Znaleziono 0 artykułów
15.10.2020
Artykuł sponsorowany

Agnieszka Bar: Rzemiosło to praca z żywiołem

Agnieszka Bar (Fot. Linda Parys)

Niezmienność rzemiosła w bezustannie zmieniającym się świecie może być dla nas punktem zaczepienia – mówi Agnieszka Bar, projektantka, wykładowczyni Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu i jurorka Mazda Design Experience 2020/21. Tegoroczna edycja prestiżowego konkursu dla młodych projektów odbywa się pod hasłem „reKREACJA”. Portfolio można przesyłać do 31 października za pomocą formularza na stronie mazdadesign.pl.

Szkło to ambiwalentny materiał. Z jednej strony delikatny i kruchy, z drugiej – kojarzy się z przekazywanymi z pokolenia na pokolenie zastawami czy zabytkowymi wazami. Dlaczego zdecydowałaś się pracować właśnie w szkle?

Szkło od zawsze mnie fascynowało. Moją przygodę z tym materiałem zaczęłam już w liceum, ale stale odkrywam go na nowo. W ostatnim czasie najbardziej interesuje mnie szkło tworzone na gorąco, które jest trudnym do ujarzmienia żywiołem. W wysokiej temperaturze przypomina ono płynny miód, więc ważne jest wyczucie czasu i umiejętność podejmowania szybkich decyzji. Chwila nieuwagi może oznaczać konieczność powtórzenia całego procesu. Ten element niepewności i zmienności sprawia, że ten materiał nigdy się nie nudzi. Zawsze jest jeszcze coś do odkrycia.

Szkic projektu z kolekcji "Wzrost" (Fot. Linda Parys)

Szkło jest dla mnie również materiałem metaforą. Jego transparentność, umiejętność przyjmowania różnych postaci i plastyczność sprawiają, że jest świetnym medium, przez które opowiadam różne historie. Szkło jest trwałym materiałem, który w wielu przypadkach poddaje się wtórnej obróbce. Nawet odpady można ponownie przetwarzać.

Jak wygląda twój proces twórczy?

Moje projekty powstają pod wpływem intuicji. To jest iskra, moment styku, który później przekuwam w konkretny przedmiot. Wieloletnie doświadczenie i znajomość sposobu formowania szkła dają mi poczucie bezpieczeństwa.

W pracę nad moimi projektami najczęściej jest zaangażowany rzemieślnik. Prowadzimy dialog, razem zastanawiamy się nad szczegółami realizacji – właściwą temperaturą, momentem, sposobem. To metoda prób i błędów, proces bezustannego poszukiwania.

(Fot. Linda Parys)

Czy nazwałabyś siebie rzemieślniczką?

I tak, i nie. Znam podstawy rzemiosła i pociąga mnie myślenie dłońmi, natomiast w pierwszej kolejności jestem projektantką. Dlatego tak ważna jest dla mnie współpraca z rzemieślnikiem. Rzemiosło jest dla mnie nieodłącznym elementem całego procesu twórczego i bezustannie z niego czerpię. Rzemiosło to dla mnie sposób wytwarzania przedmiotów i pracy na nich, to precyzja i unikatowość. To również bardzo cielesny sposób myślenia o materiale. Moje autorskie projekty nie są tworzone z myślą o masowej produkcji.

Z tego, co mówisz, cały proces ma bardzo sensualny charakter. Czy ten zmysłowy wymiar twojej pracy jest dla ciebie ważny?

Moja praca jest na wskroś zmysłowa. Szkice powstają na papierze – przez pewien czas próbowałam robić je na komputerze, ale wróciłam do tradycyjnej formuły. Lubię czuć to, co tworzę. Dzięki temu mam poczucie bliskości z tworzonym przedmiotem. Moja dłoń staje punktem styku między głową a powstającym obiektem.

(Fot. Linda Parys)

Tworzę przedmioty, które mają oddziaływać na zmysły, zachęcać do kontaktu cielesnego i wywoływać emocje, nie pozostawiając nas obojętnymi.

W świecie designu coraz ważniejszą rolę odgrywają nowe technologie. Co, twoim zdaniem, wykorzystanie ich w projektowaniu daje, a co odbiera?

Oczywiście zyskujemy dużo narzędzi, które otwierają przed nami nowe możliwości. Inteligentne programy pozwalają na niespotykaną dotąd precyzję, matematycznie wyliczone  kształty czy nieskończoną możliwość wprowadzania zmian i udoskonaleń, bez konieczności zużywania surowców. Pojawiają się nowe rozwiązania i wielu projektantów umiejętnie je wykorzystuje – jak choćby Bartek Major i grupa Uau Project, którzy z druku 3D korzystają w rzemieślniczy sposób.

Wraz z postępem technologii niestety dość często oddalamy się od rzemiosła i tracimy to, co dla mnie najważniejsze, czyli kontakt z rzeczywistością i materią.

(Fot. Linda Parys)

Jak mówiłaś, pracując, chętnie czerpiesz z tradycji rzemiosła. Czego może nas ono nauczyć?

Przy pracy nad kolekcją „Splecione” zafascynowała mnie tradycja plecionkarstwa, którą poznałam bliżej podczas rezydencji na Kaszubach. Tam rzemiosło to miało szczególne znaczenie, bo wiklinowe sploty wykorzystywano na najróżniejsze sposoby – od codziennych przedmiotów po zapory chroniące brzegi jezior przed erozją. Postanowiłam wykorzystać wiklinę w procesie formowania szkła, gdzie posłużyła mi jako osłona i forma zarazem.

Dla mnie powrót do rzemiosła to powrót do natury oraz szacunku dla niej i jej zasobów. Rzemiosło to kontakt z materiałem, który uczy pokory, to poczucie bliskości, kompletności. To również nić łącząca przeszłość z teraźniejszością. Niezmienność rzemiosła w bezustannie zmieniającym się świecie może być dla nas punktem zaczepienia, ostoją.

 

Duży nacisk kładziesz na ten kontakt z naturą. Czy projektując, zwracasz również uwagę na kwestię zrównoważonego rozwoju?

Zawsze mam to z tyłu głowy, choć nie zawsze jest to głównym wątkiem moich prac. Realizuję małe ilości, zwykle na zamówienie, unikam nadprodukcji. Bardzo pomaga mi tu szkło, które samo w sobie jest materiałem poddającym się recyklingowi. Pracuję właśnie nad nowym projektem, który poświęcę tematowi wyczerpujących się zasobów i eksploatacji planety.

Kwestia zrównoważonego projektowania jest szczególnie ważna dla mnie jako dydaktyka. Staram się uwrażliwiać moich studentów na tym punkcie. Uczę ich, żeby przy projektowaniu brali pod uwagę cały cykl życia przedmiotu. Chcę, żeby myśleli o tym, co może się wydarzyć z danym przedmiotem później – gdy się zniszczy lub spełni już swoją funkcję.

Agnieszka Bar (Fot. Linda Parys)

Podczas Łódź Design Festival w hotelu PURO pokazano twoją nową kolekcję „Wzrost”, która była kontynuacją poprzedniej kolekcji „Splecione”, nagrodzonej Mazda Design Awards 2019.

Założeniem kolekcji „Splecione” było wykorzystanie plecionkarstwa i zachowanie pamięci o tym niezwykłym rzemiośle w szklanych obiektach-duchach. We „Wzroście” postanowiłam pokazać zależność między człowiekiem a naturą. Tytułowy wzrost to napięcie pomiędzy tym, co pierwotne, wychodzące z ziemi, a ludzkim pędem za rozwojem i zmianą.  To spotkanie i przenikanie się świata natury i kultury widać w kolorystycznym gradiencie kolekcji.

Chciałam pokazać, że równolegle do naszego pragnienia postępu, musimy pamiętać o podstawach, czyli naszej planecie, której nie możemy zatracić. „Wzrost” to opowieść o ruchu – krok wstecz też może oznaczać postęp. To refleksje wynikające z mojego osobistego doświadczenia rozwoju.

Kolekcja "Wzrost" (Fot. Linda Parys)

Dlaczego zdecydowałaś się na kolor? Jak udało się go uzyskać?

Zazwyczaj pracuję w szkle transparentnym. We „Wzroście” postanowiłam spróbować koloru. Ziemista paleta barw przywodzi na myśl zarówno kolory natury, jak i kolor naszej skóry. Chciałam, żeby te przedmioty były nam bliższe – szkło transparentne jest chłodne.

W moich szkicach te przejścia od odcieni ciemniejszych do jaśniejszych były szczegółowo rozrysowane. W procesie okazało się, że trudno nad tym zapanować. Wtedy postanowiłam zrezygnować z pogoni za odwzorowaniem szkicu i podążyć za materiałem. W efekcie każdy obiekt jest niepowtarzalny. Jestem bardzo zadowolona z efektu.

Twoją pracę docenili również jurorzy Mazda Design Awards. W tym roku to ty będziesz oceniała młode talenty biorące udział w konkursie Mazda Design Experience. Jakie to uczucie?

Wystawa kolekcji "Wzrost" podczas Łódź Design Festival w hotelu PURO (Fot. Dominik Śmiałowski)

To ogromne wyróżnienie i nowe wyzwanie, na które z niecierpliwością czekam. Na pewno przyda się tu moje doświadczenie projektantki i wykładowczyni. Jednocześnie jednak jako ambasadorka konkursu będę oceniała przez mój osobisty pryzmat, a jednocześnie pryzmat filozofii Mazdy. Marka również kładzie duży nacisk na rzemiosło i doświadczenie płynące z użytkowania produktów. Mazdę, jako japoński brand, cenię również za minimalizm, precyzję i doświadczenie.

Hasłem tegorocznej edycji konkursu jest „reKREACJA”. Jak je rozumieć?

Temat ma zachęcać do poszukiwań, nie tylko nowych sposobów na wtórne wykorzystanie przedmiotu, materiału, lecz także znajdowania nowych zastosowań dla znanych nam narzędzi czy technologii, szukanie drugiego życia dla idei. To samo hasło przyświecało projektantom Mazdy podczas pracy nad modelem MX-30. To pierwszy samochód elektryczny w portfolio marki, w którym ważną rolę odegrała troska o środowisko – wnętrze pojazdu zostało opracowane z wykorzystaniem materiałów uzyskanych z recyklingu.

Kolekcja "Wzrost" (Fot. Linda Parys)

Pierwszy etap to konkurs portfolio, które z jednej strony ma klarownie prezentować koncept, z drugiej strony być manifestem pewnej estetyki artystycznej. Jak twoim zdaniem pogodzić te dwie tendencje?

Po pierwsze, autentyczność. Wprawione oko od razu odróżni niewymuszone pomysły od tych naciąganych. Dlatego nie ma sensu na siłę dopowiadać historii, której nie ma w projekcie.

Ważna jest również koncepcja. Warto się zastanowić, co tak naprawdę chcemy powiedzieć przez ten projekt, jaki on ma być, czemu ma służyć.

Spośród nadesłanych zgłoszeń wybierzecie najlepsze portfolio. W ramach drugiego etapu uczestnicy pod okiem mentorów przygotują prototyp nowego przedmiotu z wykorzystaniem materiału pochodzącego z recyklingu. Jakimi radami podzieliłabyś się z młodymi projektantami?

Wystawa kolekcji "Wzrost" podczas Łódź Design Festival w hotelu PURO (Fot. Dominik Śmiałowski)

Będziemy uczestniczyć w całym procesie, od portfolio przez koncept po realizację. Dzięki temu będziemy mieli okazję lepiej poznać uczestników. Tak jak w przypadku studentów, zanim przystąpię do udzielania rad czy wskazówek, staram się poznać daną osobę, zrozumieć jej wizję i pomysł. Myślę, że najważniejszą radą jest autentyczność. Na pewno radziłabym też, żeby poświęcić czas na stworzenie dobrego konceptu. Zawsze powtarzam też, żeby nie bać się błędów, bo są one częścią procesu.

Na co będziesz zwracała uwagę, oceniając finałowe prace?

Dla mnie ważne są emocje. Przedmiot nie może pozostawiać odbiorcy obojętnym. Poruszający może się okazać zarówno finalny przedmiot, jak i innowacyjne wykorzystanie materiału.

Jak pogodzić wizję artystyczną z funkcjonalnością?

To kwestia kruchej równowagi. Nie zawsze funkcję estetyczną i praktyczną da się pogodzić. Konieczne są wtedy kompromisy. Trzeba zdecydować, co jest ważniejsze w danym projekcie. Połączenie pragmatyzmu z estetyką to złoty środek.

(Fot. materiały prasowe)

Konkurs Mazda Design Experience 2020/21 jest dedykowany studentom i absolwentom kierunków projektowych, artystycznych i technicznych, którzy nie ukończyli 30 lat. W ramach pierwszego etapu konkursu chętni mogą przesyłać portfolio za pomocą specjalnego formularza znajdującego się na stronie mazdadesign.pl do 31 października 2020 r. Z nadesłanych zgłoszeń wyłonieni zostaną uczestnicy drugiego etapu. Prace uczestników konkursu oceni jury w składzie: Jo Stenuit – dyrektor designu Mazda Motor Europe, Tomek Rygalik – jeden z najbardziej uznanych polskich designerów, Anna Grużewska – redaktor naczelna magazynu „Czas na Wnętrze” oraz laureatki nagrody Mazda Design Award w 2018 i 2019 r. – Alicja Patanowska i Agnieszka Bar. Ogłoszenie wyników pierwszego etapu nastąpi w grudniu tego roku.

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę