Znaleziono 0 artykułów
20.01.2022

Sydney Sweeney: „Euforia” opowiada o bólu dorastania

Fot. materiały prasowe HBO

Po rolach w „Ostrych przedmiotach”, „Opowieści podręcznej” i „Pewnego razu… w Hollywood” Sydney Sweeney gra główne bohaterki w „Białym lotosie” i „Euforii”. Drugi sezon serialu dla nastolatków już na HBO. – Cassie potrzebuje partnerów i przyjaciółek, by poczuć się lepiej. A przecież najważniejszym przyjacielem i najlepszym partnerem dla siebie jesteś ty sam – mówi aktorka o postaci Cassie.

W pierwszym sezonie „Euforii” pokazaliście codzienność przedstawicieli generacji Z. Wiele osób twierdziło, że serial ma walor edukacyjny. Spotkałaś się z taką opinią?

Tak. Nie zliczę wiadomości, które dostawałam od dzieciaków i ich rodziców. Pisali, że dzięki serialowi odważyli się poruszyć z bliskimi trudne tematy – narkotyków czy seksu. Nie zapomnę listów od osób, które tkwiły w toksycznych relacjach. Dzięki serialowi zrozumiały, że dźwigają ciężar, którego nie są w stanie unieść. Gdy przyglądały się temu, w jakie tarapaty pakuje się moja Cassie albo Jules grana przez Hunter Schafer, dowiedziały się więcej o sobie.

W drugim sezonie jeszcze bardziej podkreślacie, że uzależnić można się nie tylko od narkotyków czy alkoholu, ale i od drugiego człowieka.

Nasi bohaterowie nie wierzą, że mogą sami sobie pomóc. Ratunek mają przynieść związki. Cassie obsesyjnie szuka partnerów i przyjaciółek, żeby poczuć się lepiej. A przecież najważniejszym przyjacielem i najlepszym partnerem dla siebie jesteś ty sam. Gdy z kimś się zwiążesz, twoje problemy nie znikną.

Różnica między dzieciństwem a dojrzałością polega na tym, że gdy jesteśmy mali, wydaje nam się, że ból kiedyś minie. Gdy dojrzewamy, uczymy się z nim żyć.

Fot. Getty Images

Niektórzy mieli za złe twórcy „Euforii” Samowi Levinsonowi, że pokazuje młodych bohaterów, którzy krzywdzą siebie i innych, a potem nie ponoszą za to konsekwencji.

Ale przecież na tym polega bycie człowiekiem! Tacy jesteśmy – doświadczamy bólu i krzywdzimy tych, których kochamy. Czasami nie robimy tego z premedytacją, bo kierujemy się sercem, a nie rozumem.

Masz 24 lata, sama należysz do generacji Z. „Euforia” prawdziwie pokazuje twoje pokolenie?

Tak. Zwróć uwagę, jak pokazujemy seks. Gdy moja bohaterka o nim myśli, nie skupia się na własnych potrzebach, tylko na zaspokajaniu drugiej osoby. Myślę, że to typowe dla naszego pokolenia – decyzje, które podejmujemy, nie mają być dobre dla nas samych, tylko dla innych ludzi.

Niestety nierzadko tak też wygląda przyjaźń. Gdy widzimy Cassie i Rue w dzieciństwie, przekonujemy się, jak bezinteresowna była ich relacja. Gdy dojrzewają, ich drogi się rozchodzą. Ale „Euforia” nie jest też pierwszą mroczną opowieścią o dorastaniu.

Fot. Getty Images

Sceny seksu z udziałem Cassie są odważne. Jak się do nich przygotowywałaś?

Bardzo się nimi stresowałam. Na szczęście HBO zadbało o obecność koordynatorów seksualnych na planie, więc czułam się bezpiecznie. Wiedziałam, że żadna moja granica nie zostanie przekroczona. Partnerzy, z którymi odgrywałam sceny seksu, byli niezwykle profesjonalni.

Najczęściej wybierasz role bohaterek jakoś pękniętych. Co pociąga cię w kobietach z problemami?

Ciągnie mnie do ludzi, którzy mają trudne życie. Dzięki aktorstwu mogę wchodzić w te przestrzenie życia, których nie doświadczam na co dzień. To wyzwanie, a bez wysiłku nie ma zabawy.

Nie chciałabyś zrobić sobie przerwy od tego mroku?

Nie. Gram dużo, bo praca daje mi coś, czego nie dostaję gdzie indziej – na planach poznaję przyjaciół. Praca w serialu takim jak „Euforia” to przywilej jeszcze większy niż praca w filmie. Gdy kręcisz film, po skończeniu zdjęć musisz się ze wszystkimi pożegnać. Serial daje możliwość powrotu do ludzi, których pokochałam.

Artur Zaborski
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę