Znaleziono 0 artykułów
22.05.2022

Najlepsze i najgorsze przeboje Netfliksa

22.05.2022
Powrót do liceum (Fot. materiały prasowe)

Nie wszystkie filmy i seriale, które okupują aktualnie pierwszą dziesiątkę listy przebojów Netfliksa, naprawdę warto oglądać. Sprawdzamy, co lepiej odpuścić.

Serial „Prawnik z Lincolna”

Ta historia napisana przez Michaela Connelly’ego to samograj. Gdy partner Mickeya Hallera z kancelarii zostaje zamordowany, adwokat postanawia prowadzić praktykę z… przedniego siedzenia swojego lincolna. Przy okazji rozwiązywania problemów klientów spróbuje też zgłębić tajemnicę zabójstwa dawnego wspólnika. Obok odtwórcy głównej roli, Manuela Garcii-Rulfo, na ekran powracają dawno niewidziane Neve Campbell z „Krzyku” i Becki Newton z „Brzyduli Betty”.

Werdykt: Warto, a przy okazji można też sięgnąć po filmową ekranizację z 2011 roku z Matthew McConaugheyem w roli głównej.

Serial „Kto zabił Sarę?”

 

Meksykański kryminał chętnie zahacza o telenowelę. Álex Guzmán, próbując udowodnić, że to nie on zamordował swoją siostrę, wyrusza na trop prawdziwego zabójcy. Przemoc, seks i pieniądze – widzowie od trzech sezonów nie mogą się oderwać od tej piorunującej mieszanki.

Werdykt: Nie warto, ale kto oglądał poprzednie dwa sezony, nie da się pewnie odwieść od seansu ostatniego.

Serial „Miłość, śmierć i roboty”

 

W oczekiwaniu na szósty sezon „Czarnego lustra” Netflix funduje widzom trzeci sezon innej dystopii science fiction. W centrum, jak sam tytuł wskazuje, są miłość, śmierć i roboty. Jak będzie wyglądać przyszłość? Czego naprawdę się boimy? Czym jest człowiek w obliczu technologii? Niektóre odcinki są zabawne, inne niepokojące, całość niezbyt spójna.

Werdykt: Nie warto, lepiej poczekać na „Czarne lustro”, które w inteligentniejszy sposób odpowiada na dylematy współczesności.

Serial „Nowy Eden”

 

Grupa młodych ludzi zostaje zaproszona na imprezę na wyspę. Liczy na sex, drugs and rock and roll, zastaje survival. Z tej próby nieliczni wyjdą obronną ręką.

Werdykt: Warto, a potem można sięgnąć także po inne dystopie, choćby brazylijską „3%”, albo poczytać „Władcę much”.

Serial „Zachowaj spokój”

 

Polski przebój – drugi po świetnie przyjętym „W głębi lasu” – na podstawie kryminału Harlana Cobena. Sekrety i kłamstwa zamożnej, podmiejskiej społeczności wychodzą na jaw, gdy młody mężczyzna ginie niedługo po śmierci swojego przyjaciela. Doborowa obsada – Magdalena Boczarska, Leszek Lichota i Grzegorz Damięcki – gwarantuje wysoki poziom.

Werdykt: Warto, zwłaszcza że polskie kryminały zbliżają się poziomem do skandynawskich i British crime dramas (patrz: „Odwilż” na HBO Max).

Film „Perfekcyjne połączenie”

 

Importerka win z Los Angeles (przyznajemy, że marzymy o tej pracy!) leci do Australii, by zdobyć ważnego klienta. Tam poznaje przystojniaka, w którym zakochuje się po uszy. W parę zakochanych wcielają się nowi ulubieńcy Netfliksa – Victoria Justice, kiedyś gwiazda Disneya, a ostatnio „Imprezowej duszy”, oraz Adam Demos z równie gorącego, co kiczowatego serialu „Sex/Life”.

Werdykt: Warto, jeśli należy się do grona fanów „Kalifornijskich świąt” i hallmarkowych produkcyjniaków. Choć to kino klasy B, a może nawet C, bawi, wzrusza i odpręża.

Film „Powrót do liceum”

 

Rebel Wilson („Pitch Perfect”), o której ostatnio jest głośno głównie za sprawą straconych kilogramów, gra w licealnej komedii. Miało być uroczo, wyszło topornie. Cheerleaderka Stephanie, która miała ukończyć liceum 20 lat temu, zapada w śpiączkę po upadku w czasie występu. Rok 2022 od 2002 różni zdaniem twórców głównie to, że nie można już nazwać nikogo „opóźnionym”, a zamiast wrednych dziewczyn w szkołach rządzą influencerki. Niezbyt przenikliwe, a mocno obraźliwe.

Werdykt: Nie warto. Zamiast tego lepiej wzruszyć się z Drew Barrymore w „Tym pierwszym razie” z 1999 roku albo pośmiać z Lisą Kudrow i Mirą Sorvino w „Romy i Michele na zjeździe absolwentów” z 1997 roku.   

Film „Toskania”

 

Chociaż produkcji o tym, jak Toskania wpływa zbawiennie na skołatane nerwy, było swego czasu aż za dużo (wystarczy przypomnieć „Pod słońcem Toskanii” z Diane Lane), nic nie stoi na przeszkodzie, by przypomnieć sobie o la dolce vita. Szef kuchni z Danii we Włoszech poznaje dziewczynę, która odmieni jego życie. Dla wszystkich fanów „Dobrego roku” (tam bohaterką była Prowansja, ale fabuła niemal identyczna).

Werdykt: Warto, choćby po to, żeby wprowadzić się w wakacyjny nastrój.

Film „Nieobliczalni 2”

 

Flip i Flap, dziwna para, partnerzy ponad podziałami. Zupełnie od siebie różni francuscy policjanci (Omar Sy i Laurent Lafitte) z brawurą, humorem i werwą rozwiązują zagadkę na prowincji.

Werdykt: Warto, bo każdy film, w którym gra Omar Sy, poprawia humor, a na kolejną część „Lupina” trzeba jeszcze poczekać (z serialem łączy film nie tylko osoba aktora, lecz także pomysłodawcy).

Film „Krime Story. Love Story”

 

Komedia gangsterska ma w Polsce długą tradycję, wystarczy wspomnieć kultowe filmy Juliusza Machulskiego. Ale opowieść o drobnym złodziejaszku, jego potyczkach z bogaczem, którego ma okraść, i miłostkach, jest równie nieśmieszna, co niesmaczna. Nie mówiąc już o mizoginii wylewającej się z każdej sceny.

Werdykt: Nie warto. Jeśli Patryk Vega jest twórcą, delikatnie mówiąc, kontrowersyjnym, to jego naśladowca, Michał Węgrzyn, reżyser tej „komedii”, już tylko oportunistą.

Redakcja Vogue.pl
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę