Znaleziono 0 artykułów
03.06.2019

Naturalne dezodoranty: Świeżość bez chemii

(Fot. Getty Images)

Pięknie pachną, mają świetne składy, nie podrażniają skóry. Ale czy aby na pewno są równie skuteczne jak popularne antyperspiranty? 

Stosując popularne dezodoranty i antyperspiranty, chroni się skórę pod pachami przed wydzielaniem potu. Składniki, takie jak glikol propylenowy i sole glinu, zatrzymują naturalny proces pocenia. Naturalne dezodoranty natomiast jedynie odświeżają skórę i delikatnie maskują przykry zapach. Wystarczą dla utrzymania higieny osobom, które nie pocą się nadmiernie. W przeciwieństwie do antyperspirantów, w razie potrzeby można używać ich nawet kilka razy dziennie. Warto też wiedzieć, że najsilniej działają przez pierwsze dwie godziny po aplikacji.

(Fot. Materiały prasowe)

Niebezpieczne związki

Medycyna holistyczna uznaje, że to, co nakładamy na skórę, powinno mieć taki skład nadający się do zjedzenia. – Moje problemy zdrowotne sprawiły, że przeszłam na holistyczny styl życia. Zaczęłam od rezygnacji z pestycydów i GMO poprzez dietę organiczną. Pestycydy zawierają substancje zaburzające gospodarkę hormonalną, naśladujące estrogen i zmieniające normalne działanie hormonów. Przejście na jedzenie żywności ekologicznej i stosowanie nietoksycznych środków czyszczących było stosunkowo łatwe, ale poszukiwanie skutecznego dezodorantu okazało się dużo bardziej skomplikowane. Po przetestowaniu prawie każdego dostępnego naturalnego dezodorantu pozbawionego aluminium stwierdziłam, że żaden nie był skuteczny – wspomina Jena Covello, założycielka uwielbianej przez gwiazdy marki dezodorantów Agent Nateur.

(Fot. Materiały prasowe)
(Fot. Materiały prasowe)

Postanowiłam, że mój własny dezodorant będzie wolny od aluminium, a po setkach godzin eksperymentów z różnymi formułami w mojej kuchni w West Hollywood opracowałam w końcu próbkę. Przekazałam ją moim znajomym i rodzinie. Wszyscy pokochali Agent Nateur i prosili mnie o więcej – opowiada o tym, jak powstawały jej dezodoranty. – Chcę zmienić sposób, w jaki świat postrzega luksusowe kosmetyki. Jeśli zdecydujesz się żyć zdrowo, naturalnie i chcesz cieszyć się piękną skórą, stosowanie zdrowych kosmetyków jest tak samo ważne jak spożywanie zdrowej żywności. Twoja skóra jest największym organem w twoim ciele, a co więcej, pochłania to co na nią nałożysz – mówi Jena Covello w manifeście na stronie swojej marki. Co na to nauka? – Obecnie wiadomo, że niektóre związki glinu mogą działać drażniąco na skórę lub wywoływać reakcje alergiczne, ale bardzo rzadko takie działanie jest spowodowane regularnym stosowaniem dezodorantów. Najczęściej stosowanym składnikiem antyperspirantów jest chlorowodorotlenek glinu (INCI: Aluminium Chlorohydrate), jednak ewentualne drażniące działanie kosmetyków zawierających ten związek wynika raczej z niskiego pH preparatu, a nie z działania samej substancji czynnej. Są to jedyne wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa antyperspirantów, które mają podstawy naukowe – tłumaczy dermatolog, dr n. med. Kamila Padlewska z kliniki Oricea. – Poza tym usuwanie związków obcych dla organizmu wraz z potem jest znikome w porównaniu z innymi drogami wydalania (wątroba, nerki). Stosowanie antyperspirantów nie ma więc żadnego związku z wydalaniem toksyn z organizmu. No i gruczoły potowe znajdujące się w okolicach pach to zaledwie 1 proc. wszystkich gruczołów odpowiadających za funkcje termoregulacyjne na całym ciele – dodaje dermatolog. – Związek glinu z chorobą Alzheimera także nigdy nie został potwierdzony. Liczne organizacje m.in. brytyjskie Alzheimer Society oraz Institute of Food Research opublikowały w tej sprawie specjalne raporty. Stanowiska tych organizacji można znaleźć na oficjalnych stronach internetowych. Nie potwierdzono, że podwyższone stężenie glinu w tkance nerwowej mózgu jest przyczyną choroby Alzheimera. Niezależnie od możliwego toksycznego wpływu glinu na chorobę Alzheimera, główną drogą jego przedostawania się ze środowiska do organizmu jest droga pokarmowa (pożywienie, woda pitna). Poziom ekspozycji z kosmetyków jest w tym przypadku zdecydowanie mniejszy – podsumowuje dr Padlewska. Naturalny dezodorant to więc kwestia wyboru naturalnego stylu życia, a nie zdrowia.

(Fot. Materiały prasowe)

Pot? Stop! 

A co jeśli chcemy unikać aluminium i konserwantów, ale naturalne dezodoranty nie niwelują przykrego zapachu potu? Naturopaci mają na to proste wyjaśnienie. Musisz najpierw odtruć swoje ciało. Naturalny dezodorant działa bowiem przez pierwszy tydzień, ale w kolejnym ciało zaczyna ze zdziwieniem odkrywać, że może pocić się przez pachy. W drugim tygodniu stosowania naturalnego dezodorantu nasze ciało pozbywa się więc toksyn, bakterii i chemikaliów, które przez długi czas były blokowane. Większość osób pędzi wtedy do apteki po antyperspirant. Ale uwaga: w kolejnym tygodniu zapach będzie już delikatniejszy, za to może pojawić się więcej wilgoci. Po takiej kwarantannie można na dobre porzucić sole glinu i glikol propylenowy. Aby złagodzić okres detoksu, warto mieć przy sobie naturalne chusteczki dezodorujące, brać częściej gorące kąpiele (otwierają nasze pory, zachęcając ciało do pocenia się) i sięgać po ubrania z oddychających tkanin. Detoks będzie szybszy, jeśli pijemy dużo wody, jemy zdrowo i regularnie ćwiczymy.

(Fot. Materiały prasowe)

Najlepsze organiczne dezodoranty

Schmidt’s Cedarwood + Juniper to jedna z najbardziej kultowych amerykańskich marek produkujących organiczne środki do higieny osobistej. Dezodorant w sztyfcie z drewna cedrowego i jałowca ma drzewny zapach i działa antyseptycznie. Szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze.

Siła tkwi w prostocie! Dezodorant Native Deodorant składa się masła shea i oleju kokosowego. Bezzapachowy z myślą o tych, którzy lubią pachnieć wyłącznie ulubionymi perfumami.

Dr. Hauschka Sage Mint Deodorant reguluje proces pocenia, działa antybakteryjnie. Zawiera szałwię oraz oczar wirginijski o silnych właściwościach ściągających, oczyszczających i energetyzujących. Pozostawia długotrwałe uczucie świeżości, a nie ślady na ubraniach.

W dezodorancie Agent Nateur Shiva Rose drzewo sandałowe i róża połączone w jedno pachną tak świetnie, że nie musisz się już perfumować. Wykonany w 100 proc. z organicznych i naturalnych składników, takich jak olej kokosowy, soda oczyszczona, wosk pszczeli, masło słonecznikowe, masło awokado, olej rycynowy, surowy miód, olejek lawendowy czy olej eukaliptusowy.

(Fot. Materiały prasowe)

Dr Organic, Hemp Oil Deodorant – wygodny, w kulce z organicznym olejem z konopi siewnych. Bardzo delikatny, nawet dla wrażliwej, czy podrażnionej skóry, działa antybakteryjnie i eliminuje zapach potu. Trzeba poczekać aż wyschnie na skórze, zanim zaczniemy się ubierać.

Dezodorant magnezowy od L’Orient to ciekawostka, która działa na pot. Kosmetyk zawiera magnez transdermalny (przenikający przez skórę). Ma konsystencję lekkiej oliwki, świetnie pielęgnuje skórę, ma też naturalne działanie antybakteryjne i antyseptyczne. Wersja w atomizerze może być stosowana także na stopy i dłonie. Trzeba chwilę odczekać po nałożeniu, aż wyschnie.

Fi-Ne Cedar Bergamot to superwygodny, kremowy dezodorant w tubie. Całkowicie czysty – nie zawiera soli glinowych, GMO, ani soli aluminiowych. Nie znajdziesz w nim również parabenów, konserwantów, substancji petrochemicznych, czy barwiących. Pachnie cytrusowo i świeżo. I działa od pierwszego użycia!

Maja Mendraszek-Goser
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę