zgniłozielony biustonosz z dzianiny. Na wszystkich wygląda obłędnie.

Nicola Indelicato: miłość własna

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

INDELICATO MORE SELF LOVE is the hottest look for the #quarantine at home! Be alway sexy💦 #stayathome

Post udostępniony przez NICOLA INDELICATO (@nicolaindelicato)

Afirmację ciała i seksualnej rozkoszy należy udoskonalać bez poczucia wstydu, bo pieszczenie ciała to opieka nad nim. Odkrywanie własnej seksualności oraz erotycznych potrzeb to dążenie do wolności. Ci, którzy kochają i szanują własne ciała, zwykle szanują też innych. Do autoerotyzmu w czasach pandemii namawia nas florentczyk Nicola Indelicato, absolwent Polimody. – Gdy wejdziesz do świata Nicoli Indelicato, nie ma sposobu, abyś wyszedł z niego niezepsuty – ostrzega na swojej stronie kreator. Projektant eksploruje męski erotyzm. Inspirują go fetysze. „More Self Love” – to hasło, które widnieje na koszulkach z nagim męskim torsem i kolczykiem w sutku. Więcej miłości do siebie – to jest to, czego potrzebujemy podczas kwarantanny – czytamy na Instagramie toskańskiej marki.

Nicola Indelicato namawia facetów, by byli hot nawet w odosobnieniu. Mają im w tym pomóc garnitury ozdobione piercingiem i spodnie czapsy noszone bez jeansów. „Quarantine look” to według Indelicato: jockstrapy, maseczki ozdobione kolczykami, prześwitujące szorty i breloczki z motywem przekłutego sutka.

Christy Turlington (Fot. Dzięki uprzejmości Valentino)

Valentino: milion euro dla szpitala

Seksowne selfie stało się inspiracją dla meksykańskiej marki Sauna, która sprzedaje koszulki z długimi lub krótkimi rękawami i bardzo fajnymi nadrukami. Cheryl Santos, projektantka firmy, poprosiła przyjaciół, by zrobili sobie zdjęcie stylizowane na te, które wysyłają podczas zwykłych albo erotycznych konwersacji prowadzonych przez telefon. Relacje społeczne rozwijają się dziś głównie dzięki telefonom. – Sexting to nowy sposób na przetrwanie w tych strasznych czasach – komentuje Santos na stronie „i-D”. Zaleca też cyberimprezki z dużą ilością drinków.

Z kolei Pierpaolo Piccioli, dyrektor kreatywny Valentino, zaproponował swoim przyjaciołom, by poprosili osoby, z którymi przebywają w izolacji, by zrobiły im zdjęcia w ubraniach Valentino. Fotografie będą kampanią reklamową domu mody. Honoraria bohaterów i bohaterek zdjęć, czyli milion euro, zostaną przekazane szpitalowi Lazzaro Spallanzani w Rzymie. Wśród przyjaciół Piccioliego znaleźli się: Christy Turlington, Laura Dern i jej syn Ellery Walker Harper, Frances McDormand, Gwyneth Paltrow, Naomi Campbell i wiele innych popularnych osób. Sfotografują ich najbliżsi – nieprofesjonalni fotografowie, czyli artyści naiwni.

Gareth Pugh: jak pomaga społeczność LGBTQ+

Londyński kreator Gareth Pugh opowiada o tych, którzy teraz pomagają innym. Razem z mężem Carsonem McCollem nakręcili kontynuację „Soul of a Movement”.

Zrealizowany w zeszłym roku film odwołuje się do wydarzeń, które miały miejsce w 1969 roku w gejowskim barze Stonewall w Nowym Jorku. W nocy z 27 na 28 czerwca policja dokonała brutalnego nalotu na lokal, w wyniku którego wybuchły zamieszki. To był symboliczny początek globalnej walki o akceptację, prawa i bezpieczeństwo osób LGBTQ+. Ta rewolucja trwa do dziś, także na ulicach Polski. „Soul of a Movement” pokazuje współczesnych brytyjskich aktywistów i artystki LGBTQ+, kontynuatorów i kontynuatorki nowojorskiego buntu.

W nakręconej teraz kontynuacji Pugh i McColl opowiadają, jak bohaterowie i bohaterki „Soul of a Movement” wspierają innych podczas pandemii. Robią zakupy. Pomagają zdobyć leki i hormony niezbędne w procesie tranzycji. Gotują obiady. Tworzą fundusze wsparcia. Oferują specjalistyczną pomoc psychologiczną. Pomagają osobom bezdomnym. Organizują też wspólne queerowe cyberimprezy. Krótko mówiąc – tworzą ruch oparty na solidarności.

Vivienne Westwood: niebo może być wolne od smogu

 

Na koniec zajrzyjmy do domu Vivienne Westwood, która otwiera nam oczy na świat. Na Instagramie i na stronie climaterevolution.co.uk publikuje zdjęcia i filmy, na których widzimy ją w piwnicy, na schodach, w zakamarkach kuchni czy w ogrodzie, gdzie czyta „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta. Widać też jej bibliotekę.

 

Vivienne recytuje własną poezję i wygłasza autorskie manifesty, w których mówi między innymi o tym, że COVID-19 to ostrzeżenie od matki natury. Kreatorka przekonuje, że należy zamknąć niepotrzebny przemysł, skończyć z nadprodukcją i nadmiernym zużyciem. Wskazuje nam wolne od smogu niebieskie niebo. Zachęca, by przekształcić kapitalizm w zieloną ekonomię, która opiera się na przekonaniu, że to, co jest dobre dla planety, dobre jest też dla ekonomii. Czasem Vivienne Westwood zaprasza gości. Niedawno opublikowała film, w którym Kai-Isaiah Jamal, transmężczyzna, poeta i aktywista, recytuje wiersz opiewający lasy.

Świat mody zmienia się w czasie pandemii na lepsze, ale co nam z tego pozostanie, gdy przyjdzie nieuchronny kryzys? Czy nowe idee i tendencje ukształtują nowy, lepszy świat?

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę