Znaleziono 0 artykułów
02.12.2019

Gianni Versace: Moda na nowo

Carla Bruni,  Naomi Campbell i Gianni Versace, Londyn, 1992 (Fot. Getty Images)

To, co na początku wywoływało zdumienie, z czasem stawało się wyznacznikiem dla innych. Na nowo łączył tkaniny i dodatki, zmienił oblicze wysokiego krawiectwa, miał wpływ na to, że modelki stały się super. Gdyby żył, Gianni Versace skończyłby dziś 73 lata.

Gianni Versace wychodził poza przyjęte ramy i nie powielał tego, co już w modzie było. Kreował ją na nowo. Był pracoholikiem i perfekcjonistą, ale jednocześnie bardzo otwartym i towarzyskim człowiekiem. W gronie jego przyjaciół znajdowali się między innymi księżna Diana, Anna Wintour i Elton John. Na kilka miesięcy przed śmiercią Gianni Versace zachorował na nowotwór. Pokonał chorobę, ale wkrótce potem został zastrzelony. 
Dziś świętowałby 73. urodziny.

Gianni Versace i Elizabeth Taylor,  Paryż, 1991 (Fot. Getty Images)

Oko od najmłodszych lat

Giovanni Maria Versace urodził się 2 grudnia 1946 roku na południu Włoch, w miejscowości Reggio di Calabria. Jego ojciec Antonio był handlarzem węgla, a matka Francesca krawcową i właścicielką sklepu z odzieżą. 
Mały Gianni uwielbiał spędzać czas w jej butiku. Obserwował, jak tworzy ubrania, podziwiał szykowne kobiety, które zjawiały się w sklepie. Miał zaledwie dziewięć lat, gdy w 1955 roku zaprojektował pierwszą sukienkę. Niebieska wieczorowa kreacja na jedno ramię wróci kilkadziesiąt lat później – odświeżony projekt założy na bal charytatywny w Sydney księżna Diana.

Tymczasem Gianni chodził do szkoły. Uczył się niezbyt chętnie, ale chłonął wszystko, co znajdowało się wokół. Rodzice zabierali go do opery. Nie tylko przyswajał emocje przekazywane przez śpiewaków, ale też bacznie przyglądał się strojom, w jakich występowali na scenie. Studiował architekturę. Nie zrezygnował jednak z pracy u matki. Jak się okazało – słusznie. Jeden z producentów odzieży, który oferował swoje stroje w sklepie Franceski Versace, wynajął Gianniego do zaprojektowania kolekcji. Zaprezentował ją na pokazie, w którym wzięli udział modele i modelki z Rzymu i Mediolanu. Dzięki temu wieści o talencie młodego Versace dotarły do stolicy włoskiej mody. 
Gianni postanowił wyfrunąć spod skrzydeł matki i przenieść się do Mediolanu.

W 1972 roku błyskawicznie stworzył kolekcję na zamówienie sklepu Florentine Flowers. Dotrzymał terminu i przyciągnął klientów do sklepu. Właściciele marki oprócz honorarium (cztery miliony lirów) w ramach premii podarowali mu kabriolet marki Volkswagen. 

Narodziny imperium

Gianni zaczął tworzyć dla mediolańskich marek Genny, Complice i Callaghan. Choć jeszcze nie pracował pod własnym nazwiskiem, mógł się pochwalić autorskimi liniami odzieży. To jednak nie był szczyt marzeń, wciąż myślał o własnej marce. 

W 1976 roku do Mediolanu przyjechali brat i siostra Gianniego. Santo, absolwent ekonomii, zaoferował mu pomoc w kwestiach formalnych, Donatella miała się zająć marką od strony reklamowej. Na początku 1978 roku powstał pierwszy sklep Versace przy Via della Spiga w Mediolanie. W momencie otwarcia pierwsza kolekcja nie była jeszcze gotowa, więc sprzedawano projekty dla Genny, Callaghan i Complice.

Donatella Versace i Gianni Versace w Metropolitan Museum, 1995 (Fot. Getty Images)

Debiutancką, jesienną kolekcję Versace pokazano w marcu 1978 roku w Palazzo della Permanente. W recenzjach pisano, że osoby zajmujące pierwszy rząd potrzebowały okularów przeciwsłonecznych, by nie oślepnąć od blasku bijącego z wybiegu. We wrześniu gotowa była też pierwsza męska kolekcja Versace. Od tamtego czasu rodzinne przedsiębiorstwo stale się rozrastało. Z czasem do kolekcji ubrań zaczęły dołączać kolejne produkty – od zapachów po ekstrawaganckie elementy wyposażenia wnętrz.

Sting i Gianni Versace (Fot. Getty Images)

Kreator wszystkiego

Gianni Versace był geniuszem nie tylko w projektowaniu ubrań, lecz także w kreowaniu marki. Versace nieodmiennie łączy się z charakterystycznymi elementami wizualnymi – głową Meduzy i greckim ornamentem o nazwie meander. Gianni wybrał je nieprzypadkowo. 

Przeniósł je z rodzinnych stron. Postać Meduzy zdobiła flagę sąsiadującej z Kalabrią Sycylii. Reggio di Calabria była w starożytności skolonizowana przez Greków – stąd być może u Gianniego fascynacja mitologiczną historią Meduzy. Została ona zamieniona przez Atenę w wężowłosego potwora, a ludzie, którzy się w niej zakochiwali, nie mieli już odwrotu. Meduza w logo Versace wokół głowy ma włosy, ale idea jest ta sama: chodzi o to, by klienci zakochiwali się na zawsze.  

Wspólnie z Donatellą Gianni wymyślił, by w kampaniach reklamowych eksponować świat bogactwa i fantazji – mieszając w nich Slima Aaronsa oraz MTV. Zatrudniał najlepszych fotografów (Richard Avedon dla Atelier Versace, Steven Meisel dla Signature i Bruce Weber dla Versus) i najpopularniejsze modelki. Wiedział, że to inwestycja, która zwróci mu się z nawiązką.

Gianni czuwał nad wszystkim, co dotyczyło jego marki – kolekcje, pokazy i kampanie musiały współgrać z jego wizją. Dużo uwagi poświęcał również sztuce, którą kochał i kolekcjonował. Jako jeden z pierwszych dizajnerów umieścił w swoich sklepach gigantyczne dzieła sztuki Franka Stelli i Juliana Schnabla. Z pietyzmem urządzał też wille, w których mieszkał – baseny z mozaiką przedstawiającą głowę Meduzy, freski na sufitach, antyki i dzieła sztuki najlepiej obrazowały jego zamiłowanie do przepychu.

(Fot. Getty Images)

Na nowych zasadach

Gianni Versace był rewolucjonistą. To, co na początku wywoływało kontrowersje, z czasem stawało się wyznacznikiem dla innych. Uwielbiał nietypowe jak na jego czasy połączenia. Zestawiał skóry, koronki, ćwieki i kryształki Swarovskiego. Z lekkością operował paletą kolorów. 

Był także mistrzem projektowania sukienek. Świetnie znał historię mody i potrafił z niej wiele czerpać. Z jednej strony w jego pracach były widoczne inspiracje pracami zwanej architektką mody Madeleine Vionnet, która słynęła z ukośnych cięć, z drugiej pojawiały się odniesienia do twórczości Madame Grès, bo Versace, podobnie jak ona, lubił szukać natchnienia w kulturze starożytnej Grecji.

Projektant miał także własną wizję haute couture, a właściwie – z włoskiego – alta moda, która zupełnie nie współgrała z francuskim porządkiem ustalonym między innymi przez Coco Chanel, Christiana Diora i Cristóbala Balenciagę. Wysoka moda, która stanowiła synonim luksusu, potrzebowała według niego odświeżenia. Gianni nie chciał tworzyć strojów, w których jego klientki miały wyglądać na dojrzałe reprezentantki wyższych sfer. Zamiast tego stawiał na seksapil. Jego kreacje miały podkreślać kobiecą sylwetkę – dopasowane kroje i głębokie dekolty w połączeniu z intensywną paletą kolorów reprezentowały świeże spojrzenie na modę haute couture. Każda sukienka miała pasować do jej posiadaczki i podkreślać jej atuty.

Projektant gwiazd

Zawsze powtarzał, że ta sama sukienka na Madonnie i księżnej Dianie będzie wyglądać zupełnie inaczej. Obie, choć zupełnie różne, zawsze były dla niego natchnieniem i mogły liczyć na kreacje skrojone specjalnie na ich potrzeby. Gianni, który zaproponował mieszankę couture i rock & rolla, jako pierwszy zrozumiał potęgę, jaka drzemie w tym rodzaju muzyki. Zabiegał o uwagę największych gwiazd, a one pozwalały mu się ubierać. Madonna wystąpiła nawet w kampanii Versace na wiosnę-lato 1995.

W otoczeniu Gianniego Versace zawsze znajdowało się wiele wyjątkowych kobiet. Najważniejszą klientką i jednocześnie przyjaciółką projektanta była księżna Diana. Lady Di mogła zawsze liczyć na klasyczne stroje, w których występowała publicznie – od małej czarnej, w której pojawiła się na premierze filmu „Apollo 13”, po wieczorową sukienkę maxi, w której w 1996 roku odwiedziła Muzeum Historii Naturalnej w Chicago. |Gianni ubierał też wiele innych osób z pierwszych stron gazet. Elizabeth Hurley na premierę filmu „Cztery wesela i pogrzeb” (czarna sukienka ze złotymi agrafkami), Demi Moore na Oscary w 1992 roku (model z kwiatowym gorsetem)‚ Courtney Love na tę samą okazję pięć lat później (minimalistyczna biała kreacja), Salmę Hayek na otwarcie nowojorskiego butiku Versace w 1996 roku. Ubierał je i zapraszał na pokazy. Poza pracą bardzo się lubili. 

(Fot. Getty Images)

Ojciec supermodelek

Gianni Versace pracujące dla niego modelki traktował jak księżniczki – obsypywał komplementami, przesyłał prezenty lub serdeczne liściki, a po pokazie zawsze dziękował za udział w show. Dzięki temu chętnie współpracowały z nim dziewczyny, które w branży liczyły się najbardziej– Claudia Schiffer, Cindy Crawford, Helena Christensen, Linda Evangelista, Carla Bruni, Stephanie Seymour, Christy Turlington, Karen Mulder, nawet znana z kapryśnego charakteru Naomi Campbell.

Przełomowy zarówno dla Gianniego, jak i modelek stał się pokaz Versace jesień-zima 1991/1992. Zatytułowany „Freedom! ‘90” show był inspirowany piosenką George'a Michaela o tym samym tytule i ustanowił zupełnie nowe standardy w branży. W finałowym wyjściu na wybiegu pojawiły się Naomi Campbell, Cindy Crawford, Christy Turlington i Linda Evangelista, które wcześniej wystąpiły w teledysku do piosenki Michaela. Śpiewały ją, idąc po wybiegu. 

To moment, kiedy okazało się, że wybieg może być miejscem oddziaływania kulturowego. Wydarzenie traktuje się jako narodziny supermodelek. – Gdybym miała określić czas, w którym stałam się supermodelką, to powiedziałabym, że to właśnie ten występ podczas pokazu Versace – powiedziała Cindy Crawford w rozmowie z „V Magazine”. 

Morderstwo

Gianni Versace został zastrzelony 15 lipca 1997 roku przed własną posiadłością w Miami Beach. Mordercą okazał się seryjny zabójca Andrew Cunanan, który dorabiał sobie jako luksusowa męska prostytutka. W erze LGBT w wielu miejscach na świecie łatwo zapomnieć, że 20 lat temu większość homoseksualistów musiało ukrywać swoją orientację. Gianni nikogo nie udawał. Żył z lojalnym partnerem Antonio D'Amico. Wbrew początkowym podejrzeniom nic nie łączyło go z oprawcą. Andrew Cunanan kilka dni po morderstwie Gianniego Versace popełnił samobójstwo, przez co nigdy nie poznamy jego motywów. Jedni mówią, że do zbrodni popchnęła go obsesja na punkcie mistrza, inni twierdzą, że projektant został zamordowany z powodu długów wobec włoskiej mafii.

Śmierć Gianniego Versace była ogromnym ciosem dla rodziny i przyjaciół. Na pogrzeb przybyło wielu bliskich mu ludzi. Projektanta żegnali księżna Diana, Elton John, Karl Lagerfeld, Anna Wintour, Naomi Campbell i inni, dla których był kimś więcej niż dizajnerem. 

Po jego śmierci markę przejęła Donatella. W jej projektach cały czas obecne są inspiracje dorobkiem brata. Hołdem dla jego twórczości była kolekcja na sezon wiosna-lato 2018. Pokaz, który odbył się 20 lat po śmierci projektanta, był pełny nowych wersji archiwalnych modeli, a także ulubionych wzorów i kolorów Gianniego. Co więcej, na wybiegu prezentowały je między innymi Cindy Crawford, Claudia Schiffer, Naomi Campbell, Helena Christensen i Carla Bruni. Kolekcja potwierdziła geniusz Gianniego, którego projekty są wciąż na czasie.

Agnieszka Oleszek
Komentarze (1)

Koper05.12.2019, 13:18
Miał talent i świetne pomysły
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę