Znaleziono 0 artykułów
04.06.2020

Odzyskiwanie czasu: Jak usprawnić swoją pracę?

(Fot. Getty Images)

Zawsze przewiduj więcej czasu na konkretną czynność, nawet jeśli masz pewność, że wykonasz ją błyskawicznie. Pieczołowicie planuj przygotowania do projektu. Podejmuj decyzje możliwie szybko. Zwalczaj złe nawyki, zastępując je dobrymi. Autorka naszego cyklu o efektywnej pracy i życiu zdradza swoje sposoby na jeszcze większą skuteczność.

Gdybym miała powiedzieć, które z moich przyzwyczajeń okazało się najbardziej pomocne w życiu, to wybrałabym umiejętność doprowadzenia do końca tego, co zaczęłam. Myśl, że „muszę to skończyć”, zmusza do zastanowienia, na co mam czas i czego realnie mogę się podjąć. Jeśli kalendarz mam wypełniony po brzegi, a znajoma dzwoni, żeby poprosić o redakcję „krótkiego, króciusieńkiego tekstu”, od razu mówię „nie”. Wiem, że jeśli się zgodzę, zacznie się przeskakiwanie z jednego tematu na drugi, bylejakość, odkładanie albo, co najgorsze, porzucenie. Reaguję emocjonalnie także na odbieranie telefonu w trakcie spotkania, na w pół rozładowaną zmywarkę, czy nie do końca odrobione przez moją córkę lekcje.

(Fot. Getty Images)

Nie potrafię zliczyć, ile razy zdenerwowałam się, gdy uświadomiłam sobie, że z czymś nawaliłam – podałam złą datę, zrobiłam błąd w imieniu fotografki na okładce magazynu albo przelałam pieniądze nie tu, gdzie zamierzałam. Nie znoszę tego uczucia, więc nauczyłam się sobie z nim radzić. Sposoby są dwa, w zależności od kalibru zdarzenia. Pierwszy to, jak ja to mówię, dokładanie do pieca. Celowo wizualizuję najgorsze konsekwencje swojej pomyłki, by odbić się od swojego strachu. Wtedy zaczynam myśleć logicznie i ratować, co tylko się da. Drugi sposób jest prostszy i stosuję go nie tylko w stosunku do siebie, lecz także do każdego, komu mimo starań coś nie wyszło. Brzmi on mniej więcej tak: trudno, najlepszym się zdarza!

Z innych przydatnych praktyk mogę wymienić jeszcze cztery. Pierwsza to zapas. Zawsze, ale to zawsze, robię zapas na ewentualny błąd. Tym, którzy myślą, że to czarnowidztwo, odpowiem, że to kwestia doświadczenia. W każdym projekcie, choćby najbardziej napiętym ze względu na terminy, komuś w kwestii deadline’u kłamałam. Czasem byli to wybrani autorzy, czasem grafik, czasem drukarnia. Zwykle ściskałam czas tam, gdzie przewidywałam największe kłopoty, albo odwrotnie – tam, gdzie zakładałam, że będzie sprawnie, dokładałam czasu. Druga praktyka dotyczy sprawnego podejmowania decyzji. Tam, gdzie mam moc, wolę nadać sprawom bieg niż bez uzasadnienia zwlekać. Ale żeby móc podjąć decyzję, trzeba najpierw zebrać dane – to praktyka numer trzy. Sprawdzenie narzędzi, ocena warunków, zebranie wszystkich faktów i ich analiza składają się na dobre przygotowanie, bez którego ani rusz. Ten etap sprawia mi zresztą najwięcej przyjemności.

Bożena Kowalkowska (Fot. Marcin Kempski dla Vogue Polska)

Najlepsze, a zarazem najtrudniejsze, zostawiłam na koniec – nawyk. Starego nawyku nie da się usunąć, można go jedynie nadpisać nowym. Najbardziej popularne nadpisywanie nawyków to zamiana komputera na książkę, kawy i papierosa na telefon do przyjaciółki, śledzenie mediów społecznościowych w podróży na słuchanie muzyki. Dobra informacja jest taka, że można wyrabiać kilka nawyków jednocześnie i żeby konkretny wyzwalacz zadziałał, na końcu procesu musi czekać nagroda. Niestety nie ma ustalonej liczby powtórzeń, po której dane zachowanie stanie się nawykiem (21 dni to mit!), więc żeby coś weszło w nawyk, potrzeba czasu i regularności. Ale przede wszystkim, przyznania przed samym sobą, co w rutynie dnia codziennego szkodzi. Gdy zorientowałam się, że przewalanie się z boku na bok podczas moich nocnych wybudzeń słabo działa, położyłam obok łóżka książkę i czołówkę (świeci delikatnie, więc nie wybudza mi inwentarza), dzięki czemu w końcu mam więcej czasu na czytanie, w ciszy i bez rozpraszaczy. Tego nawyku nie zamieniłabym na żaden inny.

*

Bożena Kowalkowska

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Była sekretarzem redakcji „Magazynu A4”, „Vice”, „Kikimora” oraz ostatniego wydania „Twojego Weekendu”, który zdobył nagrody na całym świecie, m.in. Grand Prix w Cannes w kategorii projektów zmieniających świat. Przez siedem lat była współwydawcą rocznika o polskich formach drukowanych – Print Control. Jako dziennikarka przeprowadza serię wywiadów z kobietami do portalu Gazeta.pl. Na co dzień zajmuje się organizacją czasu pracy i przestrzeni, pisze teksty i prowadzi warsztaty oraz wykłady poświęcone tworzeniu kalendarza i planowaniu.

Bożena Kowalkowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę