Znaleziono 0 artykułów
11.02.2022

Era skinfluencera. Czy warto śledzić dermatologów w internecie?

11.02.2022
(Fot. Getty Images)

Skindoktorzy i dermoinfluencerzy. Z „@” przed nazwiskiem i „M.D.” (angielski skrót od „medical doctor”, czyli „lekarz”) po. Eksperci od skóry, wybitni specjaliści, którzy spędzili lata na uczelniach, a później w szpitalach i gabinetach, walcząc o zdrowie i lepsze życie pacjentów, w wirtualnym świecie są gwiazdami śledzonymi przez miliony ludzi. Czy warto dołączyć do tego globalnego grona?

W idealnym świecie każdy ma czas i możliwość skorzystania z konsultacji dermatologicznej, a system ochrony zdrowia nie jest przeciążony, więc na wizytę nie czeka się pół roku. Niestety w Polsce w przypadku problemów ze skórą, które zwykle pojawiają się nagle i wymagają szybkiej reakcji, często trzeba szukać pomocy na własną rękę. Tak trafiamy do największego gabinetu: internetu. I czasami nie musi być to wcale najgorsze rozwiązanie.

TikTok na tak

Pandemiczny boom na pielęgnację skóry, którą szczycą się największe gwiazdy show-biznesu (self-care nobilituje bardziej niż idealny make-up), i łatwa dostępność zaawansowanych składników kosmetycznych sprawiły, że o najlepszych terapiach z kwasami można dyskutować dziś z nowo poznaną osobą prawie z taką samą łatwością jak o pogodzie. Jeszcze nie tak dawno wiedzę na podobnym poziomie miały wyłącznie osoby zawodowo związane z szeroko pojętą urodą. Jeśli dodać do tego, że absolutnie każdy, kto zainstaluje aplikację w telefonie, może zostać „ekspertem” w dziedzinie (nie mylić z autorytetem), fakt, że ci prawdziwi – dermatolodzy z wieloletnim stażem i doświadczeniem – pojawili się w mediach społecznościowych w roli policjantów, nie powinien nikogo dziwić.

Największą popularnością cieszą się dziś ci, którzy mimo zajmowanych przez siebie poważnych, prestiżowych stanowisk zdecydowali się zaistnieć na TikToku, nie zdejmując białych kitli. Czy to, że pojawiaj się obok filmików z dziwnymi pomysłami na urodę, obniża ich autorytet? Już nie, bo TikTok, tak jak inne media społecznościowe, też się „zestarzał” – znalazła się w nim przestrzeń także na poważne i merytoryczne treści. W czym najmłodsza z socjalnych platform wyprzedza Instagram czy Facebook? TikTok jest bardziej wiarygodny niż ten pierwszy (mocno skomercjalizowany, zalany reklamowymi treściami) i łatwiejszy w przekazywaniu treści niż ten drugi (forma krótkiego filmu sprawia, że wystarczy 30 sekund, by zrozumieć, jak w trzech prostych krokach włączyć retinol do codziennej pielęgnacji).

Dermatolog komentuje

Gdy na dużej międzynarodowej konferencji poświęconej współczesnym problemom z trądzikiem oraz jego psychicznymi i społecznymi konsekwencjami w roli eksperta obok profesora dermatologii pojawia się jego kolega po fachu znany z milionowego zasięgu na TikToku, to ostateczny dowód, że wiedza medyczna popularyzowana w internecie przestaje być traktowana po macoszemu. Doktor Muneeb Shah, bo o nim mowa, znany 14 mln ludzi na świecie jako @doctorly (IG) i @dermdoctor (TikTok), zanim stał się gwiazdą social mediów (zadebiutował na początku pandemii), ukończył najpierw Hofstra University w Nowym Jorku, a następnie Nova Southeastern University na Florydzie. Po wielokrotnie wyróżnianych osiągnięciach naukowych zajmował się chorobami wewnętrznymi i radiologią, by ostatecznie zainteresować się dermatologią. Dlaczego zdecydował się na prowadzenie po godzinach wirtualnego gabinetu? – Zanim wrzuciłem pierwszy post, zadałem sobie proste pytanie: „Czy to sprawi, że czyjeś życie stanie się lepsze? – wyznał w podcaście „1on1 with Jon Evans”.

Może takie się stać, gdy dowiesz się, na jakie urodowe gadżety nie wydawać pieniędzy (derma roller, minilodówka na kosmetyki, soniczna szczoteczka do mycia twarzy), jak odczytać ze skóry i włosów, że coś niepokojącego dzieje się z twoją gospodarką hormonalną (i najprawdopodobniej jest to zespół policystycznych jajników), dlaczego lepszy efekt niż 10-stopniowa rutyna anti-aging przyniosą dwa kosmetyki (krem z retinolem i filtr SPF50) oraz kiedy koniecznie szukać nadtlenku benzoilu w składach kosmetyków.

@dermdoctor Best and Worst (3) #dermdoctor #skincare #teatreeoil ♬ ROCKSTAR (Instrumental) - B Lou

Shah to niejedyne gorące nazwisko, które warto śledzić. Do dermoinfluencerek z ogromną wiedzą, które praktykują w sieci, należą: dr Camille Howard (@dermbeautydoc), dr Joyce Park (@teawithmd) czy dr Sam Bunting (drsambunting).

Obok dermatologii prężnie rozwijającą się w sieci dziedziną jest medycyna estetyczna z dr. Anthonym Younem (@tonyyounmd) na czele. Jako że powikłania po nieprofesjonalnych zabiegach są w kwestii zagrożeń o poziom wyżej niż te płynące z błędów pielęgnacyjnych, jego występy na TikToku to praca, którą warto docenić. To dzięki niemu w niespełna pół minuty można się dowiedzieć, jakie trzy popularne zabiegi, które wciąż są chętnie wykonywane przez kobiety, są najgroźniejsze dla zdrowia (implanty pośladków, zastrzyki wypełniające z użyciem silikonu i metoda kanapkowego ułożenia silikonowych implantów podczas operacji powiększania piersi).

@tonyyounmd #duet with @aubyrnjadeart FACT or CAP? Sea salt water for acne? #learnontiktok #tiktokpartner #acne #seasaltwater #acnetreatment ♬ original sound - THXOC

Akcja weryfikacja

Rekordy popularności biją filmy, w których eksperci komentują urodowe porady, triki i sprawdzone metody polecane przez zwykłych influencerów. Może za jakiś czas odetchną dermatolodzy, którzy zmagają się z plagą ofiar po eksperymentach przeprowadzanych na własną rękę.

Na polskim podwórku przykładem dobrej praktyki jest kanał Angeliki Grabowskiej na YouTubie (145 tys. subskrypcji) z cyklem „Kosmetolog reaguje”. Reaguje nie tylko na pielęgnację widzów, pięciominutowe beauty hacki, ale i sposoby youtube’owych twórczyń, które chcą uchodzić za ekspertki w pielęgnacji skóry. Uwaga: to nie tylko reakcje negatywne!

Żeby było jasne: nic nie zastąpi prawdziwej wizyty u dermatologa czy jakiegokolwiek innego lekarza specjalisty. Nie warto też leczyć się za wszelką cenę na własną rękę. Metoda prób i błędów zwykle wydłuża proces doprowadzania skóry do wymarzonego stanu. Ale na przekaz z godnego zaufania skindoctora warto poświęcić choć chwilę.

 

Agnieszka Zygmunt
Komentarze (1)

Karolina Szymaniak16.02.2022, 17:06
proste formy? proste treści? zrozumiały sposób? ja widzę w tym sens. może nie będzie już nakładania oleju kokosowego na twarz. sama słucham skin ekspertów na yt i uważam, ze dużo się dowiedziałam na temat bariery hydrolipidowej, pielęgnacji twarzy, ciała czy włosów.
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę