Znaleziono 0 artykułów
06.01.2021

Bottega Veneta znika z mediów społecznościowych

Bottega Veneta Pre-Fall 2020 /(fot. materiały prasowe)

Doniesienia o rozwodach i romansach, skandale obyczajowe i zaskoczenia – początek 2021 roku przyniósł o wiele więcej niespodzianek, niż mogliśmy się spodziewać. Kolejną stało się zniknięcie Bottegi Venety z mediów społecznościowych. Wraz z tą decyzją rodzi się pytanie, czy marka mody może w ogóle funkcjonować bez social mediów?

To dzięki nim dowiadujemy się o roszadach w domach mody, śledzimy skandale na szczycie i czytamy wybielające wizerunek oświadczenia. To w nich w ostatnim sezonie najczęściej oglądaliśmy pokazy, które odbyły się w wirtualnej wersji. To one dostarczają informacji i pozwalają błyskawicznie realizować nasze zachcianki. Wydawałoby się więc, że media społecznościowe to wymarzone narzędzie marketingowe dla wszystkich przedsiębiorstw związanych z modą. Są jednak tacy, którzy mają na ten temat inne zdanie i nie wierzą w to, że cyfryzacja może być dla niej zbawieniem.

Podobne artykułyBottega Veneta Salon 01: UkojeniePola DąbrowskaDecyzja dyrektora kreatywnego Bottegi Venety Daniela Lee o usunięciu wszystkich kont marki z mediów społecznościowych jest więc – jak na standardy branży – bardzo zaskakującym posunięciem, ale w świetle jego dalekowzrocznej wizji, wcale nie takim niezrozumiałym. Gdy większość projektantów kolekcje na wiosnę-lato 2021 prezentowało w sieci, na Instagramie albo You Tubie, on zorganizował kameralny pokaz w Londynie. Na stronie marki wyemitował go dopiero dwa miesiące później, a sylwetki z wybiegu polecił sfotografować analogowym aparatem. Sam też nie ma konta w social mediach. Podobnie jak jego mentorka Phoebe Philo, pod której skrzydłami pracował w Céline.

Daniel Lee /(Fot. Getty Images)

Czy opuszczenie mediów społecznościowych jest więc kolejnym etapem realizowania jego planu wobec Bottegi Venety? A może zmęczenie Instagramem w końcu dopadło branżę mody? Znane są w końcu przykłady celebrytów, którzy – czasem na krótko, a czasem na bardzo długo – wyłączali się z aplikacji albo – jak chociażby siostry Olsen – nigdy do niej nie dołączyli. Nie popadli przez to w otchłań zapomnienia. Przeciwnie, brak możliwości podejrzenia, co słychać w ich życiu zawodowym i prywatnym, tylko zwiększyła zainteresowanie ich działalnością. O nieodżałowanych czasach panowania Phoebe Philo w Celine przypomina dziś głównie konto @oldceline. Olsenki też mają swoje fanpage’e (@marykateandashleyo, @mkastyle). I ma je Bottega Veneta. Laura Nycole, która prowadzi profil @newbottega, zapowiedziała już, że to konto z Instagramem się póki co nie rozstaje i będzie niezmiennie zamieszczać związane z włoską marką posty.

W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu „Vogue’owi” w 2019 roku Lee mówił, że cieszy się, że dorastał w czasach bez Instagrama. – Zastanawiam się, co będzie dalej. Mam nadzieję, że na nowo docenimy prywatność – dodawał wtedy. Z drugiej strony amerykański „Vogue” odkrył, że spółka Kering, właściciel Bottegi, poszukuje nowego social media managera (ogłoszenie zamieszczono w listopadzie). Może chwilowe rozstanie z Instagramem to więc po prostu preludium do nowej strategii?

 

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę