Znaleziono 0 artykułów
04.12.2019

See&Say: Młodzi artyści w swoich pracowniach

Julia Właszczuk

Damian Ziółkowski, Ewa Hiller, Jarosław Markowicz, Michał Babski i Patrycja Bryszewska, wyróżnieni w See&Say 2018, zostali uwiecznieni przy pracy przez fotografa Nikodema Marka. Zgłoszenia do tegorocznej edycji konkursu można przesyłać do 18 grudnia.

Pracownia może być zdobytą po znajomości kanciapą, wynajętym biurem lub po prostu wydzieloną częścią mieszkania. Bez względu na to, gdzie się znajduje, artysta i jego przestrzeń pracy wzajemnie na siebie wpływają. Z jednej strony twórca kreuje swoje otoczenie, tak by odzwierciedlało jego rytm działania. Z drugiej – pracownia inspiruje artystę i popycha do przodu jego proces twórczy.

Tę zależność uchwycił w analogowej sesji Nikodem Marek, młody fotograf i student Łódzkiej Szkoły Filmowej. Na zdjęciach oglądamy Damiana Ziółkowskiego, Ewę Hiller, Jarosława Markowicza, Michała Babskiego i Patrycję Bryszewską, wyróżnionych w ubiegłorocznej edycji See&Say. Młodzi twórcy opowiedzieli o przestrzeni, w której pracują, oraz o swoich wymarzonych pracowniach.

Damian Ziółkowski

Damian Ziółkowski (Fot. Nikodem Marek)

Lubię oldskulowe klimaty, duże okna, widok na miasto. Żeby się dostać do naszego pierwszego biura, trzeba było pokonać ośmioro drzwi, cztery klatki schodowe, dwa patia z milionem gołębi i ciemny tunel pod budynkiem. Niektórzy klienci byli lekko zaniepokojeni, ale ja czułem się tam bardzo dobrze, co przekładało się na pracę i projekty – powiedział artysta wyróżniony w kategorii instalacja/videoinstalacja. – Moja wymarzona pracowania znajdowałaby się w starej kamienicy w centrum miasta, np. w Nowym Jorku. Miałaby ogromne okna z widokiem na jezioro, morze albo ocean. Jeszcze tylko dużo zieleni, przyjaciele i hamak – dodaje. 

Ewa Hiller

Ewa Hiller (Fot. Nikodem Marek)

Potrafię pracować wszędzie, zarówno na placu budowy, w instytucji kultury czy w biurze. Szybko adaptuję się do warunków nowego miejsca. Niezbędnym elementem jest mój termos z kawą. Dzięki temu, że ciągle jestem w ruchu, zawsze spotykam nowych ludzi, odkrywam nowe rzeczy, zbieram inspiracje i obserwuję specyfikę danej branży – mówi artystka wyróżniona w kategorii product design. – Po latach tułaczki marzy mi się jedno miejsce, w którym miałabym wszystko pod ręka. Choć myślę, że i tak wędrowałabym dalej, bo nie wyobrażam sobie nie widzieć, jak powstają rzeczy, które zaprojektowałam – dodaje. 

Jarosław Markowicz

Jarosław Markowicz (Fot. Nikodem Marek)

Moja pracownia jest zarazem moim mieszkaniem. Dzięki temu nie tracę czasu na dojazd, a w pracy panuje, dosłownie i w przenośni, domowy klimat. Z drugiej strony, przeplatanie pracy z życiem codziennym bywa męczące. Ciężko jest oddzielić te dwa wymiary, więc zdarza mi się zasiedzieć do późna – mówi artysta wyróżniony w kategorii product design. – Moim ideałem pracowni jest duża, wielofunkcyjna przestrzeń. W zawodzie projektanta praca przy komputerze przeplata się z tą manualną, więc w takiej przestrzeni musiałyby znaleźć się także modelarnia, przestrzeń do sesji zdjęciowych i oczywiście miejsce do relaksu – dodaje. 

Michał Babski

Michał Babski (Fot. Nikodem Marek)

Gdy tworzę, rozpraszają mnie bałagan i hałas, dlatego najlepiej pracuje mi się w przestrzeni, w której czuję się swobodnie. Nie mogę więc pracować w kawiarniach, bardzo dobrze działają na mnie za to schludnie urządzone wnętrza. Kwiaty, ładne przedmioty, coś, na czym można zawiesić oko, myśląc nad projektem – mówi artysta wyróżniony w kategorii ilustracja. – Moim ideałem pracowni jest duże, jasne i urządzone z klasą wnętrze, dobre zarówno do pracy, jak i odpoczynku. Balkon jest również mile widziany. 

Patrycja Bryszewska

Patrycja Bryszewska (Fot. Nikodem Marek)

Najważniejszą częścią mojej pracowni jest przestrzeń krawiecka, w której razem z zespołem omawiamy nasze pomysły i je urzeczywistniamy. Często sami przymierzamy swoje projekty, nanosimy na nie poprawki i udoskonalamy je na bieżąco. Dzięki tej przestrzeni nie musimy tygodniami czekać na efekty swojej pracy, tylko czuwamy nad każdym etapem kreacyjnym i realizacyjnym – mówi artystka wyróżniona w kategorii moda. – Moja idealna pracownia to przestrzeń, w której spotykają się ludzie z różnych światów, tworzący dopełniający się zespół. Na pewno znalazłoby się w niej miejsce na rzemieślniczą pracę i kącik inspiracji z książkami, rysunkami, obrazami i strojami, które pobudzałyby wyobraźnię i stymulowały do działania – dodaje. 

Tegoroczna edycja See&Say odbędzie się w nowej formule – uczestnicy wezmą udział w dwudniowym programie przeznaczonym zarówno dla młodych twórców, mających już pierwsze prace w portfolio, jak i osób, które nadal szukają swojego języka artystycznego, inspiracji i branżowych wskazówek. Uczestnicy będą mogli spotkać się i porozmawiać z ekspertami, wśród których znalazła się dyrektor Działu Digital „Vogue Polska”, Hanna Rydlewska.

Zgłoszenia do tegorocznej edycji przeglądu można przesyłać do 18 grudnia 2019 roku na stronie See&Say. Aby wziąć udział w przeglądzie i skonsultować swoje prace z ekspertami z przemysłów kreatywnych, wystarczy wysłać swoje portfolio w jednej z 14 kategorii (m.in. moda, ilustracja i product design). Przegląd See&Say odbędzie się 30 i 31 stycznia.

1/25See&Say: Młodzi artyści w swoich pracowniach

Pracownia Jarosława Markowicza

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę