Znaleziono 0 artykułów
26.09.2020

Samata Pattinson: Moda dotyczy nas wszystkich

Samata Pattinson (Fot. materiały prasowe)

Projektantka, filantropka, aktywistka na rzecz zrównoważonego rozwoju i dyrektor generalna organizacji Red Carpet Green Dress. Z Samatą Pattinson, jedną z głównych prelegentek organizowanej przez „Vogue Polska” konferencji Business Fashion Environment Summit, rozmawiamy o stereotypach związanych z modą, wyzwaniach, nadziejach i o tym, dlaczego nawyki każdego z nas mają znaczenie.

„Od chwili do ruchu”, czytamy na stronie Red Carpet Green Dress, którego dyrektorką generalną jest Samata Pattinson. Założona w 2009 roku Suzy Amis Cameron podczas międzynarodowej trasy promującej film jej męża, Jamesa Camerona, „Avatar”, RCGD przypomina, jak poważna jest sytuacja związana ze zmianami klimatycznymi. Co roku organizuje dla projektantów konkurs na wykonaną w całości z ekologicznych materiałów kreację na galę oscarową.

Red Carpet Green Dress udowadnia, że zrównoważona moda może być piękna. I to na najwyższym poziomie, bo na czerwonym dywanie gali oscarowej. Dzięki temu eko ubrania przestają być kojarzone z czymś starym, znoszonym i brzydkim.

Jednym z największych wyzwań, jakie mieliśmy w Red Carpet Green Dress było właśnie takie postrzeganie zrównoważonej mody. Wiele osób nie wierzyło, że mogą to być piękne kreacje, bali się, że trafią na listę najgorzej ubranych. Pierwszą rzeczą, którą musieliśmy zrobić to zakwestionowanie tej perspektywy. Zrównoważona moda to nie jest top z konopii, ale głębsza ideologia – wybór ekologicznych, certyfikowanych materiałów, recykling, dbanie o ubrania, wybór tych z drugiej ręki, a także – sprawiedliwość wobec dla ludzi je wytwarzających. Na szczęście coraz więcej osób to rozumie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Interesting fact! Did you know that the human eye processes yellow first? Yellow is the most visible colour of the spectrum and that’s why it is used for cautionary and hazard signs. Yellow is also one of the oldest colours in the world created through natural dyes and the method and sources of plants for the dyes varied greatly across countries, ranging from weld, to greenweed, to American black oak, to turmeric, to the heartwood of Jackfruits. 🍃 In colour psychology, yellow is known to imbue a sense of warmth, joy and energy and some people feel instantly uplifted when they wear yellow clothing. Yet, yellow also causes the most visual fatigue due to the high amounts of light reflected, which explains why some people have an aversion to yellow. For this reason, yellow is one of the hardest colours for fashion designers to work with as getting the right shade could make or break their collections. 🍃 Do you have a favourite colour when it comes to your clothing? We would love to know what colours you usually work with or wear and the psychology behind it! ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #SustainableFashion #Fashion ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Image via: Tiffany Amber Couture Collection

A post shared by Red Carpet Green Dress™ (@redcarpetgreendress) on

Ciężko było przekonać gwiazdy, by zechciały założyć na galę oscarową projekt zwycięzcy konkursu Red Carpet Green Dress?

Było bardzo trudno. Kiedy jesteś pionierem, potrzebujesz innych pionierów, którzy podejmą rzuconą rękawicę. Tym bardziej jesteśmy wdzięczni osobom, które zaangażowały się w tę akcję od początku, jak choćby Vivienne Westwood. Jeśli ma się za sobą takie nazwisko, łatwiej przekonać inne osoby. To działa jak gwarancja, że wszystko będzie dobrze. Teraz już mamy luksus wyboru, z kim chcemy współpracować. W sprawie gali oscarowej managerowie gwiazd odzywają się do nas od jesieni.

A trzeba pamiętać, że akcja oscarowa to pewnie najbardziej znana i efektowna, ale tylko część naszej pracy. Na co dzień współpracujemy z różnymi markami, tworzymy własne produkty, w tym ekologiczne tkaniny, organizujemy akcje edukacyjne z uniwersytetami, a ostatnio uruchomiliśmy serię warsztatów. Chcemy pokazać, że zrównoważona moda dotyczy nas wszystkich. Każdy z nas codziennie wybiera, w co się ubrać.

To, o czym mówisz dowodzi, że moda dotyczy nas wszystkich, nawet jeśli często kojarzona jest z czymś błahym albo wręcz głupim.

Bardzo lubię cytat z Penny Martin, redaktor naczelnej magazynu The Gentlewoman: „Niesamowite w branży mody jest to, że ludzie myślą o nas, że jesteśmy bandą idiotów, ale w rzeczywistości pracują tu jedni z najbardziej inteligentnych ludzi, jakich spotkasz w życiu”. W modzie mamy naukowców zajmujących się innowacjami, biznesmenów i biznesmenki, mamy wszystko – od pracy kreatywnej przez strategie finansowe po globalny marketing. Moda to nie tylko produkcja ubrań, która też zresztą nie jest taka prosta. Ten stereotyp o błahości mody trzeba zmienić, bo im dłużej będzie się utrzymywał, tym dłużej ludzie będą myśleć, że problem ich nie dotyczy, że nie są jego częścią.

Samata Pattinson (Fot. Getty Images)

Branża stosunkowo niedawno zaczęła rozmawiać o zrównoważonym rozwoju. Kiedy zdałaś sobie sprawę, że potrzebna jest zmiana?

Zawsze wiedziałam, że jesteśmy częścią ekosystemu. To kwestia wychowania, moi rodzice uczyli mnie o naturze. To, że wszystko jest powiązane unaoczniły mi nasze podróże do Ghany, skąd pochodzi moja rodzina. Droga z zatłoczonej stolicy na północ, gdzie dorastał mój ojciec, do miejsc nietkniętej niczym natury pokazały mi, że jest coś więcej niż człowiek. I że rozwój cywilizacji często następuje kosztem przyrody. Mój tata często używa sformułowania „wspólnota ziemi”, czyli zarówno my, ludzie, jak i drzewa czy ptaki jesteśmy równymi obywatelami planety. Kiedy zdałam sobie sprawę z negatywnego wpływu, jaki produkcja ubrań ma na naturę, miałam wewnętrzny konflikt. Kocham modę i wiem, jaki wspaniale może działać na nasz rozwój i samopoczucie. Lubię tę branżę, chciałam być jej częścią, nie chciałam rezygnować. Kiedy dowiedziałam się o modzie zrównoważonej, poczułam się jak w domu. Wreszcie w branży nadszedł czas, kiedy mogę pokazać swoją kreatywność, a przy okazji robić coś dobrego.

Kiedy pierwszy raz usłyszałaś o Red Carpet Green Dress? To prawda, że byłaś uczestniczką pierwszego konkursu?

Tak! O konkursie dowiedziałam się w grudniu 2010 roku z brytyjskiego „Vogue’a”. To było krótko po tym, jak spłonęło moje mieszkanie. W pożarze straciłam wiele rzeczy, w tym całą zawartość szafy. I wiesz co było najgorsze? Przebierając te zniszczone ubrania, nawet nie pamiętałam, co tam było. Nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. I wtedy postanowiłam, że wszystko będę wkładała do szafy, będzie miało znaczenie.

Do ostatniej chwili nie byłam pewna, czy brać udział w tym konkursie. Miałam wrażenie, że ten pożar to znak, by przestać angażować się w modę. Ale zaryzykowałam. Niedługo potem zadzwoniła Suzy Amis Cameron z gratulacjami. Wygrałam. Razem z mężem, Jamesem, zaprosili mnie do Los Angeles, a gdy miałam już wracać do Londynu, zaproponowali mi pracę w organizacji, na stanowisku campaign director. Podobało im się, że choć miałam doświadczenie w branży, ukończyłam studia na kierunku finanse i zarządzanie. To było dla nich idealne połączenie.

Nie miałaś wątpliwości czy przyjąć tę posadę? Miałaś przecież własną markę.

Ani trochę. Prawdę mówiąc wtedy czułam się już bardzo zmęczona, brakowało mi inspiracji. Ciągle starałam się pchać do przodu moją autorską markę, ale brakowało mi sił. Tutaj wchodzi też temat równości. Wtedy czułam się w branży niewidzialna. Suzy i James dali mi potwierdzenie własnej wartości – nawet nie wiedziałam, że tak tego potrzebuję. Teraz są dla mnie jednymi z najważniejszych osób w życiu.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Circularity in fashion may be a modern term but it is inspired by the laws of nature and how the biosphere has always worked! There is no wastage in nature. Every organism in nature’s ecosystem is fuel for something else. Plants grow in soil, animals eat plants, their waste replenishes the soil. When an animal dies, it returns to earth as fuel for the plants and trees. The cycle repeats. 🍃 In the fashion industry, a circular model refers to garments being built to last for generations and when they have reached the end of their life span, they should be fully biodegradable or safely repurposed or recycled. The raw materials in the garment construction should be kept in constant circulation. Nature has always been our greatest mentor and teacher. The way forward needs to be circular. 🍃 A reminder that we are launching our inaugural WORKSHOPS - A journey into sustainable fashion through learning and understanding on 8 October! The first workshop will be on 'Sustainable Design' and led by our CEO @Iam_Samata. It will set the landscape for what we mean when we use the term by exploring design methods, supply chains, certifications, and a whole lot more! Please check out our link in bio for more info and to register! ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #SustainableFashion #Fashion

A post shared by Red Carpet Green Dress™ (@redcarpetgreendress) on

Red Carpet Green Dress namawia nie tylko do dialogu na temat zrównoważonego rozwoju, ale też do działania. Podczas ostatniego sezonu nagród filmowych Joaquin Phoenix na każdą galę założył ten sam garnitur od Stelli McCartney. To bardzo znaczące. Co myślisz o odpowiedzialności znanych osób?

Odpowiedzialność to duże słowo. W 2019 roku zasięg naszej kampanii online sięgnął miliarda ludzi. Około 100 tysięcy osób podzieliło się nią ze swoimi obserwatorami. Mieliśmy też świetne wyniki w prasie drukowanej. Naturalnie dzieje się tak dzięki osobom, z którymi współpracujemy. Ludzie są zainteresowani tym, co na galę Oscarów założy Emma Roberts czy Sophie Turner.

Z drugiej strony trzeba pamiętać, że oni, tak jak my, są tylko ludźmi i nie są idealni. Często znani ludzie, którzy chcą uczestniczyć w akcji, boją się krytyki, bo nie żyją w stu procentach w zrównoważony sposób. Boją się, że obserwatorzy wypunktują im rzeczy, w których nie są idealni. A przecież wszyscy popełniamy błędy. Chodzi o to, by się starać i robić maksymalnie tyle, ile się da. My jako organizacja doskonale to rozumiemy.

Mówiąc o zrównoważonym rozwoju, wybieramy ambasadorów, którzy przemawiają do publiczności zróżnicowanej kulturowo, bo problem dotyczy nas wszystkich. A społeczeństwo nie składa się wyłącznie z wysokich, chudych, białych kobiet.

Teraz w branży dużo się mówi o zrównoważonym rozwoju, ale czy wystarczająco się działa?

Krótka odpowiedź brzmi: nie. Dlatego jako Red Carpet Green Dress chcemy narzucić rozwiązania. Największym problemem są tkaniny.  Przemysł włókienniczy zużywa rocznie 90 milionów ton nieodnawialnych zasobów, w tym chemikaliów do produkcji barwników. Wiemy o tym od dawna, ale przez to, że mało się na tym polu zmieniało, stworzyliśmy własne biodegradowalne tkaniny. Wszystkie trzy są kompostowalne, a przy tym piękne. Byliśmy zmęczeni deklaracjami i musieliśmy zacząć działać samodzielnie, bo czas płynie.

To frustrujące, że od tylu lat wiemy o szkodliwości plastiku jednorazowego użytku, a zakładamy jego wyeliminowanie do 2030 roku. To zdecydowanie zbyt dużo zmarnowanego czasu. Nie interesują mnie sugerowane cele. Jak mawia James Cameron: „Nadzieja nie jest strategią”.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

#Oscars2020 - James Bond Spectre actress Lea Seydoux shone on the red carpet wearing an ethical and eco-responsible Louise Vuitton gown custom-made from the RCGD x TENCEL™Luxe filament yarn and organic silk faille! 🍃 The TENCEL™Luxe yarns reimagine the landscape of eco-couture and set a new benchmark for luxury fashion. Fully biodegradable under industrial, home, soil, and marine conditions, these fabrics deliver a game changing solution particularly for red carpet fashion, which traditionally lacks a comprehensive range of natural material solutions. 🍃 We’ve certainly come a long way from our first campaign in 2010 which proved very challenging to source for sustainable fabrics, even with dedicated resources! Sign up to our mailing list (link in bio) to be the first to know when the RCGD x TENCEL™Luxe goes on sale later this year! #SustainableFashion #Fashion

A post shared by Red Carpet Green Dress™ (@redcarpetgreendress) on

Mówimy o równości, a w obecnej sytuacji równość już nie wystarcza. Wiemy, że jest grupa ludzi, która nigdy nie miała równych szans, więc zamiast stawiać ich na równi, trzeba ich wzmocnić, postawić na wyższej platformie. Wiem, że to kontrowersyjna i trudna rozmowa, ale właśnie takie powinniśmy prowadzić. Trzeba zaprosić do rozmów osoby, które wcześniej nie były słyszane.

Ciągle widoczna jest nierówność płci. W bardzo niewielu wpływowych firmach mody stanowiska dyrektorów generalnych zajmują kobiety. To wspaniałe, że Red Carpet Green Dress – inicjatywa prowadzona przez kobiety – daje szansę innym kobietom.

Wykładam na uniwersytetach mody, jak Fashion Institute of Technology, Esmod Paris, Central Saint Martins czy London Collage of Fashion. Widzę, że 80 proc. studentów projektowania ubioru to kobiety. Jeśli spojrzeć dalej – w butikach i sklepach odzieżowych 75 proc. pracowników to kobiety, które obsługują inne kobiety, bo to one w 80 proc. podejmują decyzje zakupowe związane z modą. Ale jeśli spojrzymy na firmy odzieżowe z listy Fortune 1000 – największych i najbardziej wpływowych w Stanach Zjednoczonych, to okazuje się, że tylko 12,5 proc. prowadzonych jest przez kobiety. To jest dla mnie szokujące. Jako dyrektorka generalna Red Carpet Green Dress czuję więc odpowiedzialność, by stwarzać możliwości rozwoju innym kobietom. Nie może być tak, że w karierze możemy dojść tylko do pewnego momentu, bo dalej jest blokada. Szklany sufit.

Myślisz, że kryzys związany z koronawirusem popchnie świat w kierunku zrównoważonego rozwoju, czy wręcz przeciwnie?

Trauma dotyka ludzi w różny sposób. Z jednej strony są osoby, które przewartościowały swoje życie, zmieniły sposób, w jaki żyją i kupują, zrozumieli, że wszystko jest powiązane. Z drugiej strony są ci, którzy uznali, że skoro jutro nie jest gwarantowane, trzeba żyć tu i teraz i o nic się nie martwić. Pociesza mnie, że podczas pandemii ludzie nabrali nowych nawyków i umiejętności. Robili rzeczy, którymi nigdy wcześniej nie zajmowali się. Cerowali ubrania, szydełkowali, porządkowali garderobę, przekazywali nienoszone rzeczy na cele charytatywne. Zauważyli, że istnieje alternatywa. Mam nadzieję, że to z nami zostanie.

Często słyszę o tym jak ciężko zmotywować się do zrównoważonych działań, jeśli 1 proc. najbogatszych ludzi na świecie odpowiada za większą emisję dwutlenku węgla niż biedna połowa świata. Co powiesz osobom, które twierdzą, że ich drobne nawyki nie mają wpływu na planetę? Albo że nie stać ich, by być eko?

Przede wszystkim – ty i twoje nawyki masz znaczenie, nie daj sobie wmówić, że tak nie jest. Zgadzam się, że może być przytłaczające, jeśli pomyślimy, kto ten problem stwarza, a kto na tym cierpi. Zmiany klimatyczne stały się realnym zagrożeniem, a brak żywności i wody pitnej wpłynie na najbardziej wrażliwą część społeczeństwo, co uważam za bardzo niesprawiedliwe. Jednak faktem jest, że wpływ konsumentów i ich wyborów jest gigantyczny. I każdy powinien robić tyle, na ile pozwala mu sytuacja finansowa. Nie każdy musi kupować ubrania od marek z modą zrównoważoną (naturalnie droższych, bo tworzących z lepszych jakości tkanin z poszanowaniem pracowników). Znaczenie mają naprawdę najmniejsze rzeczy. Czy wiesz, że jeśli każdy z nas kupiłby w roku jedną używaną rzecz zamiast nowej, zaoszczędziłoby to 5,7 miliarda funtów dwutlenku węgla i 25 miliarda galonów wody, co odpowiada zasadzeniu 66 milionów drzew? Naprawdę najmniejsze rzeczy mają znaczenie dla naszej planetę. Wystarczy zmienić sposób prania. Pierzmy w niskich temperaturach, bo najwięcej energii pralka wykorzystuje na nagrzanie wody. Przewijajmy ubrania na lewą stronę. Tkanina bliżej skóry będzie czystsza, a zewnętrzna będzie się mniej niszczyć, kolory nie będą blaknąć. To przedłuża życie ubrania, co jest podstawą zrównoważonego rozwoju.

Czy twoje podejście do zrównoważonego rozwoju zmieniło się, kiedy zostałaś mamą?

Moja pasja nie zmieniła się, ale zdecydowanie poczułam rosnącą potrzebę przyspieszenia tempa zmian. Jeszcze silniej uzmysłowiłam sobie, że działamy jest zbyt wolno. Zwróciłam też uwagę na młodsze pokolenie. Dziewięć na dziesięć konsumentów z pokolenia Z uważa, że firmy mają obowiązek zająć się kwestiami środowiska. Są bardzo świadomi i żądają zmian. Wystarczy spojrzeć na strajki klimatyczne z 2019 roku, których było 4,5 tysiąca w 150 krajach. Głównie brały w nich udział dzieci w wieku szkolnym. Było ich miliony. Mamy młodsze pokolenie, które mówi: musicie poprawić tę sytuację, bo to my dziedziczymy po was ten bałagan, z którym nie mamy nic wspólnego. I to oni dają mi nadzieję.

Kara Becker
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę