Znaleziono 0 artykułów
28.01.2019

Omega znaczy doskonałość

Zegarek z okazji 125-lecia marki Omega (Fot. Materiały prasowe)

Omega to jedyna marka zegarmistrzowska, której nazwa pochodzi od mechanizmu, co podkreśla nasze zaangażowanie w tworzenie najbardziej precyzyjnych czasomierzy – takimi słowami Raynald Aeschlimann, prezydent i dyrektor generalny Omegi, przywitał gości na przyjęciu z okazji 125-lecia nadania nazwy firmie.

W Muzeum Omegi w szwajcarskim Bienne, gdzie fetowano jubileusz, zgromadzeni goście poznali najbardziej wyjątkowe momenty w imponującej historii marki, a także jej plany na najbliższą przyszłość. Historia marki sięga roku 1848, gdy młody zegarmistrz, Louis Brandt, założył pierwszy zakład w szwajcarskim miasteczku La Chaux-de-Fonds. Ale nazwa, pod którą znamy ją obecnie, została użyta po raz pierwszy niemal 50 lat później. Wówczas po śmierci Brandta jego synowie, Louis-Paul i César, zainspirowani zamiłowaniem ojca do mechanizmów zegarkowych i najwyższej precyzji, wynaleźli nowy mechanizm. Zapewne bracia nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczali, że ich odkrycie raz na zawsze odmieni zegarmistrzostwo. Ich innowacyjny 19-liniowy kaliber wprowadził pionierskie rozwiązania, a także jako pierwszy był produkowany na skalę światową. W parze z doskonałą precyzją szła wygoda użytkowania. Każdy jego komponent można było wymienić bez modyfikacji u dowolnego zegarmistrza na świecie. Udoskonalone rozwiązanie nakręcania zegarka i nastawiania czasu za pośrednictwem wałka i koronki, wówczas przełomowe, jest szeroko wykorzystywane do dziś. Louis-Paul i César, dumni z zaawansowanego mechanizmu, nadali mu wyjątkową nazwę brzmiącą jak ostatnia litera greckiego alfabetu – Omega. Miała ona symbolizować doskonałe osiągnięcie, ostatni krok na drodze do zegarmistrzowskiej chwały. Szybko się okazało, że nowy kaliber osiągnął wielki rynkowy sukces nie tylko w Szwajcarii, ale też za granicą. Dlatego w 1903 roku cała marka zaadoptowała nazwę Omega. Od tego czasu Omega Watch Co. stała się największym producentem gotowych zegarków w Szwajcarii. Był to początek Omegi, jaką znamy dziś, oraz zalążek wielkiego ducha innowacji, który stworzył tę zegarmistrzowską dynastię.

Eddie Redmayne (Fot. Materiały prasowe)

W 2019 roku Omega wciąż jest symbolem jakości, ekskluzywności i najdoskonalszych osiągnięć. Marka nadal ma też ambicję, by realizować kolejne cele. Dlatego podczas obchodów 125-lecia nazwy goście nie tylko mogli się zapoznać z historią marki. Omega pokazała im także zapowiedzi swoich dwóch nowych zegarmistrzowskich kreacji. Pierwsza z nich, De Ville Trésor 125th Anniversary Edition, powstała z 18-karatowego żółtego złota. Eleganckie wzornictwo zegarka zaczerpnięto z popularnej kolekcji Omegi De Ville Trésor dla mężczyzn. Zegarek ma skórzany pasek w kolorze burgundowym i ciemnoczerwoną emaliowaną tarczę. Dekiel zdobią rocznicowy medalion i dekoracyjny pasek genewski nawiązujący do stylu oryginalnych 19-liniowych kalibrów Omega, bardzo popularnych w Stanach Zjednoczonych. W sercu zegarka znajduje się nowy własny kaliber Omegi Master Chronometer 8929. W hołdzie dla 19-liniowego kalibru sprzed lat w mechanizmie, po raz pierwszy w klasie Master Chronometer, zastosowano klasyczny naciąg ręczny.

19-liniowy kaliber (Fot. Materiały prasowe)
Zegarek z okazji 125-lecia marki Omega / (Fot. Materiały prasowe)

Drugi koncept zaprezentowany podczas rocznicowej uroczystości tchnął nowe życie w 19-liniowy kaliber. Zegarmistrzowie marki podjęli się wymagającego i imponującego zadania. Ze zbiorów Muzeum Omegi w Bienne wydobyto, po niemal 100 latach, komponenty oryginalnego mechanizmu słynnego 19-liniowego kalibru Omega. Jego produkcji zaprzestano w 1923 roku, ale teraz zachowane części – mosty, płyty główne, wychwyty i włosy balansu z dwóch metali – zostaną wykorzystane przez zegarmistrzów z zakładu Omegi Atelier Tourbillon do wytworzenia 19 nowych mechanizmów. Dzięki temu powstałe zegarki zyskają prawdziwie autentyczny i historyczny charakter. Projekt nie ograniczy się jednak wyłącznie do wskrzeszenia 19-liniowego kalibru. Ma się stać jego XXI-wieczną ewolucją. Dlatego projektanci marki postawili na wyrafinowane innowacje, jak choćby szwajcarski system ustawiania wskazówek. Będzie to pierwszy taki system zastosowany w 19-liniowym kalibrze i kolejne znakomite usprawnienie funkcjonalności mechanizmu. Kamienie oraz ich gniazda zostaną odtworzone, a cały układ przekładni chodu zmieniony, tak by odpowiadał współczesnym standardom. Kaliber będzie wyposażony w koronkę na godzinie trzeciej i umieszony w nowym zegarku kieszonkowym typu half hunter. Mechanizmy zostaną też ozdobione wykwintnym paskiem genewskim, o wzorze naśladującym styl Omegi z początku XX wieku. Ma mieć wyjątkową jakość, tak jak ten sprzed lat, który określano mianem mistrzowskiego.

Z okazji 125-lecia nazwy Omega wypuściła też jubileuszowy film reklamowy. Ambasador i przyjaciel marki, brytyjski aktor i laureat Oscara Eddie Redmayne, z właściwym sobie urokiem prezentuje w nim, jak nosić klasyczny zegarek kieszonkowy Omega.

– Omega to marka, która jest dziś rozpoznawalna w wielu dziedzinach. Od lądowania na Księżycu i igrzysk olimpijskich, po filmy o Jamesie Bondzie i eksplorację głębin oceanów. Ten jubileusz z pewnością zasługuje na świętowanie – mówił podczas rocznicowego wydarzenia dyrektor Raynald Aeschlimann. Nie sposób się z nim nie zgodzić.

Kucharz Carlo Cracco oraz Prezydent & CEO marki Omega Raynald Aeschlimann (Fot. Materiały prasowe)

 

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę