Znaleziono 0 artykułów
06.08.2021

„Pray Away”: Wyrzec się siebie

06.08.2021
(Fot. materiały prasowe)

Debiutująca w pełnym metrażu dokumentalistka Kristine Stolakis nakręciła pod opieką producenta Ryana Murphy’ego film rozliczający się z terapią konwersyjną. W samych Stanach Zjednoczonych od lat 70. XX w. poddało się jej 700 tys. osób LGBTQ+. Film można oglądać na Netfliksie.

Gdy członkowie ruchu występują przeciwko liderom, ich doświadczenia bywają wyszydzane. Gdy przeciwko ruchowi występują jego liderzy, trudno podważyć ich racje. W filmie dokumentalnym „Pray Away” występują przywódcy organizacji chrześcijańskiej Exodus International, powołanej w 1976 r., by „leczyć z homoseksualizmu”. W 2013 r. Exodus rozwiązano, ale wciąż działa grupa Restored Hope Network założona przez wywodzącą się z Exodusu Anne Paulk. Ani ona, ani Ricky Chelette z bratniego Living Hope, nie zgodzili się na rozmowę z reżyserką „Pray Away” Kristine Stolakis. 

Yvette Cantu (Fot. materiały prasowe)

„Pray Away”: Dawni przywódcy organizacji Exodus International opowiadają, jak działała

John Paulk (Fot. materiały prasowe)

Dokumentalistka wysłuchała Michaela Busseego, współzałożyciela Exodusu, który od odejścia z ruchu w 1979 r. zwalcza homofobiczne inicjatywy, Johna Paulka (byłego męża Anne z Restored Hope Network), który po latach życia w kłamstwie celebruje swoją gejowską tożsamość, oraz Yvette Cantu Schneider, kiedyś jedną z rzeczniczek ruchu. 

Organizacjom, takim jak Exodus, udało się w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat przekonać 700 tys. osób LGBTQ+, że mogą się „nawrócić”. Ja to było możliwe? Opowieści bohaterów filmu Kristine Stolakis pomagają to zrozumieć.

– Wierzyliśmy, że homoseksualizm to patologia – mówi Michael Bussee. 

Yvette Cantu Schneider: – Myślałam, że jako praktykująca lesbijka jestem uwięziona w grzesznym stylu życia

John Paulk: – Uważałem, że bycie gejem oznacza, że sypiam z mężczyznami. Gdy przestałem to robić, tłumiłem moje prawdziwe uczucia, bo wydawało mi się, że one nie mają znaczenia. Przecież mam żonę, więc jestem hetero – Paulk razem z „byłą” lesbijką Anne w latach 80. w popularnych talk-show chwalili się sukcesem terapii. Wyrzucono go z Exodusu, gdy prasa ujawniła, że bawił się w klubie gejowskim. 

Dawni przywódcy organizacji mówią dziś, że jeśli coś jest grzechem, to ukrywanie prawdziwego siebie. – Gdy dorastałam, w mainstreamowych mediach mówiono o terapii konwersyjnej jako o skutecznej metodzie „leczenia”. Prezentowano opowieści osób, którym udało się „porzucić gejowski styl życia”. Wierzyło się im, choć były absolutnie bałamutne – mówi Kristine Stolakis. 

Jak manipulują organizacje w rodzaju Exodus International

Do Exodusu i podobnych organizacji trafiali i trafiają młodzi ludzie, często nastolatki, wierzący, że mogą się zmienić, wyrzec siebie, wymodlić zbawienie. Wychowani w poczuciu wstydu uważają, że są „obrzydliwi”. Na spotkaniach modlitewnych słyszą, że ich homoseksualizm jest wynikiem traumy z dzieciństwa. Że pewnie byli molestowani, pewnie cierpią na zaburzenia psychiczne, pewnie rodzice ich nie kochali. Tego rodzaju manipulacje potwierdzają terapeuci pracujący dla organizacji. W latach 90. o skuteczności terapii konwersyjnej przekonywał na przykład Joseph Nicolosi. Wtedy z mediów dobiegały głosy prawicowych polityków i teleewangelistów: „epidemia HIV to kara za grzechy gejów”, „homoseksualiści deprawują dzieci”, „wśród elit działa homolobby walczące o przywileje dla społeczności”. 

(Fot. materiały prasowe)

Te same hasła słychać w Polsce w 2021 r. Prawica straszy rodziców, że ich dzieci są w niebezpieczeństwie, straszy rodziny, że osoby LGBTQ+ czyhają na tę świętą instytucję, grozi osobom LGBTQ, że nigdy nie będą równe wobec prawa. 

W Stanach Zjednoczonych od 2015 r. obowiązuje równość małżeńska. Jednak przeciwnicy emancypacji osób LGBTQ+ nie składają broni. 

Kristine Stolakis przedstawia w filmie działacza nowego pokolenia, Jeffreya McCalla. Twórca Freedom March gromadzi wokół siebie ludzi, którzy uważają, że dopóki nie „znormalnieją”, nie pójdą do nieba. Jeffrey żył przez lata jako osoba transpłciowa. Dziś o kobiecej tożsamości mówi: „więzienie”. – Przecież urodziłem się mężczyzną. Tak chciał Bóg. Prawda mnie wyzwoliła. A prawda to Jezus – naucza wyznawców. 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę