Znaleziono 0 artykułów
26.12.2018

Podsumowanie 2018 roku: 10 najważniejszych trendów w urodzie

Za kulisami Proenza Schouler (Fot. Imax Tree)

Piękne premiery, personalizacja pielęgnacji, wzory na paznokciach i na włosach. W tym roku branża beauty zwróciła się ku ekologii, a najbardziej wyraziste tendencje śledziliśmy nie na wybiegach, a raczej na Instagramie. 

Odchodzący rok należał do mediów społecznościowych. To Instagram kreuje trendy, przepuszczając rzeczywistość przez swoje filtry. Co poza hasztagiem #instaglam sprawiło, że świat stał się piękniejszy?

Butik Chanel w Polsce

Butik Chanel Beauty w Warszawie (Fot. materiały prasowe)

W sklepie zlokalizowanym w warszawskiej Galerii Mokotów można znaleźć wszystkie nowości marki, od limitowanej kolekcji klasyka Chanel N°5 w rubinowym flakonie, poprzez najbogatszą na rynku ofertę czerwonych szminek (jeśli jeszcze nie trafiłaś na tę jedyną, tu znajdziesz ideał), na genialnej pielęgnacji kończąc. Tylko w butiku Chanel poznasz najpiękniejsze kompozycje zapachowe z linii Les Exclusifs de Chanel (zjawiskowe Sycomore czy Coromandel nie mają według mnie konkurencji!) oraz perfumy z linii związanej z ulubionymi destynacjami Mademoiselle: Paris-Venise, Paris-Deauville, Paris-Biarritz. Nie przegap też przepięknej kolekcji okularów słonecznych w wydaniu złotym lub w oprawkach wysadzanych perłami. To raj dla fanów luksusu. 

Nowe marki

Kampania Fenty Beauty (Fot. materiały prasowe)
Reklama

Fenty Beauty by Rihanna to prawdziwy cukiereczek w świecie makijażu. Marka zyskała renomę dzięki temu, że Rihanna często sama maluje się na scenę, więc doskonale zna się na rzeczy. Nie tylko w teorii. Złoty Killawatt będzie hitem końcówki tego roku i początku następnego, bo można go nakładać na całą twarz i ciało, osiągając zjawiskowy blask. A błyszczyk GlossBomb w jednym uniwersalnym kolorze skradł niejedno kobiece serce, niezależnie od karnacji. Żaden inny nie daje takiej głębi naturalnego koloru ust, przy okazji optycznie je powiększając.

Redaktorki "Vogue Polska" podczas spotkania z Anastasią Soare (Fot. materiały prasowe)
Anastasia Soare (Fot. materiały prasowe)

Fenty to nie wszystko. Anastasia Soare, twórczyni marki Anastasia Beverly Hills, to legenda makijażu i stylizacji brwi, której większość gwiazd Hollywood i supermodelek zawdzięcza „ramę” swoich twarzy. Kredka do brwi Anastasii zmieniła także życie niejednej zwyczajnej dziewczyny. Ale nas makijażystka nauczyła, jak jej używać, żeby twarz nabrała zupełnie innego charakteru. Palety cieni do powiek Norvina, Modern Renaissance czy Sultry, które Anastasia stworzyła z blogerkami i youtuberkami, nie mają sobie równych. Miałkie cienie perfekcyjnie przyczepiają się do skóry powiek, nie rolują w ciągu dnia, a ich stopień pigmentacji jest najwyższej próby. Nic więc dziwnego, że znajdują się w kufrach najlepszych makijażystów i charakteryzatorów. 

Ekologiczne perfumy

Perfumy I am Trash, Etat Libre d'Orange (Fot. materiały prasowe)

Na półkach w perfumeriach robi się coraz bardziej zielono. I to nie ze względu na kolorystykę opakowań. Jesienią zachwycałyśmy się zapachem „ze śmietnika” I am Trash Etat Libre d’Orange (Sephora), który został stworzony z komponentów z recyklingu. Zawiera nuty przejrzałych jabłek, skórek od cytrusów czy zwiędniętych róż i mokrego drewna. Pachnie obłędnie, a mogą go stosować i kobiety i mężczyźni. Ale co najważniejsze, otwiera nasze głowy na to, co wydaje się bezużyteczne. Ekologiczną filozofią może też poszczycić się marka produkująca zapachy Clean (Douglas). Skomponowane w całości z ekologicznych lub organicznych komponentów. Od celofanu z kukurydzy, po same składniki perfum. Zapach świeżego prania czy deszczu zdecydowanie przejdą do historii perfumiarstwa.

Efekt glow

Serium Diamant, Eisenberg (Fot. materiały prasowe)

Cały ten instagramowy blask tak mocno wpisał się w codzienność, że nie ma dziewczyny, która nie byłaby posiadaczką przynajmniej jednego rozświetlacza. Rozświetlona cera wygląda na zdjęciach na gładszą, młodszą i zdrowszą. Temat blasku podchwyciły również marki produkujące kosmetyki do pielęgnacji. Ponieważ glow można bowiem stworzyć już na etapie nakładania kremu do twarzy ze świecącymi drobinkami złota, pereł czy diamentów. Mistrzem świata w tej dziedzinie jest marka Eisenberg Paris, która w swoim portfolio ma najwięcej kremów, serum i masek o takim efekcie, wzbogaconych o naturalne komponenty, takie jak złote partykuły czy opalizujące perły. Po nałożeniu kremu lub serum z opiłkami złota możesz sięgnąć po podkład rozświetlający lub bazę (genialna Double Wear Estée Lauder), której wystarczy dodać kilka kropli do zwykłego podkładu, żeby skóra wyglądała perfekcyjnie w każdym świetle i w każdym kadrze. Punktowo, w miejsca, które chcesz uwypuklić, takie jak szczyty kości policzkowych, skronie, czubek nosa czy obojczyki, można nałożyć miałki puder Translucent Glow Laura Mercier, dający efekt #blur.

Bal maskowy

Brokatowa maseczka, Glam Glow (Fot. materiały prasowe)

Ten rok należał do masek w płachcie, kremie, pomadzie, z glinką, węglem, miodem, ba, nawet z brokatem! Szał na maski zaczął się od mody na K-Beauty. Dziś każda dziewczyna ma swoją ulubioną maseczkę. Lśniącą brokatem jak Glam Glow, oczyszczającą z węglem Origins, czy glinkową Kaolin. Maski są nie tylko przyjemną formą zadbania o skórę, ale pozwalają skoncentrować się choć na chwilę na sobie, niezależnie od tego, czy nakłada się je podczas oglądania serialu, czytania, odpowiadania na mejle czy prasowania ubrań. Maseczki stosowane regularnie poprawiają kondycję skóry i pozwalają zapracowanym osobom (od niedawna są dostępne także maski w płachcie szyte na miarę męskiej skóry w perfumerii Tagomago), zadbać o siebie bez umawiania się na wizyty do kosmetyczki.

Za kulisami pokazu Isabel Marant (Fot. Imax Tree)

Nadruki na włosach

Wzory we włosach optycznie zwiększają ich objętość. Początek 2018 roku należał do #mineral hair oraz #geodehair oraz kosmicznie kolorowych odcieni w wydaniu marki Guy Tang. Kolory płynnie przechodziły od ciemnego do jasnego, tworząc nieprawdopodobną głębię. Następnie zrobiło się głośno o nadrukach na włosach w poprzeczne paski, piksele, kwadraty, czy słoje drewna, czyli #imprinter marki Davines. Fryzjer maluje wzory, wkładając pojedyncze pasma włosów w matrycę, by zaaplikować na nich rozjaśniacz lub farbę. Dzięki temu włosy nabierają nowej struktury i wyglądają jak pofalowane lub pokarbowane. 

Pielęgnacja w spreju

Photo finish primerizer, Smashbox (Fot. materiały prasowe)

Dzięki trendom z Azji zaczęłyśmy myśleć o nakładaniu kosmetyków warstwowo. Hydrolaty i toniki w spreju, nakładane tuż po oczyszczeniu skóry, obniżają jej pH, przygotowując do przyjęcia składników z kremu czy serum. Można też sięgać po wodę komórkową Institut Esthederm, która ma dokładnie taki sam skład jak woda w komórkach skóry. A następnie po esencje, serum lub lotiony, które są pierwszym krokiem w nawilżaniu. Obok nich karierę zrobiły również primery z wodą kokosową, ogórkiem lub cytrusami Smashbox, które stanowią pomost między pielęgnacją a makijażem. A ich zadaniem jest właśnie utrwalenie make-upu. 

Wzorki na paznokciach

Naklejki na paznokcie, NCLA (Fot. materiały prasowe)

Najmodniejsze były malowane na paznokciu muśniętym lakierem bezbarwnym lub w tonacji nude imitującym nagą płytkę. Na takim tle sprawne dłonie makijażystek cieniutkim pędzelkiem malowały brokatowe kropki, cienkie paseczki lub azteckie wzory. Powstały nawet salony manikiuru, które specjalizują się właśnie w takim zdobnictwie. Mniej wprawnym dłoniom i amatorkom służyły genialne naklejki z gotowymi wzorami, których największą bazę znajdziesz w portfolio NCLA.

Niebieskie światło

Co chwilę dowiadujemy się o nowych zagrożeniach dla zdrowia, jake stanowią zanieczyszczone środowisko, stres oksydacyjny, czy smog. Nowością kończącego się roku jest ochrona przed niebieskim światłem, czyli HEV. W ciągu dnia jest dla całego organizmu zbawienne, natomiast nocą skutkiem ubocznym zbyt dużej dawki tego promieniowania (obecnego m.in. w telefonach i komputerach) są bezsenność, zmęczenie i szybsze starzenie się skóry. Pierwsza zwróciła na to uwagę marka Estée Lauder, tworząc krem pod oczy Advanced Night Repair, który redukuje skutki działania monitorów komputerów, smartfonów czy tabletów. Polskie marki też nie pozostają w tyle. Dermika stworzyła linię Bloq-Age z pełnym spektrum ochrony przed promieniowaniem. Także tym niebieskim.

Personalizacja kosmetyków

Personalizacja szminek w LipLab 9Fot. materiały prasowe)

Co można podarować osobie, która ma wszystko? Coś wyjątkowego, szytego na miarę potrzeb jej skóry, dopasowanego do odcienia cery czy upodobań zapachowych. Pierwsze w Polsce były perfumy. Ich składniki i całą kompozycję można było najpierw stworzyć w małym butiku przy Mokotowskiej 61. Dziś Mo61 jest siecią, w której wiele osób ma ulubione perfumy własnego autorstwa. Ten luksus to także domena LipLab, czyli pracowni, w której przygotowujesz własną szminkę w dopasowanym do ciebie kolorze, o wybranym wykończeniu, zapachu, a nawet smaku. W LipLab już niebawem będzie można też stworzyć własny podkład. Ale na tym nie koniec unikatowych kosmetyków. Hitem sezonu jest pielęgnacja dopasowana do kondycji i potrzeb skóry, czyli Universkin. To serum z trzech składników aktywnych, które lekarz medycyny estetycznej lub dermatolog dobiera do pacjenta po przeprowadzeniu szczegółowej analizy skóry i stylu życia. Pielęgnacja tylko dla ciebie to gwarancja, że skóra dostanie dokładnie to, czego w danym momencie potrzebuje. 

Maria Kowalczyk
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę