Znaleziono 0 artykułów
20.11.2021

Fotografka Kasia Rucińska: Gonię za słońcem

(Fot. Kasia Rucińska)

Warszawianka mieszkająca w Londynie pracuje przy produkcjach Tima Walkera dla Jo Malone, Louis Vuitton, Prady oraz Burberry. Jej zdjęcia dwukrotnie wystawiano na Young Fashion Photographers podczas Fashion Week Polska i publikowano w magazynach „Puss Puss”, „Teeth” czy „K MAG”. My prezentujemy jej sesję z Lizbony.

Lata 90., obóz harcerski i aparat Zenit pożyczony od koleżanki z sąsiedniego namiotu – to pierwsze związane z fotografią wspomnienie Kasi Rucińskiej. – Po powrocie do Warszawy włóczyłam się po parku za Akademią Muzyczną im. Fryderyka Chopina, robiąc zdjęcia niemal wszystkiemu – mówi.

(Fot. Kasia Rucińska)

Gdy kilka lat później, po maturze, szukała swojej drogi, na stacji metra Centrum ktoś wręczył jej ulotkę Szkoły Reklamy. Zdała na Wydział Fotografii w łódzkiej Filmówce. Tam szybko przekonała się, że to kobiecy portret, a nie architektura interesuje ją najbardziej. Z końcem ostatniego roku akademickiego podjęła decyzję o wyjeździe. – Wpisałam w Google’a: „dojazd Warszawa–Londyn”. Trzy dni później wsiadłam do autokaru. Zostałam w Anglii na 11 lat. Na początku retuszowała zdjęcia. Później rozpoczęła pracę przy produkcji kampanii. W CV wymienia zlecenia dla Prady, Gucci, Net-a-Porter, Louis Vuitton czy Toma Forda. – Ten etap pozwolił mi zrozumieć branżę mody i dał wiarę w mój własny talent fotograficzny. Dziś Kasia Rucińska ma za sobą wystawy na Young Fashion Photographers podczas Fashion Week Polska, FotopolisEXPO na Warszawskich Dniach Fotografii czy Małe-Wielkie Światy w Centralnym Basenie Artystycznym, a także publikacje w magazynach „Puss Puss”, „Teeth” oraz „K MAG”.

(Fot. Kasia Rucińska)
(Fot. Kasia Rucińska)

Kasia Rucińska: Opowiadam historie

Chociaż poprzez zdjęcia stara się opowiadać historie, Kasia Rucińska coraz częściej zdaje się na przypadek. – Kiedyś z dużą starannością rysowałam storyboardy. Chciałam być jak najlepiej przygotowana. Obecnie podchodzę do sesji z większą otwartością. Próbuję wracać do myślenia z okresu studiów, kiedy fotografowałam z dziecięcą ekscytacją.

(Fot. Kasia Rucińska)

Pytana o najciekawszy dotychczas projekt, bez chwili namysłu opowiada o sesji w londyńskim Chinatown. – Chodziliśmy z ekipą po zadymionych klatkach schodowych, które prowadziły do nocnych barów. Przechodnie nas zagadywali. Czułam się jak na imprezie z Nan Goldin.

(Fot. Kasia Rucińska)

Coś z tego estetycznego spotkania z Nan – może nienachalny luz, a może atmosferę senności – przemyciła też do zdjęć z Lizbony. – Tu barwa słońca wydaje się cieplejsza niż w Londynie – mówi o rozleniwiającej aurze sesji. – Inspiracją była portugalska ulica. Nie chciałam jednak, żeby to Lizbona grała tu główną rolę. Chciałam opowiedzieć historię o dziewczynie, która leniwie snuje się po ciepłym od słońca mieście. Raz modelka mknęła wąskimi uliczkami, innym razem wyprzedzał ją skuter. Przysiadała w słońcu. Zatrzymywała się… Tego ostatniego nie można powiedzieć o Kasi Rucińskiej. Fotografka już planuje kolejny projekt, tym razem z grupą tancerek.

Fotograf: Kasia Rucinska (@kasia__rucinska) i Andrzej Strzałkowski
Retusz: Andrzej Strzałkowski
Stylizacja: MRNG Styling/Maria Nobre, Raquel Guerreiro 
Makeup: Beatriz Texugo 
Modelka: Rossana Castelo/Elite Portugal

Pola Dąbrowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę