Znaleziono 0 artykułów
04.09.2019

Peter Lindbergh nie żyje

(Fot. Peter Lindbergh / East News) 

Jeden z najwybitniejszych fotografów mody zmarł wczoraj w wieku 74 lat. „Pozostawił po sobie żonę Petrę, pierwszą żonę Astrid, czterech synów, Benjamina, Jérémy'ego, Simona i Josepha oraz siedmioro wnucząt” – napisano na oficjalnym profilu Lindbergha na Instagramie.

Na początku lat 90. unieśmiertelnił supermodelki na zdjęciach dla „Vogue'a”, potem pracował z największymi gwiazdami Hollywood – Cate Blanchett, Helen Mirren, czy Kate Winslet, a ostatnio także z Tomaszem Kotem. Trzykrotnie stworzył kalendarz Pirelli – w 1996, 2002 i 2017 roku. Ostatnie zdjęcia wykonał dla brytyjskiej edycji „Vogue'a”. Sfotografował aktywistki (m.in. Jane Fondę, Yarę Shahidi, Gretę Thunberg i Adwoę Aboah) do wydania „Forces for Change” redagowanego przez księżną Sussex. Wszystkie najbardziej ikoniczne kadry można teraz oglądać na Instagramie artysty. 

Peter Lindbergh (prawdziwe nazwisko: Brodbeck) urodził się 23 listopada 1944 roku w okupowanym przez nazistów Lesznie w rodzinie niemieckiej. Dzieciństwo spędził w Duisburgu, a po maturze zdał na Akademię Sztuk Pięknych w Berlinie. Podczas studiów podróżował po świecie – od Prowansji po Maroko. Naukę ukończył w Krefeld. Od lat 70. mieszkał w Düsseldorfie, wtedy też dołączył do zespołu fotografów, związanego z magazynem „Stern” – Helmuta Newtona, Guya Bordina i Hansa Feurera.

Peter Lindbergh na wernisażu swojej wystawy (Fot. Getty Images)

Styl Lindbergha wyróżniał się głębokim humanizmem. Czerpiąc inspirację z fotografii dokumentalnej takich mistrzów jak Henri Cartier-Bresson, przełożył ich estetykę na język mody. Pokazywał swoich bohaterów od naturalnej strony, często bez makijażu, na czarno-białych portretach. – Zadaniem fotografa jest uwalnianie ludzi od przymusu perfekcji – mówił Lindbergh.

Artysta nakręcił także kilka filmów dokumentalnych, w tym nagrodzony na festiwalu w Toronto „Inner Voices” z 1999 roku. 

O jego odejściu na Instagramie poinformowała rodzina. „He leaves a big void” – „Pozostaje po nim pustka” – napisano. 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę