Znaleziono 0 artykułów
15.11.2020

Rozwód w zgodzie

Fot. ampbell Addy / Trunk Archive

Tylko w Stanach Zjednoczonych liczba rozwodów w ciągu pierwszych miesięcy lockdownu wzrosła o ponad 34 proc., a separacje nowożeńców podwoiły się. Jak przejść przez trudny czas – izolacji i rozstania – możliwie bezboleśnie? 

Dracy Tuscano jest mężatką od 16 lat. Z mężem mają dwójkę dzieci. W sierpniu tego roku, po pięciu stresujących miesiącach lockdownu w Hiszpanii, podjęli decyzję o rozwodzie. Na przeszkodzie stanęła im logistyka.

Para pochodząca ze środkowowschodniej części Stanów Zjednoczonych przeszukała cały internet w poszukiwaniu wskazówek na temat rozwodów imigrantów. Próbowali skontaktować się z prawnikami w Barcelonie. Ostatecznie zatrudnili mediatora, z którym rozmawiają za pośrednictwem wideokonferencji. – Ze względu na dzieci to najlepsza forma rozstania. Zgodziliśmy się, że nie warto tracić pieniędzy w sądzie – tłumaczą.

Tuscano przez ostatnie 10 lat była mamą zajmującą się domem. Teraz musi znaleźć pracę w kraju, w którym bezrobocie jest ogromne. – Dyskusje o pieniądzach budzą najwięcej emocji. Zdajemy sobie sprawę, że osiągnięcie porozumienia może nam zająć długie miesiące.

Jak pandemia wpłynęła na związki?

Rozwód pogłębia poczucie izolacji. – Rozstaniu towarzyszy osamotnienie – mówi dr Viola Drancoli, psycholożka kliniczna z Monachium, która zdalnie przyjmuje pacjentów z Północnej i Południowej Ameryki, Afryki, Azji i całej Europy. – Nasi przyjaciele oraz rodzina mogą mieć różny stosunek do decyzji o zakończeniu związku. Mogą czuć urazę do jednej ze stron, dystansować się, a nawet kogoś obwiniać. Osoby, które były dla nas wsparciem, nagle znikają. Bariery mogą nałożyć również kultura lub religia pary.

Stres wynikający z powodu złego stanu zdrowia, bezrobocia i przymusu czasu spędzanego wspólnie w zamknięciu zbierają żniwo. Tylko w Stanach Zjednoczonych liczba rozłamów w małżeństwie wzrosła o ponad 34 proc. w ciągu pierwszych miesięcy globalnej kwarantanny, a separacje nowożeńców podwoiły się do 20 proc. Prawnicy z Włoch donoszą o podobnych statystykach, a w Japonii zjawisko zyskało nzwę w mediach społecznościowych – „corona-rozwód”.

Nawet kraje, których obywatele nieczęsto podejmują decyzję o zakończeniu związku, jak Turcja, Chiny czy Kanada, doświadczyły wzrostu liczby składanych pozwów – mówi dr Drancoli. – Niepokojące doniesienia, niestabilna sytuacja w pracy, zamknięcie – wszystko to przyczynia się do eskalacji konfliktu między partnerami. Nie ma teraz szans na zrobienie sobie przerwy.

Fot. Getty Images

Polubownie i bez złośliwości

Rozwód i separacja mogą być polubowne. Niedawno gwiazda „Queer Eye”, Karamo Brown, poinformował o rozstaniu z wieloletnim ukochanym, Ianem Jordanem. Narzeczeni rozeszli się w czerwcu tego roku jako „dobrzy przyjaciele”. O zakończeniu związku z Danielem Donidanem poinformował tancerz baletowy James Whiteside. W instagramowym poście podkreślił charakter zerwania: „Jest i zawsze będzie moim magicznym jednorożcem” – napisał o Danielu.

Dr Drancoli zauważa, że polubowne rozstanie zależy przede wszystkim od wzajemnego porozumienia. – Rozwodom często towarzyszą urazy i rozczarowania. Ze względu na zdrowie psychiczne, to czas na spotkanie z ekspertem i przepracowanie destrukcyjnych emocji, opłakanie strat i osiągnięcie stanu akceptacji, może nawet przebaczenia. Pary starające się o szybkie zakończenie procesu zwykle mają większe szanse na pozostanie przyjaciółmi.

Gdzie szukać pomocy?

Barbara Reeves zajmująca się prawem rodzinnym w Mishcon de Reya z siedzibą w Londynie i Singapurze mówi, że rzadko konieczne jest natychmiastowe poszukiwanie pełnomocników.

W Wielkiej Brytanii dla tych, którzy chcą zrozumieć proces sądowy, powstało Citizens Advice, gdzie można otrzymać porady dostosowane do swojej sytuacji i budżetu. Reeves prawie zawsze sugeruje parom skorzystanie z konsultacji psychologicznej, nawet w przypadku, gdy obie strony są zgodne. – To pomaga w ustaleniu formy komunikacji w przypadku nieporozumień i regulowaniu emocji – tłumaczy. Wskazuje również na internetowe usługi doradcze, takie jak Relate, oferujące poradnictwo wideo oraz bezpłatne czaty internetowe.

Maressa Brown, 37-letnia dziennikarka z Los Angeles, sfinalizowała ugodowy rozwód w kwietniu dzięki e-mailowemu asystentowi prawnemu z serwisu „We The People”.

Marzyłam o istnieniu czegoś w rodzaju konsjerża ds. rozwodów, który zadałby kilka prostych pytań, a następnie załatwił za nas całą papierkową robotę – niczym konsultant weselny – mówi Brown. Aż okazało się, że ktoś taki istnieje. – Tradycyjni prawnicy niekiedy komplikują sprawę, uważając, że rozwiązywanie konfliktu wymaga czasu. A czas to przecież pieniądz. Serwis umożliwił nam przejście przez i tak ciężki czas w łatwiejszy sposób. Bez dodatkowego stresu.

Jak doświadczyli Tuscano, jednym z najtrudniejszych etapów rozwodu są negocjacje finansowe. Sytuację zaostrzają obecne warunki gospodarcze: niepewność związana ze stanowiskami pracy, przyszłość rentowności przedsiębiorstw i wahające się ceny nieruchomości. – Ten problem jest zwykle bardziej dotkliwy w przypadku kobiet, które częściej są głównymi opiekunkami dzieci, a co za tym idzie, mają niższe dochody i oszczędności – mówi.

Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji dotyczących podziału majątku sugeruję rozmowę z doradcą finansowym (można ją przeprowadzić telefonicznie), w celu ustalenia opłacalności rozwiązań, co pozwoli na uniknięcie stresu towarzyszącego rozmowom o pieniądzach. Para powinna rozważyć wcześniejszą ocenę, w ramach której prawnik wskaże, jak mogłaby się potoczyć sprawa, jeśli zostanie wniesiona do sądu. To pomocna wskazówka pozwalająca zaoszczędzić czas i pieniądze.

Współpraca to podstawa

Jest wiele dróg, ale ostateczny kształt rozstania zależy wyłącznie od dwójki rozwodzących się osób. – Z doświadczenia widzę, że najlepszym przepisem na ugodę jest otwartość i zrozumienie oraz obserwowanie zdarzeń z perspektywy drugiej strony – mówi Reeves. – Przede wszystkim jednak liczy się empatia. Musimy pamiętać, że każde działanie wywołuje reakcję.

Dr Peggy Drexler
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę