Znaleziono 0 artykułów
09.05.2022

Zawsze w modzie: Grażyna Hase

Grażyna Hase w kostiumie Lenin na premierowym pokazie kolekcji Kozak Look, 1967 rok (Fot. Cezary Marek Langda, PAP)

W Muzeum Warszawy trwa wystawa „Grażyna Hase. Zawsze w modzie”. To wciągająca modowa opowieść o projektantce, która zmieniała historię polskiej mody XX wieku i stała się symbolem stylowej Warszawy. 

Urodzona w 1939 r. Grażyna Hase, jedna z najważniejszych polskich projektantek, zaczynała jako modelka. Debiutowała w 1957 r. przed obiektywem Wandy Gawrońskiej. Pozowała na tle odbudowującej się po wojnie stolicy. W muzeum wisi przejmujące reporterskie zdjęcie Krystiana Barcza z 1959 r. Fotograf uwiecznił Hase na tle zrujnowanej monumentalnej kamienicy, której resztki stały przy ulicy Okólnik. Nowoczesna dziewczyna, młoda warszawianka układa sobie życie w mieście, które kilkanaście lat wcześniej legło w gruzach i w którym zamordowano setki tysięcy jego mieszkańców. 

Grażyna Hase podczas sesji na ul. Okólnik w Warszawie, 1959 (Fot. Krystian Barcz, FORUM)

Grażyna Hase pozowała, m.in. dla Ledy. W 1965 r. kierowany przez Helenę Bohle-Szacką dom mody pokazał swoją kolekcję w Berlinie Zachodnim. – Był to pierwszy wyjazd polskiej firmy za Żelazną Kurtynę. Mieszkałyśmy w Berlinie Wschodnim. Do Europa Center, w którym odbył się pokaz, dowożono nas busikiem. Przekraczałyśmy Mur Berliński, ale nie miałyśmy żadnych zachodnich pieniędzy. W kawiarni poczęstowano nas kawą, ktoś za nią zapłacił, ale na toaletę nie było nas już stać. Opłacono nam też niewielkie zakupy. Kupiłam rajstopy ozdobione wzorem w „pieprz turecki” – wspomina Grażyna Hase, która pozowała również dla Barbary Hoff i chodziła po wybiegach Mody Polskiej (cytat pochodzi z wydanej w 2017 r. książki „Helena Bohle-Szacka. Lilka”). Modelka o dziewczęcej i naturalnej urodzie pojawiała się też na okładkach kultowego wówczas „Przekroju” (1957 r.) i czasopisma „Kobieta i życie” (1964 r.). 

Kozak Look: Spektakularny początek imponującej kariery

Grażyna Hase pracowała jako modelka w Warszawskich Zakładach Przemysłu Odzieżowego im. Obrońców Warszawy, którym zaproponowała stworzenie kolekcji. Show debiutantki, absolwentki ASP uświetniał obchody 50. rocznicy wybuchu rewolucji październikowej. Inspirowane rosyjską i radziecką kulturą ubrania i dodatki pokazano w 1967 r. Sowiecką estetykę reprezentował zgrzebny, szary kostium inspirowany stylem sowieckiego dyktatora Włodzimierza Lenina (model „Lenin”). Hase odwołała się do różnych okresów. Odważna jasnożółta minisukienka i czapka nawiązywały do szat córek cara („Carewna”). Inne projekty czerpią z literatury Lwa Tołstoja („Anna Karenina”), kina Siergieja Eisensteina („Potiomkin”) i tradycyjnych nakryć głowy, takich jak kokoszniki i papachy. Kozak Look, moda à la russe, styl od komisarza do babuszki – ten trend przeszedł ostatnio przez całąmodę światową – donosiła w „Ty i ja” (styczeń, 1968 r.) Teresa Kuczyńska, recenzentka pierwszej kolekcji Hase. „Najpiękniejszą kolekcję opartą na motywach rosyjskich i radzieckich oglądaliśmy w Warszawie (…) Sam pokaz był zupełnym fajerwerkiem: rodzaj happeningu” – czytamy.

Organizacja show w ramach obchodów rocznicy bolszewickiej rewolucji była bardzo ryzykowna. Zwolennicy komunizmu mogli oskarżyć projektantkę o drwiny z Lenina, a krytycy władzy mogli uznać, że Hase wspiera brutalną i niesprawiedliwą politykę PZPR. W Polsce było wówczas niespokojnie. Propaganda Władysława Gomułki rozpalała antysemickie nastroje, które zmusiły do ucieczki tysiące obywatelek i obywateli Polski. Przy okazji tej samej rocznicy odbyła się premiera „Dziadów” Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka w Teatrze Narodowym. Dwa miesiące później zakazano wystawienia rozpalającego opozycyjne nastroje spektaklu. W kraju wybuchły studenckie protesty, które brutalnie pacyfikowano. W 1968 r. nastąpiła również zbrojna interwencja wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. 

Grażyna Hase i Andrzej Kurylewicz, 1966 (Fot. T. Plewiński, FORUM)

Kolekcja „Kozak Look” nie wywołała skandalu, lecz stała się spektakularnym początkiem imponującej i długiej kariery. Przedsiębiorstwo przyjęło nazwę Zakład Przemysłu Odzieżowego „Cora”. Z czasem Hase przejęła kierownictwo artystyczne w Corze i otworzyła nowatorski Boutique Cora, a potem kolejne, a także galerie, w których się bywało. 

Wystawa „Grażyna Hase. Zawsze w modzie” (Fot. Tomasz Kaczor)

Grażyna Hase i Wowo Bielicki: „It-couple” PRL-u 

Z napisanej przez Krzysztofa Tomasika biografii „Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka” dowiadujemy się, że wkrótce po pokazie „Kozak Look” projektantka gościła w popularnym talk-show Ireny Dziedzic „Tele-Echo”. W telewizji wystąpiła w leninowskiej garsonce. Potem w duecie z artystą, wziętym scenografem i reżyserem Wowo Bielickim zrealizowała własny program telewizyjny „Muzyka i moda”. Łączenie ubrań z modnymi dźwiękami było specjalnością Hase od początku jej kariery. Z artykułu Kuczyńskiej dowiadujemy się, że podczas show „Kozak Look”: Świetny, ogłuszający, ale melodyjny zespół „Polan” wygrywał w stylu superbigbeatowym sentymentalne melodie Dunajewskiego, przeskakujące ze „Swobodnego wiatru” czy „Katiuszy” na „Yellow Submarine,” z czastuszek na „Let’s go”, by zakończyć chóralnym „Pust wsiegda budiet sonce”. Modelki chodziły, tańczyły, skakały w takt muzyki, bawiąc się razem z widzami. Całe widowisko reżyserował Wowo Bielicki (skądinąd mąż projektantki).

Sesja zdjęciowa kolekcji Grażyny Hase, 1968 (Fot. Krzysztof Gierałtowski)

Wowo i Grażyna tworzyli ówczesną it-couple – medialną parę, która zachwycała i przyciągała uwagę. „Małżeństwo Hase i Bielickiego wzbudzało zrozumiałe zainteresowanie, zarówno środowiska artystycznego, jak i mediów. Zaproszenie ślubne wydrukował „Przekrój”, a cała uroczystość stała się wydarzeniem towarzyskim” – czytamy w książce Tomasika. Para zamieszkała w dwupoziomowym mieszkaniu na Starym Mieście, które było prestiżowym osiedlem dla elit kultury. 

Na ekspozycji „Grażyna Hase. Zawsze w modzie” wystawiono nietypową, błyszczącą, bladoróżową minisukienkę ślubną Hase, którą panna młoda sama zaprojektowała. Dekolt i odkryte ramiona zasłonić mogła różowym płaszczykiem, który dostała od Jadwigi Grabowskiej, kreatorki snobistycznej Mody Polskiej. 

Moda specyficznie polska

Komunizm miał być internacjonalny, miał służyć ludziom pracy, a nie afirmować konkretne narody. W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej powstała narodowa wersja komunizmu, który wbrew swoim korzeniom ocierał się o nacjonalizm. Podkreślanie odrębności i wyjątkowości polskiego narodu miało również wpływ na modę. Projektantki z reguły nie ulegały jednak szowinizmom. W czasach PRL-u dokonano wielu inteligentnych i atrakcyjnych modowych reinterpretacji polskiego dziedzictwa, które łączono z lansowanymi w Paryżu i Londynie trendami. 

Modelka Ewa Wajnert obok szyldu Galerii Grażyny Hase (projekt sukni Irena Lafferrerie), 1987(Fot. Jerzy Kośnik, FORUM)
Projekt sukienki inspirowanej folklorem dla Spółdzielni Moda i Styl, Grażyna Hase, 1977 (Źródło: Muzeum Warszawy)

Kolekcja „militarna” Grażyny Hase z 1968 r. powstała w wyniku analizy polskich mundurów pochodzących z różnych epok. Pośród inspiracji znalazły się, m.in. ubiory żołnierzy walczących u boku Bolesława Chrobrego i w I Dywizji Kościuszkowskiej. Do ludowych tradycji z terenów Polski nawiązywały modele zaprojektowane w latach 70. dla Cepelii.

Skarby z Muzeum Warszawy 

Na manekinach i na zdjęciach Andrzeja Pruszkowskiego zobaczyć można kolekcję Cory pokazaną i sfotografowaną w 1972 r. w Paryżu. W muzeum nie można przegapić fotografii dokumentujących współpracę Hase z krajową kinematografią i gwiazdami sceny. Irena Jarocka z filmie „Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka” nosiła spektakularną hipisowską suknię naśladującą motyla. Hase ubierała również Annę Jantar, Elżbietę Dmoch, Violettę Villas i Halinę Frąckowiak. Stworzyła też reprezentacyjne uniformy dla lotników i personelu pokładowego LOT-u. 

Wystawa „Grażyna Hase. Zawsze w modzie” (Fot. Tomasz Kaczor)
Wystawa „Grażyna Hase. Zawsze w modzie” (Fot. Tomasz Kaczor)

Ze wstępu do towarzyszącej wystawie publikacji dowiadujemy się, że zbiór ubiorów i rysunków Grażyny Hase stanowi największy i najpełniejszy element kolekcji mody w Muzeum Warszawy. Stołeczna placówka opowiada o historii miasta za pomocą rzeczy i dzieł sztuki. Wśród nich ważną rolę odgrywają ubrania, na przykład strój dworzanina królewskiego Adama Parzniewskiego sprzed 1614 r., bluzka wizytowa z ekskluzywnego stołecznego Domu Mody Bogusław Herse z lat 90. XIX w. czy bluzka uczestniczki powstania warszawskiego Janiny Rucińskiej-Kazimierskiej. W zbiorach znajduje się też suknia Rad Duetu z 2021 r., która powstała we współpracy z drag queen Shady Lady. Projekt „Sawa” inspirowany jest m.in. legendą „Wars i Sawa”, czyli bajką o powstaniu Warszawy, a także architekturą Teatru Wielkiego i nieistniejącej Wielkiej Synagogi. Gromadzone w Muzeum Warszawy ubiory nie opowiadają wyłącznie o trendach, stylach i transformacjach sylwetki. Kolekcja strojów współtworzy ikonografię Warszawy, którą przez dziesięciolecia kreowała też Grażyna Hase. 

Wystawa „Grażyna Hase. Zawsze w modzie” (Fot. Tomasz Kaczor)

 

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę