Znaleziono 0 artykułów
27.11.2020

Mercedes-Maybach S: Luksus bez ostentacji

27.11.2020
Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Mercedes-Maybach S to nowa definicja luksusu na czterech kołach. Ekskluzywność, tradycja i nowoczesność składają się w wyjątkową kompozycję. Co ważne: wszystko, co w nim najlepsze, pozostaje niewidoczne. Koniec ostentacji, początek przyjemności.

Nowy Mercedes-Maybach S robi wrażenie, choć daleki jest od epatowania statusem. Od Mercedesa klasy S, na którym bazuje, różni go kilka detali, w tym lakoniczny napis na tylnej klapie „Maybach”. Żadnych oznaczeń liczbowych świadczących o konkretnej wersji. Po prostu Maybach. Ma to głębszy sens, bo wszystko, co w nim najlepsze, pozostaje niewidoczne.

Sens życia według Maybacha

W portfolio Mercedesa nazwa „Maybach” jest obecna od 2015 roku. Odwołuje się do tradycji przedwojennej marki luksusowych samochodów tworzonych przez wybitnego konstruktora Wilhelma Maybacha. Teraz trójkątne logo z podwójnym „M” (od „Maybach Motorenbau”) wyróżnia najbardziej ekskluzywne modele Mercedesa.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Jako że jesteśmy w środku pandemii, trudno nie spytać: jaki sens ma premiera jednej z najdroższych limuzyn świata w dobie padających biznesów i niepewnych gospodarek? Okazuje się, że to pytanie istotne tylko z wąskiej, europejskiej perspektywy. W zeszłym roku marka Maybach zanotowała rekordową sprzedaż: 12 tys. aut. Ta liczba robi wrażenie – chodzi przecież o jeden z najdroższych samochodów świata. Główne rynki zbytu to kraje o szybko rosnącej liczbie najzamożniejszych: Chiny, USA, Rosja i Korea Południowa. W Europie Zachodniej najwięcej maybachów kupowanych jest w Niemczech.

Koncern Daimler-Benz spodziewa się sprzedawać jeszcze więcej maybachów, w czym ma pomóc śmiały ruch: logo z podwójnym „M”, do tej pory znane z klasycznych limuzyn, zyskała także topowa odmiana największego SUV-a marki Mercedes, czyli GLS. W zeszłym tygodniu pojawił się wyczekiwany Mercedes-Maybach S.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Dizajn: Najważniejsze jest niewidoczne

Reprezentacyjna limuzyna zazwyczaj ma mocno wydłużoną karoserię, ponieważ sensem jej istnienia jest rozpieszczanie pasażerów siedzących z tyłu niemal nieograniczoną wygodą. Sęk w tym, że im więcej dodatkowych centymetrów, tym bardziej sylwetka traci proporcje. Tymczasem dizajnerom Mercedesa udała się niebywała sztuka. Maybach, bazując na wydłużonym wariancie Mercedesa klasy S, jest od niego jeszcze dłuższy – rozstaw osi zwiększono o kolejne 18 cm. Tyle że Maybach perfekcyjnie to ukrywa. Wydłużone tylne drzwi nie rzucają się w oczy, zaś sylwetka Maybacha pozostaje zwarta i harmonijna, wręcz dynamiczna.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Jak to zrobili? – Kluczem jest tutaj dodatkowe trzecie okno za tylnymi drzwiami i łagodnie opadająca linia dachu. Dzięki temu trudno dostrzec, że tylne drzwi są naprawdę długie – wyjaśnia Jürgen Weissinger, główny inżynier Maybacha.

W samochodzie tej klasy dyskretne nawiązania do tradycji są tym, czym mechaniczny zegarek na ręce – są mile widziane, wręcz oczywiste. Zadbano o nie i w maybachu. Atrakcyjną opcją jest dwukolorowe lakierowanie nadwozia, znane od czasów przedwojennych i do dziś postrzegane jako bardzo ekskluzywne. Na życzenie górna część karoserii jest ręcznie lakierowana według jednego z proponowanych przez dizajnerów połączeń kolorystycznych.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Charakterystyczny dla Maybacha jest wlot powietrza do silnika z pionowymi chromowanymi szczebelkami, a także listwa biegnąca przez środek maski. Świetnie prezentują się masywne pięcioramienne felgi.

To szczegóły, dzięki którym odróżnimy Maybacha od Mercedesa klasy S. Trzeba przyznać, że efekt jest znakomity. Mercedes-Maybach S imponuje mocno syntetyczną, zwartą bryłą, można mówić wręcz o minimalizmie. W porównaniu z poprzednim modelem produkowanym od 2015 roku zyskał sporo ponadczasowej elegancji. Nieprzeciętny luksus, jaki ma do zaoferowania, skrzętnie ukrywa we wnętrzu.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Witamy na pokładzie: Wyjątkowe światło i dźwięk

Od lat Mercedes-Benz, prezentując kolejne generacje Mercedesa klasy S, ma ambicję wyznaczania trendów w nowoczesności w najwyższej klasie aut. Wychodząc z założenia, że wszystko, co może umilić podróż w mercedesie klasy S, to za mało, kilka najnowszych technologii zarezerwowano tylko dla maybacha. Na jego pokładzie zadebiutuje nowa odsłona systemu multimedialnego MBUX, w którym nacisk położono na łatwość i intuicyjność obsługi.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Mercedes klasy S jest nie tylko jednym z najlepiej wyciszonych samochodów, ma też jeden z najlepszych na świecie systemów audio – Burmester 4d. W maybachu wzbogacono go o sieć mikrofonów, które podczas jazdy słuchają szumu docierającego do środka. Jeśli wjedziemy np. na szorstki asfalt, system zareaguje i w ciągu kilku milisekund wytworzy dźwięk w przeciwfazie, znoszący niepożądany hałas. Jak zapewnia Jürgen Weissinger, doświadczenie tej ciszy i spokoju jest wyjątkowe.

Równie ciekawe będzie korzystanie z zaawansowanego oświetlenia wnętrza. Umożliwia ono ogromny wybór rodzajów, barwy i intensywności światła zależnie od potrzeby czy nastroju. Tylne fotele mają znacznie większą niż dotychczas możliwość regulacji: w nowym maybachu po rozłożeniu fotela i wysunięciu z podłogi podnóżka uzyskujemy prawie płaską powierzchnię do odpoczynku. Pasażera cały czas śledzi zestaw kamer odczytujących i interpretujących jego gesty. Gestami można regulować światło, przyciszać muzykę, a po zajęciu miejsca w aucie można kazać maybachowi zamknąć drzwi. Tylne drzwi mogą być obsługiwane automatycznie, co w samochodzie przeznaczonym głównie do jazdy z szoferem wydaje się jak najbardziej pożądanym udogodnieniem.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Charakterystyczny dla maybacha jest dizajn wnętrza z pikowaną skórą na siedzeniach i wykończeniem powierzchni drewnem z podziałami z metalowych listewek. Skupienie różnych przydatnych funkcji na ekranach (we wnętrzu może być ich nawet pięć) pozwoliło osiągnąć jednocześnie wrażenie niezwykłej ekskluzywności, ale i czystość formy.

Dizajnerzy, projektując wnętrze mercedesa-maybacha S, zamiast na rewolucję postawili na rozsądne wyważenie akcentów. Uważnie przyjrzeli się oczekiwaniom klientów, którzy coraz częściej podróżując autem klasy Maybacha, unikają ostentacji, za to poszukują spokoju i wyrafinowanego odpoczynku.

Inżynieria: Królewski silnik

Ciekawe, że podczas prezentacji nowego modelu praktycznie pominięto oczywistą kwestię: jakie silniki będą dostępne w mercedesie-maybachu S i jakie będą jego osiągi? Stało się tak z dwóch powodów. Po pierwsze w tej klasie samochodów ponadprzeciętne osiągi są czymś oczywistym. Po drugie Mercedes-Maybach większość rozwiązań napędu, podwozia czy systemów bezpieczeństwa będzie dzielił z Mercedesem klasy S, więc wiadomo, czego się spodziewać. Po trzecie wreszcie dostępne wersje silnikowe będą się różnić zależnie od kraju, a szczegółów jeszcze nie opublikowano. Na pewno po dwuletniej przerwie wróci królewski silnik V12 o pojemności 6 litrów. To dobra wiadomość, bo nic nie przebije jego aksamitnego brzmienia.

Mercedes-Maybach S (Fot. Materiały prasowe)

Maybacha można na życzenie zaopatrzyć w prawdziwe cuda inżynierii, do tej pory niedostępne w żadnym mercedesie. Z najważniejszych wymienię reflektory najnowszej generacji Digital Light, tylną oś skrętną oraz system kamer obserwujących drogę przed samochodem i niejako przygotowujący pneumatyczne zawieszenie Maybacha na zbliżającą się dziurę w jezdni.

Nowy Mercedes-Maybach S stanowi uważne połączenie ekskluzywności z elementami tradycji i z najwyższym poziomem nowoczesności. Nie jest to łatwe, bo samochód kategorii „luxury” musi spełniać oczekiwania bardzo wymagających klientów, w dodatku pochodzących z różnych kręgów kulturowych. Mercedes nie szczędził środków na badania ich upodobań, uważnie słuchając feedbacku. Wygląda na to, że znalazł uniwersalny język dizajnu i luksusu, odpowiedni do dzisiejszych czasów. Virgil Abloh, dyrektor artystyczny działu męskiego w Louis Vuitton, podczas prezentacji modelu Mercedes-Maybach S powiedział: – Tym, co cenię w samochodzie luksusowym, jest rzemiosło. Z jednej strony samochód to przedmiot ułatwiający dostanie się z punktu A do B. Z drugiej strony, jeśli wzbogacisz go o rzemiosło wysokiej klasy, jeśli poświęcisz wiele uwagi detalom, podróż z A do B może zmienić się w rodzaj doświadczenia. Tak jest z dobrze zaprojektowanymi rzeczami: to doświadczenie zostaje z tobą na długo i pozostawia silne wrażenie.

Trudno o trafniejsze podsumowanie. 

Pierwsze mercedesy-maybachy S trafią do klientów na wybranych rynkach wiosną 2021 roku, nie znamy jeszcze cen.

Wojciech Jurecki
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę