Znaleziono 0 artykułów
18.10.2021

Najpiękniejsze zielone sukienki w historii kina

Pola Dąbrowska

W XVI wieku krążyły legendy o najodważniejszym rycerzu w szmaragdowej zbroi. U Szekspira „zielonooki potwór” oznaczał zazdrość. W epoce wiktoriańskiej noszenie strojów w odcieniu malachitu przypłacano życiem, a filmowcy w seledynowych kostiumach przedstawiają postacie-kameleony. Odcienie limonki przypisują zarówno okrutnym macochom, jak i ponętnym gwiazdom rewii. W blade tony pistacji ubierają arystokratki i kosmiczne superbohaterki z przyszłości. Przypominamy najpiękniejsze zielone sukienki w historii kina.

12/14„Frida” (2002), reż. Julie Taymor

„Panna młoda była ubrana bardzo skromnie, w niemal ulicznym stylu” – pisała lokalna gazeta, relacjonując kameralny ślub Fridy Kahlo z Diego Rivierą, który odbył się 21 sierpnia 1929 roku w ratuszu w Coyoacan w Meksyku. Artystka uwieczniła kreację na obrazie namalowanym dwa lata po uroczystości. Portret ten pozwolił odtworzyć jej strój w filmie z 2002 roku. Na ekranie, jak na malowidle, Kahlo (Salma Hayek) ma na sobie suknię z malachitowej tafty przewiązaną pożyczonym od pokojówki tradycyjnym szalem w szkarłatnej czerwieni.

Proszę czekać..
Zamknij