
W Bibliotece Królewskiej Zamku Królewskiego w Warszawie zagościła ekspozycja rzeźb antycznych. Są wśród nich zarówno oryginały, jak i zabytkowe kopie z marmuru i gipsu. Wiele z obiektów to relikty ocalałe z imponującej kolekcji królewskiej. Wystawa opowiada ich historię.
Stanisław August Poniatowski znany jest ze swojej miłości do sztuki. Choć zwykle myślimy o nim jako o patronie teatru i gospodarzu wzorowanych na paryskich salonach literackich obiadów czwartkowych, warto pamiętać, że i sztuki plastyczne nie były mu obojętne. Wielkim marzeniem króla było założenie Akademii Sztuk Pięknych. Czynił do tego przygotowania, m.in. kolekcjonując rzeźby wzorowane na antycznych.
Królewska kolekcja nawiązuje do antycznego wzorca mecenatu sztuk

Na gust Stanisława Augusta znaczący wpływ miała kultura antyku. Przeprowadzane przez niego reformy, a także wiele inicjatyw artystycznych, były w dużej mierze zakorzenione w ideach starożytnej Grecji i Rzymu. Zgodnie z duchem epoki Oświecenia król poprzez propagowanie sztuki dążył do pobudzania umysłów, a tym samym – edukowania Polaków i tworzenia nowoczesnego państwa z nowoczesnymi obywatelami. W myśl ciągłego rozwoju, a także tak charakterystycznego dla Wieku Rozumu kosmopolityzmu sprowadzał do Polski uznanych architektów i malarzy europejskich, co było zgodne ze starożytnymi tradycjami mecenatu sztuk.

Niewątpliwie uczynił swój dwór centrum kultury, ale miał także inne ambitne plany. Jak mówi Norbert Haliński – kurator wystawy „Anatomia antyku. Ciało i ruch w rzeźbie” – w murach Zamku Królewskiego znajdowały się malarnia i rzeźbiarnia, które były podwalinami pod założenie uczelni artystycznej na wzór tych w Rzymie i Dreźnie. W tamtejszych szkołach studenci wykorzystywali albumy anatomiczne i odlewy starożytnych rzeźb sprowadzane z włoskich warsztatów. Także król Stanisław August gromadził gipsowe odlewy – kopie najwybitniejszych rzeźb antycznych. Królewski zbiór przekroczył pięćset egzemplarzy i stał się jednym z największych w Europie. – Na ich podstawie uczyli się nowi artyści, którzy na nową modłę tworzyli autorskie dzieła. Na ekspozycji pokazujemy wzorce antyczne, które kształtowały kulturę polską i edukowały nowych twórców XVIII i XIX wieku – dodaje kurator.
Wystawa jest okazją do prześledzenia, jak formowały się kanony

Chociaż kanony piękna się zmieniają, zdaje się, że antyczne ideały są ponadczasowe. Zasady matematycznych proporcji ciała, harmonii i równowagi wciąż budzi zachwyt. Starożytne rzeźby nie pozostawiają nas obojętnymi, nie tylko z powodu mistrzostwa wykonania w zgodzie z rygorystycznymi regułami, lecz także przez poczucie obcowania z dawno minionymi epokami i artystami, których wrażliwość i talent poruszają. Dodatkowo motywy mitologiczne i głęboka symbolika rzeźb otaczają je aurą niezwykłości i tajemniczości.

Dzięki starannemu i przemyślanemu doborowi obiektów wystawa w Bibliotece Królewskiej będzie dla miłośników antycznej rzeźby okazją do prześledzenia, jak zmieniały się zasady przedstawienia ciała. Zebrano tu zarówno obiekty bardziej statyczne, jak i pełne dynamizmu, te uproszczone w formie, jak również imponujące niezwykłą precyzją wykonania. Obserwując tę ewolucję, można również dostrzec, jak zmieniały się funkcja, odbiór i adaptacja antycznych wzorców w nowożytnej Europie. – Anatomia, obecna już w tytule wystawy, odwołuje się do fascynacji ludzkim ciałem, tak charakterystycznym dla sztuki antycznej. Ówcześni twórcy próbowali poznać jego strukturę, układ i możliwości, precyzyjnie oddać w rzeźbie wszystkie aspekty ludzkiej sylwetki. Na bardziej metaforycznym poziomie tytułowa anatomia odwołuje się do nowożytnych interpretacji i adaptacji antycznych wzorców, które stały w centrum zainteresowania klasycyzmu – podkreśla Haliński.
Antyk widziany oczami dawnych mistrzów

Nie tylko znawcy i fascynaci starożytności odnajdą się wśród eksponatów prezentowanych w Bibliotece Królewskiej. „Anatomia Antyku…” jest wystawą narracyjną, która prezentuje ewolucję rzeźb, wyjaśniając jednocześnie kontekst historyczny. Na ekspozycję składa się prawie 130 obiektów wypożyczonych ze zbiorów polskich i europejskich, m.in. z Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Muzeum Narodowego w Warszawie, Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie czy Museo Gypsotheca Antonio Canova w Possagno we Włoszech. Poza wspomnianymi odlewami z kolekcji królewskiej zgromadzono tu także oryginalne starożytne rzeźby.
Na „Anatomię antyku” składają się także tworzące świetny kontekst dla posągów obrazy, w tym portrety Polek i Polaków w stylizacjach all’antica. Zwiedzający będą mogli podziwiać m.in. płótna Franciszka Smuglewicza, Olgi Boznańskiej czy Jacka Malczewskiego. Na szczególną uwagę zasługuje segment w pełni poświęcony jednemu z najwybitniejszych rzeźbiarzy nowożytnych – Antoniowi Canovie. Artysta w swoich dziełach nawiązywał do tradycji wizualnych antyku. Oprócz tak kultowych dzieł jak „Kreugas”, „Amor i Psyche”, „Venus Italica” czy „Henryk Lubomirski jako Amor” na ekspozycji znalazły się także dzieła malarskie Canovy, stanowiące często pierwowzór dla późniejszych rzeźb artysty. Na wystawie można również zobaczyć dzieła takich mistrzów jak Jan Chrystian Kammsetzer, Dominik Merlini, Kazimierz Alchimowicz, André-Jean Lebrun, Jean-Antoine Houdon czy Francesco Massimiliano Laboureur. Ekspozycja jest podzielona na dziewięć tematycznych części, ale pozwala na swobodną eksplorację – zwiedzający mogą samodzielnie śledzić przemiany motywów ikonograficznych w dziełach antycznych i nowożytnych. Do aranżacji przestrzeni wykorzystano elementy ze scenografii wcześniejszych wystaw, aby – tak jak w wypadku gipsu czy kamienia – nadać materii nowe życie.

Chociaż „Anatomia antyku” jest opowieścią o starożytnych rzeźbach i fascynacji nimi, centralną postacią wystawy pozostaje król Stanisław August. To dzięki jego marzeniu, niezrealizowanemu przez braki w budżecie i niesprzyjające okoliczności polityczne, został zgromadzony unikatowy materiał dydaktyczny dla młodych artystów. Kolekcja władcy stanowiła modele do nauki anatomii i przedstawienia ciała w ruchu, a także kształtowała gust w duchu antycznym. Zebrane obiekty służyły adeptom sztuki aż do wybuchu II wojny światowej, podczas której większość figur została zniszczona. Część jednak ocalała – i można ją zobaczyć na obecnej wystawie w Zamku.
„Anatomia antyku. Ciało i ruch w rzeźbie”, Biblioteka Królewska, Zamek Królewski w Warszawie. Wystawa czynna do 21 września 2025 r.
Zaloguj się, aby zostawić komentarz.