Znaleziono 0 artykułów
29.04.2022

Amal Clooney: „Ukraina jest dziś rzeźnią w samym sercu Europy”

29.04.2022
Fot. Getty Images

W środę 27 kwietnia w Nowym Jorku odbyło się zebranie członków Organizacji Narodów Zjednoczonych. Na wydarzeniu nie zabrakło prawniczki Amal Clooney, która zabrała głos w sprawie rosyjskich zbrodni wojennych dokonywanych w Ukrainie. 

Amal Clooney, żona George’a Clooneya, pod koniec marca ogłosiła, że dołączy do specjalnej grupy, która zajmie się rozliczeniem zbrodni wojennych popełnionych przez Rosjan w Ukrainie. – Jestem zaszczycona, że zostałam zaproszona przez rząd Ukrainy do udziału w grupie zadaniowej. Sprawcy zbrodni wojennych muszą być pociągnięci do odpowiedzialności. Ukraińcy na to zasługują. Muszą uzyskać odszkodowania za straszliwe nadużycia, których doświadczają – powiedziała wtedy prawniczka. 

Miesiąc później wzięła udział w zebraniu Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.
Wciąż czytam nagłówki wiadomości i nie bardzo wiem, jak je odbierać. Czy to możliwe, że tysiące dzieci są siłą deportowane do Rosji? Czy to możliwe, że nastoletnie dziewczynki są gwałcone na ulicach, na oczach swoich rodzin i sąsiadów? Czy naprawdę budynek, na którym napisano „dzieci” został zbombardowany? Czy cywile w Mariupolu są systematycznie torturowani i głodzeni na śmierć? Niestety, odpowiedź to „tak” – oznajmiła.

Prawniczka zauważyła, że nawet Ukraińcy nie spodziewali się takiego okrucieństwa z rąk agresora. – Ukraina jest dziś rzeźnią w samym sercu Europy – dodała. Amal wezwała także ONZ do ścigania rosyjskich zbrodniarzy wojennych. – Pokój, podobnie jak wojnę, trzeba wprowadzić. To nie dzieje się tak po prostu. O sprawiedliwość również musimy walczyć. Być może trzeba będzie poczekać, aż ktoś zostanie usunięty z urzędu. Być może trzeba będzie poczekać, aż ktoś zrezygnuje. Być może trzeba będzie poczekać, aż się zestarzeją. Albo wyruszą w podróż. Ale jeśli pozostaniemy skupieni i stanowczy, możemy dokonać sprawiedliwości. 

 
Aleksandra Kupras
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę