Znaleziono 0 artykułów
06.10.2019

11 najsłynniejszych pokazów mody w historii

Dior wiosna-lato 2019 (Fot. Getty Images)

Od operowej ekstrawagancji Johna Galliano w kolekcji dla Diora na sezon wiosna–lato 1998, po Kerby’ego Jean-Raymonda, celebrującego historię czarnej muzyki w swojej marce Pyer Moss wiosna–lato 2020 – „Vogue” wybiera pokazy, które przeszły do legendy.

Moda zawsze miała charakter performatywny – od paryskich salonów organizujących pokazy sezonowych kolekcji w początkach XIX wieku, po widowiska nowojorskiego tygodnia mody, które narodziły się w śródmiejskich loftach we wczesnych latach 80. ubiegłego stulecia.

Trudno jednak określić dokładny moment pojawienia się pokazu mody w pełnym znaczeniu tego słowa. Projektanci pochodzący z Londynu lat 90. XX wieku – przede wszystkim Alexander McQueen i John Galliano – rozumieli potencjał pokazu, który swojej funkcji nie ograniczał do platformy sprzedającej ubrania. Tworząc wielowymiarowe doświadczenia, z elementami tańca, muzyki i filmu, wyznaczyli standard teatralnych widowisk, które oglądamy dziś.

Dior haute couture wiosna–lato 1998

Dior couture wiosna-lato 1998 (Fot. Archiwum Conde Nast)

W żadnym innym miejscu John Galliano nie mógłby wyrazić swojego uwielbienia dla teatralności, tak jak zrobił to u Diora. Na potrzeby pokazu wiosna–lato 1998 Brytyjczyk zaprosił widzów do operowego świata fantazji, organizując pokaz na schodach głównych gmachu historycznej paryskiej opery, Palais Garnier. Był to szczyt dramaturgicznych możliwości Galliano – orkiestra, tancerze tango i dziesiątki statystów przebranych za postacie z najważniejszych światowych oper.

Hussein Chalayan jesień–zima 2000

Chalayan jesień-zima 2000 (Fot. Rex Features)

Zainteresowanie Husseina Chalayana zależnościami między nauką i ciałem człowieka zaowocowało jednym z najciekawszych pokazów w historii. Zorganizowany na deskach legendarnego londyńskiego teatru tańca Sadler’s Wells, sam stał się spektaklem. Modele przeobrazili krzesła w sukienki, a stolik do kawy w krynolinę.

Alexander McQueen wiosna–lato 2004

Alexander McQueen wiosna-lato 2004 (Fot. Getty Images)

„Deliverance” oparty został na klasyku Sydneya Pollacka z 1969 roku „Czyż nie dobija się koni?”, historii tancerzy dorastających w czasach wielkiego kryzysu. McQueen zatrudnił profesjonalnych tancerzy, którzy zainscenizowali pokaz tańca do upadłego. W kulminacyjnym momencie ubraną w poszarpaną sukienkę modelkę Karen Elson, nieruchomą, wyglądającą, jakby zmarła podczas tańca, wyniesiono z wybiegu. Choreografię widowiska przygotował mistrz tańca współczesnego Michael Clark. Refleksja projektanta na temat wypalenia branży mody nabrała szczególnego znaczenia po samobójczej śmierci McQueena sześć lat później.

Chanel wiosna-lato 2012 (Fot. Getty Images)

Chanel wiosna–lato 2012

Chanel wiosna-lato 2012 (Fot. Getty Images)

Koncepcja pokazu mody jako spektaklu przebiła się też do marek o największych budżetach. Karl Lagerfeld chętnie obnosił się z bogactwem Chanel. Jego pokazy, silnie nacechowane tematycznie, odbywające się zazwyczaj w paryskim Grand Palais, zabierały publiczność w podróż do supermarketów Chanel, na demonstracje i lotniska. Projektant nie zapominał też o roli muzyki w przekazywaniu historii. W 2012 zrealizował podwodną fantasmagorię z Florence Welch, wyłaniającą się z muszli niczym Wenus, w perłowobiałej sukni, tuż przed zaśpiewaniem swojego hitu „What the Water Gave Me”.

Rick Owens wiosna–lato 2014

Rick Owens wiosna-lato 2014 (Fot. Getty Images)

Czy to wydmuchiwanie kolorowych smug dymu zasnuwającego wybieg, czy też dosłowne przywiązanie modeli do pleców innych modeli – dziwaczne, często wręcz niesamowite koncepcje projektanta stały się jego wizytówką. Do paryskiego pokazu wiosna–lato 2014 zaangażował zespół tańczący step. Zaprezentowali oni mieszaninę wojskowego drylu i cheerleadingu rodem z historycznie czarnych szkół wyższych i uniwersytetów. Owens te pomijane performance’y przedstawił zupełnie nowej publiczności, podejmując wysiłek na rzecz obalenia przestarzałych stereotypów kulturowych.

Opening Ceremony wiosna–lato 2017

Opening Ceremony wiosna-lato 2017 (Fot. Paul Kolnik)

Humberto Leon i Carol Lim chętnie otwierają się na taniec. Wystarczy przywołać niezapomnianą reklamę zapachu Kenzo wyreżyserowaną przez Spike’a Jonze’a w 2016 roku. W kolejnym roku zaprezentowali swoją kolekcję wiosna–lato 2017 podczas ceremonii otwarcia, a element taneczny, wyreżyserowany przez Justina Pecka, został stworzony w bardzo podobnym, niespokojnym duchu. Jako że pokaz miał miejsce zaledwie cztery dni po inauguracji Donalda Trumpa, wyzywające ruchy wykonawców niosły politycznie naładowany przekaz o anarchistycznym wydźwięku.

Moschino Resort 2019

Moschino resort 2019 (Fot. Rex Features)

Związek między modą i performance’em może również zostać wykorzystany do celów czystej rozrywki. Nikt nie rozumie kampu lepiej niż Jeremy Scott. Pierwszym z brzegu przykładem jest jego pokaz w cyrkowej oprawie zorganizowany w 2019 roku dla kolekcji Resort 2019 włoskiego domu mody. Scott wcielił się w rolę wodzireja, a w finale zespół cyrkowy (wraz z gwiazdą „RuPaul’s Drag Race”, aktorką burleskową Violet Chachki) zakończył widowisko zapierającym dech w piersiach pokazem akrobatyki.

Dior wiosna–lato 2019

Christian Dior wiosna-lato 2019 (Fot. Getty Images)

Feministyczna wizja Marii Grazii Chiuri stanowi hołd dla silnych artystek i performerek z całego świata – od nigeryjskiej pisarki Chimamandy Ngozi Adichie po meksykańskie gwiazdy rodeo. W kolekcji wiosna–lato 2019 Chiuri zwróciła wzrok ku izraelskiej choreografce Sharon Eyal, założycielce Batsheva Dance Company. Muzy projektantki, m.in. Ruth Bell, Adesuwa, Selena Forrest, kroczyły po obszernej, wysypanej płatkami scenie, podczas gdy tancerze poruszali się w takt shimmy w hołdzie legendarnej amerykańskiej tancerce, Marcie Graham. Było to świeże ujęcie spektaklu na wybiegu, który emanuje zazwyczaj agresywną męską energią.

Gucci wiosna–lato 2019

Gucci wiosna-lato 2019 (Fot. Getty Images)

Elton John, Stevie Nicks, Courtney Love: szerokie spektrum gwiazd rocka połączonych maksymalistyczną wizją Alessandro Michele’a dla Gucciego, to potwierdzenie jego wszechstronności. A któż inny mógłby przejąć mikrofon podczas wiosennego pokazu marki w odrestaurowanym paryskim teatrze Le Palace, będącego częścią trójsezonowego hołdu złożonego francuskiej kulturze, jak nie pierwsza dama francuskiego stylu Jane Birkin? W przerwie między rundami modelek na wybiegu Birkin zaprezentowała uduchowione wykonanie swojego przeboju z 1983 roku „Baby Alone In Babylone”. Tylko Michele potrafił sprawić, że tak ikoniczny moment w historii muzyki wydarzył się właśnie podczas pokazu mody.

Raf Simons jesień–zima 2019

Raf Simons jesień-zima 2019 (Fot. Getty Images)

Od inspiracji postpunkowymi brytyjskimi albumami zaprojektowanymi przez Petera Saville’a w muzycznych sklepach z lat młodzieńczych, po inspirowane przez Kraftwerk kolekcje własnej marki i współpracę z Andy Warhol Estate dla Calvina Kleina – Raf Simons od zawsze budował swoją konstelację pomysłów, wykraczając poza granice mody. Simons wybrał młody belgijski zespół rockowy Whispering Sons do występu na żywo w trakcie męskiego pokazu jesień–zima 2019–2020. Oddając miejsce na scenie początkującej grupie, projektant spłacił dług punk rockowi.

Pyer Moss wiosna–lato 2020

Pyer Moss wiosna-lato 2020 (Fot. Getty Images)

Od czasu stworzenia Tabernacle Drip Choir w 2015 roku Kerby Jean-Raymond wykorzystywał swoje pokazy dla Pyer Moss do prezentacji niespotykanych talentów grupy, której repertuar stanowi mieszankę muzyki gospel, hip-hopu i bluesa. Skład zespołu zmieniał się przez lata, a Jean-Reymond zdecydował, że jego powrót na nowojorski tydzień mody będzie prawdziwym wydarzeniem: tym razem 90 członków zespołu mierzyło się z historią czarnej muzyki od Donny’ego Hathawaya do Cardi B. Na szczególną uwagę zasługuje hołd dla Sister Rosetty Tharpe, czarnoskórej wokalistki gospel, popularnej w latach 30. i 40., której wkład w rock’n’rolla pozostaje niedoceniony. Jean-Raymond czerpie z historycznych tradycji, ale jego tegoroczna celebracja czarnej muzyki i jej związku ze stylem sama przeszła do historii.

Liam Hess
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę