Znaleziono 0 artykułów
24.06.2021

Księżna Mette-Marit: Uwielbiana przez Norwegów

Księżna Mette-Marit (Fot. Getty Images)

Księżna koronna Norwegii Mette-Marit nazywana jest współczesnym Kopciuszkiem, norweską Lady Di. Zanim weszła do rodziny królewskiej, jej życie nie było ani spokojne, ani grzeczne. Dziś Norwegowie śledzą doniesienia o jej zdrowiu.

Mówią o niej „norweska Lady Di”, bo jest uwielbiana przez poddanych jak kiedyś księżna Diana. Nie pochodzi z arystokratycznej rodziny, ma nieślubne dziecko, zanim wstąpiła do rodziny królewskiej, była związana z mężczyzną ze środowiska przestępczego. Jednak Norwegowie ją pokochali. A teraz, kiedy choruje na rzadką chorobę zagrażającą jej życiu, śledzą doniesienia o jej stanie zdrowia.

Kiedy okazało się, że następca norweskiego tronu książę Haakon spotyka się z kobietą, która nie tylko pochodzi z ludu, ale też ma niezbyt chlubną przeszłość, Norwegowie nie byli zachwyceni. Mette-Marit Tjessem Høiby nie wydawała się idealną przyszłą żoną, a tym bardziej królową. Słabe wykształcenie, nieślubne dziecko, eksperymenty z narkotykami, związek ze skazanym za posiadanie kokainy dilerem – żaden z tych faktów z jej biografii nie przysparzał jej fanów. Dziś Mette-Marit nazywana jest współczesnym Kopciuszkiem.

Księżna Mette-Marit (Fot. Getty Images)

Partnerzy księżnej Mette-Marit

Urodziła się w położonym na południu Norwegii portowym mieście Kristiansand, jest córką dziennikarza i urzędniczki bankowej. W dzieciństwie należała do harcerstwa i śpiewała w kościelnym chórze. Wtedy uważano ją za spokojną, dobrze wychowaną panienkę. Po ukończeniu liceum studiowała inżynierię budowlaną, ale nie skończyła tego kierunku, przeniosła się na antropologię, którą też porzuciła, a ostatecznie postanowiła pójść w ślady ojca i zdecydowała się na studia dziennikarskie. 

Aby zarobić na utrzymanie, Mette-Marit pracowała jako ekspedientka, kelnerka, zbierała truskawki. A w wolnych chwilach imprezowała. Za namową ówczesnego chłopaka ogoliła głowę na łyso, ale styl nie był jej największym grzechem. Wraz z partnerem eksperymentowała z narkotykami – zaczęło się od jointów, skończyło na ecstasy. Kolejnym jej partnerem był mężczyzna dwukrotnie skazany za posiadanie narkotyków. Związek przetrwał zaledwie rok, ale nie można powiedzieć, że Mette-Marit przy wyborze kolejnego partnera wykazała się większym rozsądkiem. Wyszedł z więzienia krótko przed tym, jak się poznali. I niedługo później urodził się ich syn Marius. Rodzinne szczęście przerwało aresztowanie partnera Mette-Marit za posiadanie kokainy. I właśnie wtedy — niczym w bajce — na ratunek przybył książę.

Uwielbiana przez Norwegów

Książę Haakon jest najstarszym synem króla Norwegii Haralda i królowej Sonji. Król Harald przetarł szlaki małżeństwom w rodzinie królewskiej z osobami wywodzącymi się z ludu. Jego ojciec Olaf V kategorycznie sprzeciwił się związkowi syna z kobietą, w której żyłach nie płynęła błękitna krew. Jednak Harald zastosował szantaż – oświadczył, że albo ożeni się z Sonją, albo umrze jako kawaler, co oznaczałoby przerwanie dynastii. Król Olaf uległ, Harald wziął ślub z miłości. 
Kiedy po trzech latach ukrywania swojego związku książę Haakon przedstawił rodzinie swoją wybrankę, Olaf był jednym z nielicznych, którzy od razu dali parze błogosławieństwo. Poddani zareagowali zdecydowanie mniej serdecznie na wieść o tym, że przyszłą królową może zostać była kelnerka o trudnej przeszłości.

Księżna Mette-Marit (Fot. Getty Images)

Media miesiącami żyły informacją o wybrance księcia koronnego. Niestrudzenie grzebano w przeszłości Mette-Marit, ujawniając najbardziej szokujące informacje. Nie pomógł fakt, że właśnie w tym czasie policja odkryła plany porwania księcia Haakona, przygotowane przez jugosłowiański gang. Wszystko to sprawiło, że coraz częściej zaczęły pojawiać się głosy, iż z taką wybranką u boku Haakon nie może być królem, że powinien zrzec się prawa do tronu. Mimo to 1 grudnia 2000 roku ogłoszono zaręczyny. Mette-Marit otrzymała pierścionek, który wcześniej należał do Marty, księżnej koronnej Norwegii, a następnie do królowej Sonji. Kilka miesięcy później, 23 sierpnia 2001 roku, ona i książę Haakon zostali małżeństwem.

W jej sytuacji wiele zmieniła konferencja, którą na tydzień przed ślubem zwołał pałac królewski. Słowa, jakimi zwróciła się wtedy do Norwegów Mette-Marit, zmieniły jej sytuację bardziej niż jakakolwiek profesjonalna strategia PR-owa. „Mój młodzieńczy bunt był dużo bardziej intensywny niż w przypadku wielu innych osób. W tym czasie nie chciałam żyć w zgodzie z powszechnie akceptowanymi normami. Byłam otoczona ludźmi, którzy przekraczali granice. Posunęliśmy się za daleko. Niestety bez względu na to, jak bardzo bym chciała, nie mogę cofnąć czasu” – powiedziała Mette-Marit. To szczere wyznanie poruszyło serca. Podczas uroczystości zaślubin na ulice Oslo wyległy wiwatujące tłumy.

Księżna Mette-Marit: Norweska Lady Di

Pojawienie się na świecie dzieci książęcej pary – księżniczki Ingrid Aleksandry i księcia Sverrego Magnusa – sprawiło, że Norwegowie jeszcze bardziej pokochali księżną. Mette-Marit znakomicie wywiązywała się ze swojej roli, biorąc udział w oficjalnych uroczystościach. Zaczęła działać charytatywnie. W 2006 roku została ogłoszona Międzynarodową Ambasadorką Dobrej Woli UNAIDS — wspólnego programu Narodów Zjednoczonych do spraw HIV i AIDS. Rok wcześniej została patronką norweskiego Czerwonego Krzyża. Wszystko to sprawiło, że księżną zaczęto porównywać z Lady Dianą.

Księżna Mette-Marit (Fot. Getty Images)

Nowe życie Mette-Marit w rodzinie królewskiej nie zawsze było jednak idealne. Jej syn z poprzedniego związku nie radził sobie z zainteresowaniem mediów, z tym, że paparazzi śledzili każdy krok dorastającego chłopaka. Norwegowie wzruszali się zdjęciami Mariusa, który odprowadza młodszą siostrę do szkoły, ale on czuł się coraz bardziej zmęczony ciągłą obecnością fotoreporterów. Księżna Mette-Marit apelowała do mediów, żeby pozwoliły synowi choć na odrobinę prywatności, ale jej prośby na niewiele się zdały. Wreszcie Marius wyprowadził się do Los Angeles. Zdecydował też, że nie będzie pełnił oficjalnych obowiązków w rodzinie królewskiej.

Mette-Marit cierpi na rzadką chorobę

W październiku 2018 roku rodzina królewska wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że u księżnej koronnej rozpoznano idiopatyczne zwłóknienie płuc. Niestety choroba jest nieuleczalna, a cierpiący na nią — głównie mężczyźni w podeszłym wieku — żyją najczęściej zaledwie od trzech do pięciu lat od postawienia diagnozy. Lekarze nie ustają w poszukiwaniach skutecznej kuracji dla żony przyszłego króla. A księżna próbuje cieszyć się życiem. Wciąż ma w sobie łatwość pokonywania przeszkód. Kiedy zimą tego roku, jeżdżąc na nartach, upadła tak niefortunnie, że złamała kość ogonową, szybko wróciła do zdrowia.

Norwegowie wciąż mają nadzieję, że lekarzom uda się znaleźć skuteczną kurację na schorzenie Mette-Marit. Czasu jest coraz mniej.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę