Znaleziono 0 artykułów
02.04.2021

Kobieta sukcesu Shivani Siroya: Praca społeczna daje energię

(Fot. Archiwum prywatne)

Jeśli pochłania cię tylko praca, żyjesz z dnia na dzień. Przetrwasz, ale nie rozwijasz się. Musisz znaleźć kilka chwil dziennie na refleksję, by nabrać perspektywy – przekonuje Shivani Siroya, założycielka i prezeska wycenianego na setki milionów dolarów fintechu Tala. Aplikacja umożliwia zaciągnięcie mikropożyczek przez osoby bez zdolności kredytowej w Kenii, Indiach, Meksyku i na Filipinach.

Dlaczego postanowiłaś zająć się przedsiębiorczością społeczną? 

Dostrzegłam problem, o którym nie mogłam przestać myśleć. Zanim wystartowałam z Talą, pracowałam w Funduszu Ludnościowym Narodów Zjednoczonych (UNPF) działającym w dziewięciu państwach w Afryce Zachodniej i oraz Subsaharyjskiej. Przeprowadziłam wywiady z 3500 mieszkańcami tych krajów. Widziałam ciężką pracę i potencjał tych ludzi.

Dowiedziałam się, jak prowadzą biznes, ile kosztuje ich utrzymanie rodziny, na czym zarabiają. Ich możliwości były ograniczone – nie mogli rozwijać firm. Banki nie chciały pożyczyć im pieniędzy, bo nie mieli historii kredytowej. Nie posiadali też konta w banku, więc nie mieli jak bezpiecznie oszczędzać. Nikt też nie pomagał im pomnażać zarobionych pieniędzy.

Zdałam sobie sprawę, że skala problemu jest ogromna. Brak dostępu do formalnych usług finansowych dotyczy ponad 2 miliardów ludzi na całym świecie. Gdy wróciłam do Stanów Zjednoczonych, chciałam im pomóc. Nauczyłam się kodować. Za dnia pracowałam w bankowości inwestycyjnej, a po godzinach rozwijałam projekt Tala.

Jak długo pracowałaś na dwa etaty?

Prawie dwa lata. Dni i noce – wstawałam wcześnie rano, około czwartej, pracowałam do ósmej wieczorem. Nigdy nie czułam się zmęczona. Gdy działasz społecznie albo gdy zidentyfikujesz problem, o którym nie możesz przestać myśleć, to masz nieograniczone pokłady energii. 

Z jakimi wyzwaniami zmierzyłaś się na początku? 

Chcieliśmy stworzyć produkt dla osób postrzeganych przez instytucje finansowe jako ryzykowne. Jak ocenić ich potencjał, jeżeli nigdy nie miały konta w banku? Wiele osób nie wierzyło, że uda nam się stworzyć odpowiednie rozwiązanie. Największym wyzwaniem jest rozwój.

Jaki był moment przełomowy dla tego projektu? 

Zorientowałam się, że istnieje sposób na zdobycie danych pozafinansowych, których potrzebowaliśmy, by pokazać potencjał tych osób.

Dziś modele oceny ryzyka Tali wykorzystują uczenie maszynowe do analizy danych udostępnianych przez konsumentów za pośrednictwem telefonu. Poszukujemy wzorców na spójność zachowań, które mogą świadczyć o potencjalnej zdolności kredytowej. Gdy tylko konsument zaciągnie u nas zobowiązanie, jego zachowanie odnośnie do jego spłaty jest najważniejszym branym przez nas pod uwagę czynnikiem przy podejmowaniu kolejnych decyzji. 

Do danych, które Tala może przeanalizować, należy np. użycie aplikacji. Osoba, która używa wielu aplikacji i danych, może prawdopodobnie pozwolić sobie na koszty z tym związane. To daje nam wstępny obraz jej potencjału. 

Zachowanie podczas wypełniania wniosku o pożyczkę to kolejny element, który możemy wziąć pod uwagę. Jesteśmy w stanie rozpoznać konsumentów, którzy poważnie podchodzą do wniosku o kredyt, poprzez to, jak dokładnych odpowiedzi udzielają. 

Naszym pierwszym rynkiem była Kenia. Od jej mieszkańców słyszeliśmy, że takiego właśnie produktu potrzebują.

Miałaś wokół siebie ludzi, którzy ci pomagali?

Tak, 30 osób z całego świata pomagało mi wystartować z projektem. Poświęcali swój wolny czas na to, by wspólnie znaleźć najlepsze rozwiązanie. Nikt nie kierował się ego. 

Podczas wystąpienia na konferencji TED wspominasz o mamie lekarce, która przez lata leczyła pacjentów „na kredyt”, kierując się przede wszystkim zaufaniem. Czy odgrywa ona kluczową rolę w twojej karierze? 

Zaczynam rozumieć, jak ogromny miała na mnie wpływ. Jakiś czas temu zostałam mamą bliźniaków. Zdałam sobie sprawę, że to mama nauczyła mnie, że pomimo posiadania rodziny w porządku jest lubić swoją pracę. Widzę, jak sama się rozpromienia na widok pacjentów. Jest dla mnie wzorem do naśladowania. To dzięki niej nigdy nie zabrakło mi determinacji. 

Jaki element bycia przedsiębiorczynią podoba ci się najbardziej? 

To, że możesz pozwolić sobie na bycie nieco szaloną albo naiwną. Jako przedsiębiorczyni musisz wierzyć, że da się zrobić coś, co racjonalnie wydaje się niemożliwe do zrealizowania.

Szybko zdobyłaś wielomilionowe finansowanie od dużych inwestorów. Jakie umiejętności pomogły ci przy stole negocjacyjnym? 

Starałam się nakreślić problem, który chcemy rozwiązać. A dotyczy on 2 miliardów ludzi – to ogromny rynek, a zatem i jego potencjał jest duży.

Jak zachowujesz równowagę między pracą a życiem? 

Definicja work-life balance dla każdego oznacza coś innego. Niektórzy mówią, że chodzi tu o praktykę wdzięczności. Dla mnie to znalezienie czasu na refleksję. Jeżeli codziennie jesteś bardzo pochłonięta pracą i nie znajdujesz czasu na nic innego, to żyjesz z dnia na dzień. Przetrwasz, ale nie rozwijasz się. Musisz znaleźć te kilka chwil dziennie, aby nabrać perspektywy.

Jak wygląda twój typowy dzień? 

Wstaję o piątej. Idę na spacer. Po powrocie karmię dzieci, a następnie ćwiczę. Później zaczynam pracę. Tala ma pięć biur na całym świecie. Oprócz USA działamy w Meksyku, Indiach, Kenii i na Filipinach. W związku z tym, że pracujemy w kilku strefach czasowych, moje godziny pracy są dość długie. Do tego często mam przeróżne spotkania wewnętrzne i zewnętrzne. Gdy wracam do domu, robię sobie przerwę na odpoczynek, jem kolację z mężem, karmię dzieci i ok. 20.30 znowu siadam do krótkiej pracy. Następnie staram się wyciszyć, na przykład sięgam po książkę. Dwa razy dziennie piszę pamiętnik. To jest rutyna, którą chciałabym utrzymywać. W niektóre dni to się udaje, w inne nie. 

O twoich osiągnięciach rozpisywały się światowe publikacje, takie jak „Financial Times”, czy „The Wall Street Journal”. Melinda Gates uznała cię za jedną z 25 osobowości, które kształtują przyszłość. Jak się czujesz, wiedząc, że twoja praca została doceniona?

Nie myślę o tym za bardzo. Mój tata powiedział kiedyś, że jeśli skupiasz się na sukcesach, to czujesz, że zrobiłeś już swoje. Zamiast myśleć o osiągnięciach, koncentruję się na tym, czego jeszcze mogę się nauczyć.

 

Joanna Socha jest założycielką W Insight

Joanna Socha
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę