Znaleziono 0 artykułów
24.08.2021

Najmodniejszy krój sezonu: Bombka

Od lewej: Simone Rocha wiosna-lato 2021, Patou wiosna-lato 2021, Loewe wiosna-lato 2021 (Kolaż Katarzyna Kubrak)

Znają je wszyscy. Przedstawiciele pokolenia lat 50. – gdy do leksykonu mody wprowadzali je Pierre Cardin i Hubert de Givenchy. Buntownicy lat 80. – gdy na czele ich przewrotnego powrotu stali Christian Lacroix, Vivienne Westwood i Madonna. Nie są także obce widzom „Seksu w wielkim mieście”, „Plotkary” czy dziecięcym latom generacji Z. Bombki wracają w wersji mini i maksi oraz pod postacią sukienek i spódnic.

Lubię szyć ubrania, które dotychczas istniały jedynie w mojej wyobraźni. Ubrania przyszłości – mawiał Pierre Cardin, jeden z czołowych projektantów i twórców nurtu Space Age. I choć dziś kojarzymy go głównie z geometrycznymi sukienkami w kształcie litery A, które stanowiły przeciwwagę dla sylwetki lansowanej przez Christiana Diora, w 1954 roku w swoim pierwszym butiku Eve zaprezentował kreację bliską estetyce rywala. Model zbudowany z dopasowanej góry i rozkloszowanej spódnicy upiętej po bokach przypominał kształtem odwrócony kielich tulipana. Nazwany bombką w krótkim czasie stał się ulubionym strojem koktajlowym członkiń socjety.

Valentino haute couture jesień-zima 2021 (Fot. ImaxTree)

Dwa lata po Cardinie z bubble dress zaczęli eksperymentować Dior, jego następca Yves Saint Laurent, a zaraz po nich Hubert de Givenchy. Zamiast upinać tkaninę, zawijali rąbek spódnicy do wewnątrz. Bufiasty element przekładali na dłuższe suknie, baskinki oraz wielowarstwowe kreacje.

Popularność bombki zakończyła się wraz z początkiem Space Age i rewolucją Mary Quant, która stworzyła minispódniczkę. Powróciły jednak już w latach 80. dzięki Vivienne Westwood i Christianowi Lacroix jako odpowiedź na kult obfitości tej dekady. W wersji z syntetycznej tafty wpisywały się w estetykę amerykańskich balów maturalnych, a satynowe czy w groszki – w salonową elegancję.

Po ejtisowym szaleństwie przeleżały w szafach kolejne 20 lat, by w nowym milenium pojawić się na srebrnym ekranie, a wkrótce także na ulicach. Najpierw jako synonim miejskiego szyku nosiły je gwiazdy „Seksu w wielkim mieście”, później – w komplecie z wzorzystymi legginsami i balerinkami – bohaterki „Plotkary”. Równolegle z powrotem Carrie Bradshaw w „And Just Like That…” oraz Blair Waldorf w „Plotkarze” projektanci na nowo interpretują kultową bombkę.

Od lewej: Ashley Williams wiosna-lato 2021, Conner Ives jesień-zima 2021 (Fot. ImaxTree)

Roksanda, Loewe i Patou odwołują się do czasów rozkwitu haute couture, szyjąc przeskalowane modele z lśniącej tafty. Ashley Williams formuje wielopoziomowe sylwetki, przewiązując tkaninę wstążkami. Thom Browne proponuje dmuchane puchówki. U Molly Goddard niezmiennie króluje tiul, a u JW Andersona włóczka. Pojawiają się też bombki kokony zbudowane na metalowym stelażu powleczonym transparentnym nylonem (Noir Kei Ninomiya) lub bombki w wersji mini (Valentino i Louis Vuitton).

Przedstawiamy nasz wybór sukienek bombek na nadchodzące miesiące.

Nowe wcielenie LBD (Zara)

(Fot. materiały prasowe)

Na przestrzeni lat projektanci udowodnili, że mała czarna niejedno ma oblicze. Wedle zamysłu Coco Chanel może być oszczędna w formie, smukła jak ta stworzona przez Huberta de Givenchy dla Audrey Hepburn w „Śniadaniu u Tiffany’ego” albo bufiasta, zgodnie z najnowszą wizją krawców z Zary. Łapiąc ostatnie promyki letniego słońca, sukienkę mini ze strukturalnej tkaniny możemy nosić w komplecie z sandałkami na obcasie. W zestawie z masywnymi traperkami posłuży nam zaś na początku jesieni.

Z lat 80. (Pann)

(Fot. materiały prasowe)

W butikach marki Pann znajdziemy inspirowane stylem wiktoriańskim sukienki mini z architektonicznym gorsetem, bufiastymi rękawami i spódnicą oraz sukienki maksi z drapowaną górą i bombkowym dołem w ejtisowym klimacie. Model w błękicie sprawdzi się zarówno podczas małego, jak i wielkiego wyjścia.

Dwie w jednym (Comme Des Garçons)

(Fot. materiały prasowe)

Chociaż bombki w wydaniu Rei Kawakubo, założycielki Comme Des Garçons, kojarzymy przede wszystkim z nieregularnie napęczniałą tkaniną, w tym sezonie projektanci marki zwracają się ku klasyce, serwując sukienkę zbudowaną z plisowanego dołu i tiulowej góry. Ale w Comme Des Garçons nic nie jest takie, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Zsuwając kołnierzyk na wysokość talii, stworzymy… spódnicę z baskinką!

Zatrzymać lato (Tibi)

(Fot. materiały prasowe)

Zanim Amy Smilovic, założycielka amerykańskiej marki Tibi, otworzyła pierwszy butik w Nowym Jorku, przez kilka lat mieszkała w Hongkongu. Tam odkryła tkaniny z Francji i Włoch, rozpoczynając przygodę z projektowaniem. Kolory ze słonecznych stolic świata do dziś przemyca w kolekcjach. Jednym z nich jest oranż, który wkradł się na taliowaną sukienkę z dmuchaną spódnicą. Model pozwoli zatrzymać słońce na dłużej.

Bąbelkowa księżniczka (Shushu/Tong)

(Fot. materiały prasowe)

Kto wie, może to pionierski projekt sukienki bombki zainspirował w 1975 roku Pierre’a Cardina do kupienia w Cannes Bąbelkowego Pałacu (Palais Bulles). Budynek zaprojektowany przez Anttiego Lovaga przypomina bowiem nie tylko kosmiczną kolonię, lecz także bąbelki z mydlanej piany, do której nawiązuje angielska nazwa kreacji – bubble dress.

Bufiasta sukienka marki Shushu/Tong od razu budzi skojarzenia z futurystycznym domem – podobnie jak on przypomina mydlane bańki i mogłaby się wpisać we współczesną koncepcję Space Age.

Pola Dąbrowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę