Znaleziono 0 artykułów
22.11.2021

Hailey Bieber: Ikona generacji Z

(Fot. Getty Images)

Kto uważa ją wyłącznie za żonę sławnego męża, Justina Biebera, srogo się myli. 22 listopada 2021 roku Hailey Bieber – modelka, influencerka i ikona stylu – świętuje 25. urodziny. Niedawno ogłoszono jej współpracę z kolejnymi wielkimi markami – Jimmy Choo, Victoria’s Secret i Saint Laurent.

Za mąż wyszła młodo. Obłędnie młodo, jak sama przyznaje. Gdy Hailey Rhode Baldwin mówiła „tak” Justinowi Drew Bieberowi we wrześniu 2018 r., miała zaledwie 21 lat, on był o dwa lata starszy. Jako dzieci show-biznesu przeżyli jednak więcej niż przeciętni 20-latkowie.

 

Hailey: Nie byłam belieberką

Bieber – idol nastolatek – zaczął karierę w szkole podstawowej. Gdy zwyczajne dzieciaki zdawały do liceum, on zdążył sprzedać kilkadziesiąt milionów płyt, poderwać równie sławne jak on dziewczyny i trafić na odwyk, bo uzależnił się od środków przeciwbólowych i twardych narkotyków.

W tym czasie Hailey ciężko pracowała. Jako córka Stephena Baldwina, najmłodszego brata w aktorskim klanie, który za młodu też uległ nałogom, nigdy nie sięgała po narkotyki. Bała się, że ma skłonność do uzależnień. Zamiast tego pilnie się uczyła – w domu, bo z normalną szkołą trudno byłoby połączyć wielogodzinne lekcje baletu. Taniec był jej największym marzeniem, gdyż w rodzinnym domu muzyka była równie ważna, co kino. Mama Hailey, Brazylijka Kennya Deodato, jest bowiem córką sławnego producenta muzycznego Eumira Deodato.

„Silna, stabilna i odpowiedzialna dziewczyna” – jak mówią o Hailey przyjaciele – poznała „wrażliwca” Justina w 2009 r. na nagraniu programu „Today”. Stephenowi i jego córce bilety załatwił starszy brat aktora, Alec. Gwiazdą show był Justin. Hailey do dziś podkreśla, że nigdy nie należała do belieberek, czyli wyznawczyń Biebera. – Nigdy nie byłam niczyją psychofanką – podkreślała w wywiadzie dla „Vogue’a”. Justin nie zrobił więc na niej wrażenia. Na zdjęciach z wydarzenia ma raczej zdegustowaną minę. Jakby całe to zamieszanie raczej ją bawiło, niż onieśmielało.

 

(Fot. Getty Images)

Justin i Hailey: Przyjaźń czy kochanie?

Po pierwszym spotkaniu z przyszłym mężem Hailey wróciła do nauki, a Justin do śpiewania. W kolejnych latach obracali się w podobnych kręgach – do grona swych najbliższych przyjaciółek oboje zaliczają siostry Jenner. Ale podczas gdy Hailey raczej nie randkowała – a jeśli z kimś się spotykała, to po cichu (pierwsze publiczne flirty zaliczyła dopiero jako 20-latka – z Faiem Khadrą, Cameronem Dallasem czy Shawnem Mendesem) – Bieber wdał się w głośny romans z Seleną Gomez. Kilka razy schodzili się i rozchodzili, a potem pisali o tym piosenki. W 2011 r. ich związek skomentowała na Twitterze Baldwinówna: „Justin Bieber i Selena Gomez razem to spełnienie nastoletnich marzeń”. W końcu on sfotografował się na rajskich wczasach z… Hailey.

Gdy na przełomie roku 2015 i 2016 Instagram obiegły ich gorące zdjęcia, Selena znów poczuła się oszukana. Przecież Bieber wcześniej twierdził, że Baldwinówna to tylko koleżanka z kościoła Hillsong. Romans nie przetrwał próby czasu – Hailey i Justin rozstali się z hukiem, on zaczął się spotykać z Sofią Richie, potem znów wrócił do Seleny, a Hailey postanowiła o nim zapomnieć. Bezskutecznie. W połowie 2018 r. potwierdzili, że znów są parą – i tym razem na poważnie. Zaraz potem się pobrali. – Nie zdecydowałabym się na ślub, gdyby nie moi rodzice, którzy znają się i kochają od 19. roku życia – mówiła Hailey „Vogue’owi”.

Z Justinem (Fot. Getty Images)

Nie tylko żona

Jako młodej żonie nie było jej łatwo. Podczas gdy ona była na fali wznoszącej – w 2014 r. podpisała kontrakt z agencją Ford Models, a w 2016 r. przeniosła się do IMG i zdobywała kolejne kontrakty – on pogrążał się w depresji. Wytrwała przy nim znów dzięki rodzicom. – Przegadałam z mamą wiele godzin przez telefon. „Jak mogłabyś opuścić ukochaną osobę w najtrudniejszych chwilach?”, zapytała mnie. To dało mi siłę – mówiła Hailey na łamach „Elle”.

W każdym wywiadzie gwiazdę wypytuje się o męża – jego stan zdrowia, ich relację, plany na przyszłość. Odpowiada szczerze, ale raczej zdawkowo. Tak, Justin czuje się już lepiej. Tak, jesteśmy szczęśliwi. Tak, chcemy mieć dzieci. Media ustawiają Hailey w pozycji żony swojego męża, podczas gdy lista jej osiągnięć stale się wydłuża.

Na Instagramie ma prawie 40 mln obserwatorów, pracuje dla największych marek, m.in. Jimmy Choo, Saint Laurent i Levi’s. Niedawno została partnerką programu VS Collective powołanego przez Victoria’s Secret, by wspierać kobiety. Marka, która w przeszłości popełniła sporo grzechów przeciwko ciałopozytywności, powraca z nowym przekazem: pochwałą autentyczności. W przekonaniu klientów ma w tym pomóc właśnie Hailey – promująca kampanię z uśmiechem, bez makijażu, na zdjęciach, które równie dobrze mogłaby wykonać sama w domu. Oczywiście Hailey au naturel wciąż wygląda sto razy lepiej niż większość jej fanek… Dlaczego nikogo to nie razi?

Odpowiedź jest prosta: bo Hailey nie jest hipokrytką. Wie, że jest piękna. Lubi pokazywać się w kusych sukienkach, bieliźnie, a nawet półnago. Nie jest też specjalnie skromna – na Halloween przebrała się za swoją idolkę Britney Spears, pokazując, że sama nieźle odnajduje się w roli idolki. Nie udaje też, że perfekcyjny styl, z którego słynie, to dzieło przypadku. Wiadomo, że ubiera ją stylistka gwiazd Maeve Reilly, która wyszukuje dla niej ubrania najgorętszych marek: Magdy Butrym, LaQuana Smitha, Bottegi Venety. Modelka jest przekonująca zarówno w oversize’owych garniturach w prążki, jak i w małej czarnej z wycięciami czy w dresach.

Hailey Bieber: Współczesna ikona

Generacja Z, z której Hailey się wywodzi i spośród której rekrutują się jej fani, ceni przede wszystkim autentyzm. Nie musi iść w parze wyłącznie z brutalnie surową estetyką. Może być uwodzicielski, luksusowy i snobistyczny. Tylko bez udawania. Hailey od idolek pokolenia milenialsów odróżnia to, że nie udaje. Oczywiście, że jej zdjęcia, makijaż i ubrania na każdym zdjęciu na Instagramie są dokładnie przemyślane. To przecież jej praca.

Jeszcze kilka lat temu influencerki udawały, że akurat przypadkiem przechodziły obok jesiennych liści, więc postanowiły sfotografować się na ich tle. Hailey nie zdaje się na los – jest perfekcjonistką, tak jak jej mąż. Dowodzą tego także filmiki na jej youtube’owym kanale. Nawet gdy spotyka się z Kendall Jenner na mac and cheese domowej roboty, jej surferskie fale, ciężka biżuteria i złocisty makijaż wyglądają jak z Met Gali. Kontrolowany spontan bez cienia obłudy – to cała Hailey.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę