Znaleziono 0 artykułów
18.07.2021

Najsłynniejsze „sukienki zemsty”. Od Jennifer Aniston po Kate Moss

Kolaż: Katarzyna Kubrak

Najsłynniejszą „sukienkę zemsty” nosiła księżna Diana. Przypominamy inne gwiazdy, które na pierwsze wyjście po rozstaniu wybrały revenge dress.

Sukienka może być manifestem. Wiedziała o tym już księżna Diana, wkładając w dniu, kiedy świat dowiedział się, że zdradza ją mąż, seksowną małą czarną, która stała się legendą. To właśnie od niej pochodzi określenie „the revenge dress”, czyli suknia zemsty. Taka, która ma pokazać byłemu partnerowi, co właśnie stracił. Inaczej mówi się o niej „sukienka porozstaniowa”, od angielskiego „post-breakup dress”. Kreacja nie musi być wyzywająca, ale kobieta musi czuć się w niej jak milion dolarów, bo tylko wtedy błyszczy. Tak jak było w przypadku Kate Moss, Jennifer Lopez czy Jennifer Aniston. 

Jennifer Lopez: Antyczna suknia od Michaela Korsa 

Jennifer Lopez (Fot. Getty Images)

W autobiografii „Love” Jennifer Lopez wyznała, że z powodu Bena Afflecka pierwszy raz w życiu miała złamane serce. Poznali się na planie filmu „Gigli”. Ten okazał się całkowitą klapą, ale znajomość przetrwała. Tuż po tym, jak Lopez oficjalnie rozwiodła się z mężem numer dwa, tancerzem Crisem Juddem, zaczęła publicznie pokazywać się z Affleckiem. Prasa nazwała ich „Bennifer” i wyczekiwała rychłego ślubu. Rzeczywiście, wkrótce Ben i Jen zaręczyli się – Lopez pokazała światu pierścionek z sześciokaratowym różowym diamentem (wartym 2,5 mln dolarów) i, jak deklarowała, była „najszczęśliwsza w życiu”. Niestety, do ślubu nie doszło. W styczniu 2004 r. artystka potwierdziła rozstanie. 

Już trzy dni później podczas wręczenia Złotych Globów zachwyciła na czerwonym dywanie. Miała na sobie suknię w antycznym stylu, z delikatnego pomarańczowego szyfonu. Był to projekt Michaela Korsa. Do kreacji z metalicznym paskiem dobrała złotą biżuterię. Jeśli J.Lo chciała tego wieczoru pokazać, że ma się świetnie, osiągnęła cel.

Elizabeth Hurley: Odważna suknia z jedwabiu

Elizabeth Hurley  (Fot. Getty Images)

Elizabeth Hurley i Hugh Grant byli „it couple” na długo, zanim nazywano tak gwiazdorskie pary. Spotykali się przez 13 lat, od 1987 r. On – przystojny, czarujący i obdarzony chłopięcym urokiem, który zapewnił mu pozycję etatowego amanta w komediach romantycznych na niemal dwie dekady. Ona – piękna, seksowna, z ambicjami na międzynarodową karierę. Była w Grancie zakochana tak bardzo, że wybaczyła mu zdradę, do której publicznie się przyznał. Ostatecznie rozstali się w 2000 r. 

Hurley rozpoczęła nowy etap w życiu w wyjątkowo efektownym stylu. Wkrótce po ogłoszeniu zerwania pojawiła się na imprezie domu mody Valentino. Miała na sobie odważną suknię z satynowego kremowego jedwabiu. Odsłonięte ramiona i plecy, dekolt niemal do pępka, pęknięcia po bokach. Wyglądała bardzo atrakcyjnie, a więc zapewne właśnie tak, jak pragnęła. 

Mariah Carey: Kreacja z rozcięciami

Mariah Carey (Fot. Getty Images)

Rozwód Mariah Carey z Tommym Mottolą był dla wokalistki nie tylko zmianą stanu cywilnego, lecz także odzyskaniem niezależności. Osobistej i twórczej. Mottola, o 21 lat starszy od Carey, był szefem słynnej wytwórni muzycznej. Dostrzegł w 18-letniej dziewczynie wielki potencjał i uczynił z niej gwiazdę, między innymi namawiając Mariah do nagrania „All I want for Christmas is you”. Był nie tylko jej zawodowym doradcą – stał się też jej opiekunem, powiernikiem i przyjacielem. Pobrali się w 1993 r. Piosenkarka zdradziła później, że zarówno jej suknia, jak i sama ceremonia, były inspirowane ślubem księcia Karola i księżnej Diany. Niestety, cztery lata później ogłosili separację, a wkrótce potem rozwiedli się. 

Gdy we wrześniu 1997 r. Mariah Carey pojawiła się na rozdaniu nagród MTV, pokazała wszystkim, że nie jest już zagubioną, naiwną nastolatką. Miała prawie 30 lat, wielki sukces, była świadoma swego talentu, a także urody. Seksowna czarna kreacja – mikroskopijny top i długa spódnica z rozcięciem niemal do talii – nie była przypadkowa. Mariah obwieściła światu, że dorosła i zna swoją wartość, a Mottoli, że świetnie da sobie bez niego radę.

Selena Gomez: Mała czarna od Jacquemusa

Selena Gomez (Fot. Getty Images)

Ich związek był sensacją, bo, zdaniem wielu, kompletnie do siebie nie pasowali. Jednak, choć nie dawano im szans, Selena Gomez i Abel Tesfaye (The Weeknd), spędzili ze sobą prawie rok. Pojawili się m.in. na najsłynniejszej modowej gali w The Metropolitan Museum (MET) w Nowym Jorku, gdzie okazywali sobie czułość. Na tej samej imprezie gościła supermodelka Bella Hadid, poprzednia partnerka muzyka. Wkrótce po rozstaniu z Seleną, Bella i Abel wrócili do siebie. 

Gomez nie zamierzała jednak rozpaczać. Była w świetnym momencie kariery, została nawet najpopularniejszą gwiazdą na Instagramie. Zamiast więc w samotności leczyć złamane serce, zjawiła się na gali magazynu „InStyle”. Zaprezentowała fotoreporterom bardzo kokieteryjny wizerunek. W skromnej, wydawać by się mogło, małej czarnej marki Jacquemus wyglądała niezwykle zmysłowo. Najpewniej o to chodziło. 

Jennifer Aniston: Złota sukienka od Chanel

Jennifer Anniston (Fot. Getty Images)

Rozstanie Jennifer Aniston i Brada Pitta było jednym z największych wydarzeń w światowym show-biznesie. Ulubieńcy Ameryki ogłosili koniec małżeństwa w atmosferze skandalu. Jeszcze nim wzięli rozwód, w sieci można było znaleźć zdjęcia Pitta z Angeliną Jolie. Tym razem nie pochodziły z planu „Pan i Pani Smith”, w którym grali męża i żonę. Filmowa relacja przeniosła się na życie prywatne. 

Aniston postrzegano jako ofiarę – porzuconą i upokorzoną żonę. Tym większe było zdziwienie, gdy wkrótce po rozstaniu z Bradem Jennifer pojawiła się na czerwonym dywanie. Miała na sobie krótką złotą sukienkę od Chanel. Uśmiechnięta, opalona, wydawała się być w świetnej formie. Błyszczała – dosłownie. Prezentowała się bardzo subtelnie i kobieco. „Klasa” – pisała amerykańska prasa. 

Kate Moss: Suknia vintage od Diora

Kate Moss  (Fot. Getty Images)

Kate Moss ma na koncie wiele romansów, ale ten z muzykiem Pete’em Dohertym był z pewnością najbardziej rock’n’rollowy. Zarówno pod względem stylu życia, jak i stylu w ogóle. Para większość czasu spędzała w spranych T-shirtach i porwanych dżinsach na imprezach, koncertach czy festiwalach. Supermodelka zrezygnowała z kreacji haute couture, a szpilki wymieniła na kalosze. 

Dlatego, gdy we wrześniu 2007 r., tuż po rozstaniu z Pete’em, Kate pojawiła się na gali w londyńskim Muzeum Victorii i Alberta w wytwornej sukni Diora, goście oniemieli. Była to zjawiskowa kreacja vintage, w stylu lat 30., uszyta z jedwabiu w odcieniu szampana. Ten szykowny look uchodzi za jeden z najlepszych w bogatym modowym dorobku Moss. Co ciekawe, podczas gali modelka niechcący porwała kreację. Pod koniec imprezy suknia była już mini, a nie maxi.

Gigi Hadid: Ażurowy top od Bao Tranchi

Gigi Hadid (Fot. Getty Images)

Zanim Gigi Hadid poznała Zayna Malika, z którym dziś ma córkę Khai, była w przynajmniej dwóch związkach. W 2015 r. spotykała się przez niespełna sześć miesięcy z piosenkarzem Joe Jonasem, swoim idolem z dzieciństwa. Pierwszy raz Joe zaprosił Gigi na randkę, gdy była jeszcze nastolatką. Wtedy odmówiła. Pięć lat później byli parą.  Wspólni znajomi nazywali ich pieszczotliwie „G.I. Joe.”, co szybko podchwyciły media. Trwało to krótko, bo Hadid i Jonas rozstali się już w listopadzie. 

Modelka zadbała, by jej pierwsze wielkie wyjście po zerwaniu z muzykiem nie umknęło uwadze. Na galę wręczenia American Music Awards włożyła biały komplet marki Bao Tranchi, słynącej z wyzywających projektów. Zwłaszcza ażurowy top pozostawiał niewiele dla wyobraźni. Według amerykańskiego portalu E! Online była to najlepsza „porozstaniowa” kreacja na czerwonym dywanie. 

Angelina Jolie: Asymetryczna suknia Ralph&Russo 

Angelina Jolie (Fot. Getty Images)

Choć wydawało się, że Angelina Jolie i Brad Pitt tworzą razem z szóstką dzieci szczęśliwą rodzinę, to w rzeczywistości było inaczej. Ona zmagała się z nawracającymi załamaniami nerwowymi, przeszła podwójną mastektomię, a w jej wyniku przedwczesną menopauzę. On nadużywał alkoholu i marihuany, miał też kłopot z kontrolowaniem agresji. We wrześniu 2016 r., dwa lata po ślubie, Jolie wystąpiła o rozwód. Media szybko ochrzciły ją „tą złą”. Zdecydowana większość Hollywood trzymała stronę Pitta. Mógł liczyć na wsparcie wpływowych przyjaciół. Angelina, samotniczka z natury, miała trudniej. 

Dlatego odczekała aż rok, nim pojawiła się na czerwonym dywanie. Ale za to powróciła w wielkim stylu! Promienny uśmiech i wytworna kreacja robiły wrażenie. Miała na sobie jedwabną suknię marki Ralph&Russo o asymetrycznej linii, odsłaniającą ramiona i nogi, zwieńczoną czarną kokardą na ramieniu. Kreacja wspaniale podkreśliła jej idealną sylwetkę. Jolie dobrała do małej czarnej wysokie szpilki, kopertową torebkę i diamentowe kolczyki libańskiej marki Samer Halimeh. To był wieczór Angeliny, również dlatego, że premierę miał wówczas jej film „First They Killed My Father”. 

Natalia Hołownia
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę