Znaleziono 0 artykułów
20.09.2021

Erdem wiosna-lato 2022: Dostojny jubileusz

Fot. Imax Tree

Gdy Erdem Moralioglu pokazał debiutancką kolekcję, media ochrzciły go mianem „brytyjskiej odpowiedzi na Christiana Lacroix”. W ciągu 15 lat dał się poznać nie tylko jako utalentowany kreator i wizjoner. Jest jak bajkopisarz, którego wyobraźnia i wrażliwość co sezon przenoszą nas w inny świat.

– To list miłosny do niepowtarzalnego ducha Londynu – mówi Erdem Moralioglu o kolekcji na wiosnę-lato 2022, którą świętuje jubileusz 15-lecia marki. W Londyn wsiąkł tak mocno, że mało kto pamięta, że nie jest on w pełni Brytyjczykiem (wychowywał się w Kanadzie).  Jego projekty od początku, niczym wehikuły czasu, przenosiły w inne czasy. Zawsze inspirował się wyjątkowymi kobietami z różnych epok, a pokazy organizował w historycznych lokalizacjach, chociażby w National Portrait Gallery i Gray’s Inn Gardens.

Fot. Imax Tree

Tłem dla kolekcji wiosna-lato 2022 stały się majestatyczne wnętrza British Museum. Na moodboardzie Erdema znalazły się w tym sezonie wizerunki poetki Edith Sitwell oraz arystokratki i artystki Ottoline Morrell. Pierwsza znana była z osobliwego stylu, który stanowił miks surrealizmu ze średniowieczem. Druga, mimo że żyła w latach 30. XX wieku, lubowała się w modzie z epoki edwardiańskiej. Jak mówi projektant, fascynujące było w nich to, że funkcjonowały między mitem a rzeczywistością. Nie próbowały wpasowywać się w normy. Przeciwnie, dumnie łamały zasady i przekraczały granice.

Fot. Imax Tree

Projekty Erdema także wyglądają jakby należały do innej epoki.  Żaden z nich nie sprawia jednak wrażenia przestarzałego. Erdem z wyjątkową gracją balansuje między historią a współczesnością, baśnią a prawdą. Szerokie, szyte z koła spódnice do kostek zestawia z kusymi braletkami, spódnicom midi nadaje asymetryczny fason, misternie je marszczy, w pełne objętości konstrukcje wszywa kieszenie, a talię lejących kreacji z cekinów zbiera paskiem w kontrastującym kolorze.
 
Erdem pokazał kolekcję wyrazistą, ale i bardzo subtelną. Podwójna tęcza, która pojawiła się na niebie tuż przed zakończeniem pokazu, zdała się dopełniać mistyczny klimat prezentacji.

 

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę