Znaleziono 0 artykułów
27.12.2021

Podsumowania 2021: 10 wydarzeń w świecie sztuki

Fot. Getty Images i materiały prasowe

„Tylko sztuka cię nie oszuka” – głosi słynny szablon zmarłego w tym roku wrocławskiego artysty Pawła Jarodzkiego. W czasach, gdy jego hasło nabiera aktualności, przypominamy najważniejsze wydarzenia ze świata sztuki w 2021 roku. Te, o których było głośno, i te, które wskazują na nowe tendencje.

Era NFT: Przełomowa sprzedaż „The First 5000 Days” Beeple’a

Mike Winkelmann zdobył popularność, publikując pod pseudonimem Beeple cyfrowe grafiki na Instagramie. Nie był szeroko znany aż do marcowej aukcji Christie’s, na której wystawiono jego kolaż „Everydays: The First 5000 Days”. Grafika zbudowana z 5 tys. obrazów, które artysta tworzył codziennie przez ponad 13 lat, może być opowieścią o życiu w internecie albo metaforą współczesnej pamięci. Na pewno jednak przemawia do współczesnego odbiorcy, bo pracę z certyfikatem NFT wylicytowano za 69,3 mln dolarów, co dało jej trzecią pozycję wśród najdroższych dzieł żyjących artystów.

Mariaż NFT i świata sztuki budzi kontrowersje – mówi się o spekulacji finansowej, nowej tulipomanii. Jednak fakty są niezaprzeczalne: NFT to odżywczy zastrzyk finansowy otwierający rynek na nową, szeroką grupę odbiorców – może ciekawie się rozwinąć w przyszłości, wywracając dotychczasowe reguły działania rynku.

Ewa Juszkiewicz w galerii Gagosian

Gagosian – międzynarodowa galeria, która reprezentuje takie sławy, jak Damien Hirst, Anselm Kiefer czy Jeff Koons – w lutym ogłosiła, że pod swoje skrzydła przyjmuje polską malarkę, Ewę Juszkiewicz.

Jej styl jest rozpoznawalny w ułamku sekundy – malowane z niebywałym kunsztem portrety dam nawiązują do dzieł historycznych. Artystka jednak zasłania twarze bohaterek włosami, roślinami czy wymyślnie udrapowaną tkaniną. Ukrywa ich osobowość, zmieniając portret w martwą naturę. Ewa Juszkiewicz hipnotyzuje widza, niepokoi, a w surrealistyczne wariacje wplata feministyczny przekaz.

Wiadomość o dostrzeżeniu Juszkiewicz przez międzynarodową scenę galeryjną wpłynęła na ceny jej prac. Jesienią podczas aukcji w londyńskim Sotheby’s obraz artystki został zlicytowany – obok dzieł Banksy’ego i Willema de Kooninga – za 2 mln złotych.

Światowe muzea odsyłają zagrabione zbiory sztuki do Nigerii

Brązy z Beninu (Fot. Getty Images)

Wiele mówi się o tym, że kolekcje sztuki starożytnej i etnicznej to w przeważającej części zbiory wywiezione przez badaczy i wojsko z podbijanych terenów. Do tej pory głośna krytyka rzadko przekładała się na działanie, jednak teraz tendencja zaczyna się zmieniać. Iskrą okazały się brązy wywiezione z Królestwa Beninu leżącego na terenie dzisiejszej Nigerii.

W marcu berlińskie muzeum Humboldt Forum, wysłuchując protestów aktywistów, odmówiło ekspozycji brązowych odlewów, a miesiąc później hamburskie Museum für Kunst und Gewerbe (Muzeum Sztuki i Rzemiosła) zadeklarowało, że odda setki obiektów ze swojej XIX-wiecznej kolekcji. Wreszcie Niemcy zapowiedziały masowe zwroty.

Niemiecki precedens zarezonował w środowisku muzealniczym na całym świecie. Zwrot zagrabionych dzieł zapowiedziały prestiżowe amerykańskie instytucje, m.in. Metropolitan Museum of Art i Smithsonian Museum of African Art. Eksponaty trafią do powstającego właśnie Muzeum Sztuki Afryki Zachodniej w Edo.

„Wszystkie nasze strachy”: Sztuka o polskich konfliktach

Fot. Materiały prasowe

Łukasz Ronduda jest nie tylko cenionym historykiem sztuki i kuratorem wystaw (m.in. w Muzeum Sztuki Nowoczesnej i londyńskiej galerii Tate Modern), lecz także reżyserem. W swoich filmach portretuje najciekawszych polskich artystów – Oskara Dawickiego („Performer”), Wojciecha Bąkowskiego i Zuzannę Bartoszek („Serce miłości”), a ostatnio we „Wszystkich naszych strachach” Daniela Rycharskiego.

Rycharski okazuje się wyjątkowym bohaterem, bo nie daje się zaszufladkować. Jest artystą, ale po studiach wrócił w rodzinne strony, na mazowiecką wieś. Do swoich prac angażuje lokalną społeczność. Deklaruje się jako osoba nieheteronormatywna, co nie wyklucza jego głębokiej wiary i przynależności do Kościoła katolickiego.

„Wszystkie nasze strachy” – film nagrodzony Złotymi Lwami na festiwalu w Gdyni – opowiada o bólu, jaki niosą uprzedzenia, wykluczenie ze wspólnoty czy brak dialogu. Film, paradoksalnie, przynosi nadzieję. Udowadnia, że dobra sztuka może być impulsem zmian.

Łuk Triumfalny w hołdzie dla Christo, sprzeciw wobec kolonializmu

Fot. Getty Images

Christo i jego żona Jeanne-Claude znani  z opakowywania symboli architektury (np. Reichstagu) – od lat 60. pracowali nad przekształceniem Łuku Triumfalnego, XIX-wiecznego symbolu Paryża i wojen napoleońskich. Gdy w 2020 roku Christo zmarł, Francuzi zapewnili, że skończą jego projekt. @e wrześniu 2021 roku Łuk Triumfalny został w całości osłonięty.

Mimo opóźnienia, rok 2021 jako czas realizacji nadał pracy mocny kontekst. W tym samym momencie, gdy w Kanadzie obalono pomnik Królowej Wiktorii, a w Stanach Zjednoczonych – Jerzego Waszyngtona, Krzysztofa Kolumba czy Thomasa Jeffersona, zasłonięcie francuskiego łuku odczytywano jako sprzeciw wobec czczenia kolonialnej przeszłości.

Nagroda Turnera: Codzienność w oczach Array Collective

Nagrodę Turnera dla najciekawszego brytyjskiego artysty co roku przyznaje galeria Tate. W 2021 roku ogłoszono, że jury zwraca uwagę na grupy artystyczne, które „inspirują zmiany społeczne poprzez sztukę” i współpracują z lokalnymi społecznościami. Nagroda trafiła do Array Collective.

Działających w Belfaście artystów i artystki doceniono za pracę „A pub without permission”. Instalacja do złudzenia przypomina tradycyjny irlandzki pub, tyle że przystrojony transparentami z hasłami sprzeciwu wobec terapii konwersyjnej i upominającymi się o prawa reprodukcyjne.
„Jury uważa za niezwykłe lekkość i zabawę w podejściu, a jednocześnie otwartość na widza i odświętność, którą wnoszą do pracy” – usłyszeliśmy w uzasadnieniu.

Polska kultura traci Zachętę

Hanna Wróblewska pełniła funkcję dyrektorki Zachęty od 2010 roku, jednak w lipcu 2021 roku Ministerstwo Kultury powiadomiło, że nie zamierza przedłużać jej kontraktu. Nie pomogły listy, apele oraz petycje tysięcy ludzi sztuki z polski i zagranicy. W grudniu ministerstwo poinformowało, że na czele instytucji stanie gdański malarz Janusz Janowski.

„Pojawia się człowiek z politycznego awansu, bez doświadczenia w kierowaniu dużą instytucją kultury, nieznany w kręgach sztuki nawet w Polsce. Jego jedyna wypowiedź programowa ogranicza się do stwierdzenia, że sztuka musi być piękna, co go całkowicie dyskwalifikuje jako fachowca” – skomentowała decyzję Anda Rottenberg na łamach Vogue.pl.

Tomasz Kulka zwycięzcą Bielskiej Jesieni

Bielska Jesień to jeden z najważniejszych konkursów poświęconych malarstwu w Polsce. Od lat 60. XX wieku wyłania najciekawsze nazwiska. Wśród nagrodzonych znaleźli się m.in. Wilhelm Sasnal (1999), Ewa Juszkiewicz (2013) czy Karol Palczak (2019). W tym roku Grand Prix 45. Biennale przyznano Tomaszowi Kulce za pracę „Game over”.

„To monumentalna wizja końca antropocenu. Z dawnego malarstwa artysta zaczerpnął formę tryptyku i bogate, lśniące okazale złotem tło, a ze współczesności wywiódł aktualne, postsekularne przesłanie” – czytamy w uzasadnieniu prof. Anny Markowskiej, przewodniczącej jury.

„Kto napisze historie łez”: Artystki o aborcji

Fot. Materiały prasowe

Po czterech latach przygotowań warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej otworzyło wystawę poświęconą aborcji. Oglądamy tu kilkadziesiąt prac: od feministycznego toposu – pracy Barbary Kruger „Twoje ciało to pole walki”, która w latach 90. pojawiła się na warszawskich ulicach – przez artystyczne happeningi z demonstracji w Irlandii Północnej aż po intymne doświadczenie przerwania ciąży zaprezentowane w pracach Agaty Słowak czy Pauli Rego. – Naszym celem jest wyjęcie tematu aborcji spod władzy politycznych klisz i przywrócenie jej osobistego wymiaru – mówi Magda Lipska, współkuratorka wystawy.

NOMUS: Nowe muzeum w Gdańsku

NOMUS (fot. Dominik Werner / North Film)

W dawnej szkole Stoczni Gdańskiej otwarto nowe muzeum sztuki nowoczesnej – NOMUS. Plany instytucji są ambitne: bogaty program edukacyjny i własna kolekcja, której tematami przewodnimi są migracja i lokalność. „Rydwan” Joanny Rajkowskiej, „Heimatvertriebene. Wypędzeni z ziem ojczystych” Doroty Nieznalskiej czy „Ryszard Kisiel” Karola Radziszewskiego to tylko kilka z prac, które możemy oglądać na stałej ekspozycji.

Basia Czyżewska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę