Znaleziono 0 artykułów
30.06.2021

Zakopane. 10 zachwycających miejsc

 (Fot. Materiały prasowe)

Wybieramy 10 zaskakujących miejscówek w Zakopanem. Sprawdźcie, co jeść, gdzie spać, jakich szukać atrakcji przed wspinaczką i po niej. 

La Mano Coffee & Wine Store

Zakopane, ul. Władysława Orkana 1f (Fot. Materiały prasowe)

15 lat doświadczenia pracy z kawą właścicieli Kasi i Andrzeja zaowocowało jedyną kawiarnią speciality w Zakopanem. Znajdziecie tu jednak więcej niż selekcję ziaren parzonych alternatywnymi metodami. Od dawna można zachwycać się wyjątkowo dopracowanymi deserami, ale tego lata La Mano idzie o krok dalej. Proponuje wina naturalne (np. od Naturalistów czy Natural Rascal), w tym pomarańczowe na kieliszki, a także ekologiczne cydry z Kwaśnego Jabłka. Właściciele współpracują z jakościowymi markami – na półkach kawiarni leżą książki Phaidona czy Gestalten o kuchni, górach i dizajnie, są też naturalne świece sojowe czy miody z polskich pasiek. 

Jeśli tak jak La Mano stawiacie na dbałość o ekosystem i dobre wzornictwo, to kameralne miejsce będzie dla was czystą przyjemnością.

STRH Bistro Art Cafe

Zakopane, ul. Krupówki 4a  (Fot. Materiały prasowe)

Czekoladowy mus wegański, przygotowywany na bazie aquafaby, kakao i daktyli czy chrupiący bajgiel z krewetkami, glonami wakame i majonezem mango jedzony na przepięknym tarasie? To jest możliwe w STRH Bistro Art Cafe – kawiarni widokowej, restauracji i galerii w jednym. Mieści się ona na strychu (stąd nazwa) kamienicy przy Krupówkach. Jest azylem od harmidru, jaki panuje na tej turystycznej ulicy. Menu STRH bazuje na produktach sezonowych, dobrej jakości, z nastawieniem na pozycje wegańskie i wegetariańskie. Jednak nie tylko jedzenie, ale i wystawy grafik, malarstwa, fotografii i rzeźby są atrakcją miejsca. Dobre emocje, gościnność i wysmakowany klimat – od rana do późnych godzin wieczornych.

Leśniczówka Resto Bar

Zakopane, Kuźnice 15  (Fot. Materiały prasowe)

To młodsza siostra cenionej Restauracji Zakopiańskiej. Jeśli tę już znacie (zakładamy, że tak!), skierujcie się w nowe miejsce – w sercu Tatrzańskiego Parku Narodowego, przy wejściu na szlak na Kalatówki. W zasadzie nie wiemy, czy bardziej zachwycają nas lokalizacja i architektura Leśniczówki, czy kuchnia, za którą odpowiada Marek Flisiński, mistrz farm-diningu w Polsce. Są tu zarówno zdrowe śniadania, jak i wzmacniające posiłki, również w opcji wegańskiej – wszystko dla tych, którzy będą chcieli wspinać się po górach. Zresztą, po co się męczyć… Można też spędzić dzień na polanie, z kieliszkiem jednego z organicznych lub biodynamicznego win, w których selekcji palce maczał master sommelier Piotr Pietras. Jest więc po mistrzowsku, autentycznie i bardzo blisko natury.

Drukarnia Smaku Cristina

Zakopane, plac Niepodległości 7  (Fot. Materiały prasowe)

Nazwa restauracji nawiązuje do istniejącej w tym miejscu w dwudziestoleciu międzywojennym drukarni „Polonia” Jana Trybuły. To tu Witkiewicz wydał manifest swojego antyawangardowego kierunku literackiego – piurblagizmu. We wnętrzach restauracji Drukarnia Smaku Cristina wiszą zdjęcia z ówczesnego Zakopanego, w którym królowały narty, dancing i brydż. 

A co na talerzach? Podstawą kuchni są regionalne produkty, np. sery podhalańskie czy jagnięcina. Warto skusić się na dania rzadko widywane w polskich restauracjach, np. kwaśnicę czy ślimaki. Z grilla dostaniemy sezonowane steki, a sommelier dobierze do każdej potrawy wino z szerokiej selekcji etykiet z całego świata. Pracę kucharzy można podpatrywać dzięki przeszklonej kuchni. Jest autorsko, światowo i regionalnie za jednym zamachem. Ogródek nad górskim potokiem w gratisie.

Kawiarnia Europejska

Zakopane, ul. Krupówki 37 (Fot. Materiały prasowe)

Do idealnego wakacyjnego zestawu brakuje nam jeszcze koktajlbaru. A jeśli pić koktajle, to tylko w dobrym stylu. Kawiarnia Europejska pamięta czasy dwudziestolecia międzywojennego. Można tu powspominać dancingi prowadzone za czasów PRL przez słynnego wodzireja Ryszarda Wadowskiego zwanego Ricardo. 

W ciągu dnia Europejska to dobry przystanek na kawę, świeżo wyciskany sok, kremówkę czy bezę. Ale dopiero wieczór odsłania wszystkie karty tej zabytkowej miejscówki. Elegancja łączy się ze sztuką barmańską, co skutkuje listą klasycznych oraz autorskich koktajli, a także selekcją alkoholi z całego świata. „Gdzie się podziały tamte prywatki?”. Jedna z nich może być właśnie tu.

Baza Tatry

Zakopane, ul. Kościuszki 22 (Fot. Materiały prasowe)

Bazę założyły przyjaciółki: rodowita zakopianka i obywatelka RPA, które poznały się w Londynie. To miejsce wielozadaniowe, jak na górską miejscówkę przystało. Dzięki Bazie można zabukować apartament, zorganizować wspinaczkę po górach, zwiedzić Zakopane, wynająć rower albo spłynąć pontonem po Dunajcu. 

Jest tu również sklep z oryginalnymi pamiątkami, jakiego w okolicy brakowało. Oprócz rzeczy marki własnej BAZATATRY, której głównym grafikiem jest pochodzący z RPA, dziś mieszkający w Islandii André (Wolftown Design Studio), półki wypełniają kolorowe wyroby utalentowanych artystów z całej Polski, a tematem przewodnim prac są góry i las. Znajdziecie biżuterię, grafikę, odzież, ceramikę, świece sojowe, kosmetyki czy książki. Jest ładnie, eko i po polsku

SPA & Wellness Kasprowy

Zakopane, ul. Szymaszkowa  (Fot. Materiały prasowe)

Knajpy zaliczone, szlaki zdobyte, czas na chwilę odpoczynku. Spa mieszczące się w Hotelu Mercure Kasprowy to aż 1600 mkw. relaksu! Można wybrać aktywny – w strefie Aqua, szczególnie jeśli podróżujemy z dziećmi, ale prawdziwe odprężenie czeka nas w strefie Relaksu. Sauny, tężnia solna, tepidarium i caldarium wyciszą gonitwę myśli i przywrócą siły witalne po górskich wojażach. Polecamy okład z sycylijskiej lawy wulkanicznej, peeling ze skorupek ostryg czy pielęgnację na bazie komórek macierzystych z białych winogron cuvée. Ekskluzywne spa oznacza ekskluzywny widok z okien. Obserwowanie tatrzańskiej panoramy z Giewontem w roli głównej hipnotyzuje równie intensywnie co masaż.  

Willa Koliba, Muzeum Stylu Zakopiańskiego

 Zakopane, ul. Kościeliska 18 (Fot. Materiały prasowe)

Przy najstarszej w Zakopanem ulicy Kościeliskiej, pomiędzy innymi zabytkowymi domami i zagrodami góralskimi, stoi Willa Koliba. To pierwszy dom w stylu zakopiańskim wybudowany pod koniec XIX wieku według projektu Stanisława Witkiewicza. Dziś mieści się tu Muzeum Stylu Zakopiańskiego – jego wnętrza aranżował Władysław Hasior, nawiązując do stylowego wyposażenia willi sprzed lat. Można zwiedzać jadalnię, salon, sypialnię, pokoje, a także podziwiać etnograficzną kolekcję Zygmunta Gnatowskiego, dla którego willa została pierwotnie zaprojektowana. Źródło inspiracji do urządzenia własnego mieszkania nie do przecenienia!

Galeria Władysława Hasiora

Zakopane, ul. Jagiellońska 18b (Fot. Materiały prasowe)

Zwyczajne przedmioty, często rupiecie w rękach Władysława Hasiora nabierały nowych znaczeń. „Żadna rzecz nie jest u niego tym, czym jest, ale tym, czym może ją widzieć niekontrolowana wyobraźnia” – pisał o Hasiorze historyk sztuki Marek Rostworowski. Metafora i dowcip to język, którym artysta skłania do refleksji nad światem współczesnym i sztuką. W latach 60. i 70. XX wieku Hasior prezentował prace na licznych wystawach krajowych i zagranicznych, a jego sławne sztandary, kompozycje przestrzenne i rzeźby znalazły swoje miejsce w tej zakopiańskiej, autorskiej galerii.

Ziębówka

Witów koło Zakopanego, Witów 304a (Fot. Materiały prasowe)

Tuż u wejścia do doliny Chochołowskiej znajdują się dwa miejsca prowadzone przez rodzinę związaną z tą okolicą od pokoleń. Jej kobieca część stworzyła w latach 90. pensjonat Leśniczówka u Zięby, a 17 lat później zbudowała Ziębówkę. To więcej niż restauracja. Karolina – orientalistka, prowadzi tutaj indywidualne i grupowe zajęcia jogi oraz warsztaty. Znajduje się tu też wydzielona przestrzeń na Galerię Persja. Buszując po bazarach i kanciapach zaprzyjaźnionych kupców Azji Centralnej, Karolina przywozi ręcznie tkane, stare i współczesne dywany oraz kilimy perskie, kolorowe suzani i najróżniejsze rzemiosło wschodnie. Galeria prezentuje także fotografie zaprzyjaźnionych polskich artystów fotografików. Wszystko do podziwiania i kupowania przed obiadem lub po obiedzie, przed jogą lub po jodze.

Agata Godlewska, redaktorka naczelna „Food Service”
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę