Znaleziono 0 artykułów
02.12.2023

Nowe seriale Netflixa, które warto oglądać

02.12.2023
Na platformę streamingową niemal codziennie trafiają nowe filmy i seriale. Z pełnej listy premier Netflix ostatnich miesięcy wybieramy najciekawsze seriale jesieni. (Fot. materiały prasowe)

Nowe produkcje Netflix trafiają na platformę niemal codziennie. Nic więc dziwnego, że ciężko za nimi nadążyć, a jeszcze trudniej znaleźć czas na obejrzenie ich wszystkich. Aby ułatwić wam wybór następnego tytułu, stworzyliśmy własną listę sprawdzonych seriali, które warto obejrzeć.

Nowe seriale na Netflix

„Absolutni debiutanci”: Na światowym poziomie

 

Lena (Martyna Byczkowska) jest w spektrum autyzmu, a jej łączniczka ze światem to kamera, za pomocą której próbuje nakręcić debiutancki film. Pomaga jej w tym najlepszy przyjaciel Niko (Bartłomiej Deklewa). Postanawiają razem wyjechać na wakacje nad morzem. Na miejscu poznają Igora (Jan Sałasiński), który jest idealnym kandydatem do głównej roli. Jego pojawienie się wystawi przyjaźń bohaterów na próbę. „Absolutni debiutanci” to napisana, nakręcona i zagrana z niezwykłą uważnością i troską seria o nastolatkach nie tylko dla nastolatków. To polski serial na światowym poziomie.

„Ciała”: Zbrodnie przyszłości

 

Czworo detektywów. Cztery osie czasowe. Jedno ciało. Nowy serial oryginalny Netflix opowiada o tytułowych „ciałach” znalezionych na londyńskim East Endzie w latach 1890, 1941, 2023 i 2053. Za każdym razem ofiarą pada ten sam tajemniczy mężczyzna. Przypisani do sprawy detektywi muszą znaleźć sposób, by połączyć siły, ująć sprawcę, a przy okazji rozwiązać spisek trwający od ponad 150 lat. W rolę jednej z detektywek wcieliła się Shira Haas, gwiazda serialu „Unorthodox”.

(Fot. materiały prasowe)

„Robbie Williams”: Chłopiec dorasta

 

Po sukcesie „Pameli” i „Beckhama” na platformę trafił kolejny serial dokumentalny poświęcony jednemu z największych buntowników brytyjskiej sceny muzycznej. Przez 25 lat Robbie Williams wydał 12 solowych albumów, które sprzedały się w milionowych nakładach, zagrał blisko tysiąc koncertów, a jego przeboje porównywano do piosenek ikon pokroju The Rolling Stones. Mimo to świat zna jego historię głównie z sensacyjnych nagłówków gazet. W netflixowym dokumencie twórcy oddają głos artyście, a on otwiera przed nimi swoje imponujące archiwum domowych nagrań i zakulisowych materiałów. Dzięki temu powstała jego własna wersja wydarzeń.

„Informacja zwrotna”: Powieść na ekranie

 

„Informacja zwrotna” to kolejna polska produkcja na Netflix, którą warto wziąć pod uwagę. Marcin (Arkadiusz Jakubik), uzależniony od alkoholu były rockman, wyrusza w szaloną podróż po najciemniejszych zakamarkach Warszawy, a zarazem ludzkiej psychiki. Wszystko po to, by odnaleźć swojego zaginionego syna (Jakub Sierenberg). Serial powstał na podstawie bestsellerowej powieści Jakuba Żulczyka. To nie tylko trzymający w napięciu thriller, ale przede wszystkim poruszająca opowieść o polskiej chorobie narodowej – alkoholizmie. Wciągające pięć odcinków można pochłonąć w jeden wieczór. 

(Fot. materiały prasowe)

„Światło, którego nie widać”: W eterze

 

Znany z serialu „Dark” Louis Hofmann i debiutantka Aria Mia Loberti wcielają się młodych ludzi z dwóch stron barykady w czasie II wojny światowej. Niewidoma Marie-Laure (Loberti) prowadzi nielegalną transmisję, która dodaje otuchy miejscowemu ruchowi oporu w okupowanej Francji. Werner (Hofmann) jest genialnym wynalazcą, który zostaje zwerbowany przez hitlerowców do wyśledzenia jej transmisji. Chłopak zostaje porwany przez wir niszczycielskiej wojny. Prowadzi go tylko głos dziewczyny, którą ma zabić. W adaptacji nagrodzonej Pulitzerem powieści młodym aktorom partnerują Mark Ruffalo i Hugh Laurie, czyli dr House.

„The Crown”: Koniec epoki

 

To bez wątpienia najgorętsza premiera Netflix tej jesieni. „The Crown” powróciło z szóstym, finałowym sezonem. Pierwsza część skupiła się na ostatnich latach życia księżnej Diany (Elizabeth Debicki) oraz ślubie Karola i Kamili (Dominic West i Olivia Williams). Druga skupi się na początkach związku Kate i Williama (debiutanci Meg Bellamy i Ed McVey) oraz współczesnej historii brytyjskiej rodziny królewskiej. Zbliżający się Złoty Jubileusz, czyli 50. rocznica koronacji Elżbiety II (Imelda Staunton), skłania królową do refleksji nad przyszłością całej monarchii.

(Fot. materiały prasowe)

„Zagłada domu Usherów”: Po „Sukcesji”

 

Mike Flanagan uchodzi za jednego z najciekawszych współczesnych twórców kina grozy. Po sukcesie „Nawiedzonego domu na wzgórzu” i „Nocnej mszy” twórca powrócił z nowym horrorem inspirowanym twórczością Edgara Allana Poego. Rodzina Usherów zbudowała swoje imperium Fortunato Pharmaceuticals na bezwzględnych praktykach i tragediach innych. Skrywane przez dekady sekrety zaczynają wychodzić na jaw, gdy po śmierci nestora rodu jego spadkobiercy zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach. „Zagłada domu Usherów” to bez wątpienia netflixowa odpowiedź na „Sukcesję” w mroczniejszym wydaniu. Jesteśmy na „tak”.

„Scott Pilgrim zaskakuje”: Wielki powrót

 

W 2010 roku o komedii „Scott Pilgrim zaskakuje” mówili wszyscy. Nie tylko za sprawą gwiazdorskiej obsady z Chrisem Evansem, Mary Elizabeth Winstead i Kieranem Culkinem na czele. Za kamerą stanął Edgar Wright, dziś uznawany za jednego z najlepszych reżyserów swojego pokolenia. Przeszło dekadę później Scott Pilgrim znów musi zawalczyć o randkę z dziewczyną swoich marzeń. Najpierw stawi czoła wszystkim demonicznym byłym Ramony. Całość zrealizowano w kreskówkowym wydaniu bliższym oryginalnemu komiksowi. Przyjemna pozycja na wieczorny maraton z ukochaną osobą.

Zobacz także:

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij