Znaleziono 0 artykułów
30.07.2018

Jak odzyskać patriotyzm

Kadr z filmu „Polka Niepodległa”

Rocznica odzyskania niepodległości powinna kojarzyć się w Polsce optymistycznie – to święto nadziei, a nie smutku – mówi reżyser filmu „Polka niepodległa”.

– Usłyszałem hasło „Polka Niepodległa”, a w głowie odpalił mi się hymn w wersji „Jeszcze Polka nie zginęła” – mówi Antoni Ferency, reżyser spotu. Nie było budżetu ani instytucji, która miałaby projekt zrealizować, był tylko pomysł Leszka Jażdżewskiego, żeby nośne hasło, które wymyślił, jakoś zobrazować. 

– Uwielbiam łączyć tradycję ze współczesnością, a także, nie będę ukrywać, mam naturę społecznika. Ta iskra padła na podatny grunt – opowiada Antoni. Od tej pierwszej rozmowy prace ruszyły lawinowo. Do ekipy dołączył Filip Katner, który rozwinął koncepcję, operatorka Ola Żwan, producent Andrzej Stypuła i cała „rodzina” znajomych. – Wszyscy zaangażowali się w projekt bez wynagrodzenia. Z poczucia misji – dodaje Antoni.

Antoni Ferency (Fot. Maciej Sawicki)

Uniknąć patosu

Reklama

– Realizując projekt, mieliśmy duży problem z łączeniem światów – staraliśmy się skleić hymn ze sprawami kobiecymi. Ten utwór jest przecież marszem wojskowym, a w kobietach szukamy czegoś wręcz odwrotnego. I jeszcze ten patetyczny tekst… Aśka Halszka Sokołowska zaproponowała, żeby odśpiewać melodię w murmurando. Miałem duże obawy. Myślałem, że przez to film będzie za mało patriotyczny, ale zarówno Aśka, jak i Ola, czy Zośka Moruś, nasza reżyserka dźwięku, były bardzo stanowcze w tej kwestii. Nie pozwoliły mi na wpychanie w film tekstu hymnu i okazało się, że to jest świetne posunięcie. Dzięki temu jest łagodnie. Hymn staje się osobisty, a jednocześnie ma wspólnotowy charakter. Wiele osób, oglądając film, wzrusza się i według mnie te emocje powstają właśnie na styku patriotycznych odczuć i delikatności – mówi reżyser.

Cała narracja opiera się na zestawieniu znaczących scen. Matka Boska Karmiąca z religijnych obrazów przenika się z Matką Polką, która karmi dziecko w przestrzeni publicznej. Tatuatorka przy pracy ma aureolę ze światła stojącej za nią lampy. Tu nic nie dzieje się przypadkowo.

– Matka Boska jest dla mnie niezwykle ważnym symbolem, który może wzmocnić feminizm w Polsce, a jest odtrącana, tylko dlatego, że jest elementem Kościoła. Ale to jest złe postawienie problemu. Kult Matki Boskiej jest w polskiej tradycji niezwykle silny – i nieważne, że tutaj siła wynika „tylko” z faktu bycia matką. To wciąż obraz ważnej kobiety, nie trzeba go odrzucać, wystarczy, że go „wyjmiemy” i połączymy z innymi wartościami. W ten sposób wykorzystamy tradycję i zamiast tracić energię na odcinanie się, zbudujemy nową silniejszą Polkę – przekonuje Antoni.

Kadr z filmu „Polka Niepodległa”

Współczesna kobieta, która karmi dziecko piersią na ulicy, wywołuje silne emocje: – Chcę powiedzieć tylko tyle, że jeśli ktoś uważa, że rodzina jest ważna, i mówi o rozwoju dzietności w Polsce, to powinien wspierać matki. A to oznacza, że mogą karmić, jak i gdzie chcą. Bez chowania się, zasłaniania i wstydu. W karmieniu piersią nie ma nic seksualnego i naprawdę nie ma się czym oburzać.

Kadr z filmu „Polka Niepodległa”

Zmieniać mechanizmy

Niektóre sceny, które pojawiły się w filmie, zostały zaobserwowane i spontanicznie przeniesione do scenariusza. Na przykład kobieta, która uczy dziewczynkę prowadzić samochód. – W trakcie dokumentacji nasza przyjaciółka wpuściła swoją córkę za kierownicę. Gdy to zobaczyłem, pomyślałem „Jezus, Maria, to jest ten obrazek”. Ojciec uczył mnie jeździć samochodem od kiedy pamiętam – mówi Antoni. Dla niego, podobnie jak dla wielu chłopców, to doświadczenie stało się fundamentem samodzielności, przygotowaniem do dorosłego świata. – Niestety dziewczyn prawie nikt tak nie uczy, są wykluczane z rytuału, co jest krzywdzące. Ale mam nadzieję, że powoli będzie się zmieniać. Scena otwiera nową perspektywę, pokazuje, jak w prosty sposób można poszerzać role i aktualizować utarte mechanizmy.

Ekipa pracująca nad filmem „Polka Niepodległa” (Fot. Ola Żwan)

Gdy pytam Antoniego, jak widzi współczesne Polki, odpowiada z pełną powagą: – W filmie prezentujemy energiczne, młode kobiety, których moc polega na połączeniu siły z czułością. To kombinacja fundamentalna dla rozwoju nowoczesnego społeczeństwa, a wciąż dość obca mężczyznom. Uważam, że przyszłość leży w możliwości przeżywania kobiecości nieskrępowanej niczym – ani konserwatywnymi, ani postępowymi wzorcami.

„Polka Niepodległa” miała swoją premierę 30 lipca. Na chwilę przed rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego i na długo przed listopadowymi obchodami stulecia niepodległości. Miała stać się patriotyczną alternatywą dla kibicowskich rac i pustoszących miasto marszy. Teraz twórcy zdecydowali się przypomnieć wideo. – Rocznica odzyskania niepodległości powinna kojarzyć się w Polsce optymistycznie. To święto nadziei, a nie smutku. Na razie jest odwrotnie: agresja, kłótnie i przepychanki. Z 11 listopada zrobiono najbardziej ponure święto w kraju. To jest nie dość, że smutne, to po prostu szkodliwe. Nasz klip jest odpowiedzią na ten nastrój. Tutaj płonące race symbolizują konstruktywną kobiecą siłę, a nie wojenne podniecenie. Polska nie jest pogorzeliskiem. Dla nas Niepodległość to przede wszystkim możliwość odważnego i optymistycznego patrzenia w przyszłość – podsumowuje Ferency.

Basia Czyżewska
Komentarze (1)

Wyloguj się
Dominika Mzx
Dominika Mzx06.11.2018, 15:29
Swietne!!!
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę