Znaleziono 0 artykułów
16.02.2021

Słynne role, z których gwiazdy zrezygnowały

Fot. Getty Images/East News

Marilyn Monroe jako Holly Golightly w “Śniadaniu u Tiffany’ego”, Gwyneth Paltrow i Matthew McConaughey jako Rose i Jack w “Titanicu”, Sandra Bullock jako Neo w „Matriksie” – brzmi nieprawdopodobnie, a jednak prawie tak się stało. Oto 12 ról, które gwiazdy odrzuciły.

Gwyneth Paltrow jako Rose DeWitt Bukater, „Titanic”

Fot. Getty Images/East News

Jennifer Aniston, Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Winona Ryder, Madonna – na liście kandydatek do roli Rose znalazły się wszystkie największe gwiazdy lat 90. Jedną z faworytek Jamesa Camerona była Gwyneth Paltrow, której miał partnerować Matthew McConaughey. Aktorka odrzuciła rolę. – Moja mama nauczyła mnie nie płakać nad rozlanym mlekiem. Tak nie robią damy. Nie zmienię przeszłości – mówiła. Ostatecznie reżyser dał przekonać się do duetu Kate Winslet i Leonarda DiCaprio.

George Clooney jako J.D., „Thelma i Louise”

Fot. Getty Images/East News

Trzydzieści lat po premierze kultowego thrillera Ridleya Scotta George Clooney nadal nie może sobie wybaczyć, że stracił rolę młodego kowboja. Po tygodniach castingów i screen testów grono tysięcy kandydatów zawężono do dwóch – Clooneya i Brada Pitta. Pierwszy miał być faworytem reżysera, ale ze względu na inne zobowiązania długo się wahał, czy przyjąć rolę. Produkcja nie mogła czekać, więc angaż dostał Pitt, dla którego rola J.D. okazała się przepustką do wielkiej kariery. Po latach Clooney żartował, że chciał po prosty pomóc koledze po fachu (przyjaźnią się od czasów „Ocean’s Eleven”).

Emma Watson jako Mia, „La La Land”

Fot. Getty Images/East News

Śpiewający występ Emmy Stone w musicalu Damiena Chazelle’a zapewnił jej pierwszego Oscara. Początkowo Mię miała zagrać inna Emma. Gwiazda „Harry’ego Pottera” była na zaawansowanym etapie rozmów, gdy niespodziewanie zakończyła współpracę. Jak się później okazało, wolała skupić się na tytułowej roli w disnejowskim remake’u „Pięknej i bestii”. Chazelle nie miał również szczęścia przy obsadzaniu roli Sebastiana – widział w tej kreacji Milesa Tellera. Ostatecznie do Stone dołączył Gosling.

Jack Nicholson jako Michael Corleone, „Ojciec chrzestny”

Fot. Getty Images/East News

Choć trudno w to uwierzyć, bestsellerowa powieść Maria Puzo długo czekała na ekranizację. Kolejni reżyserzy odrzucali projekt. Potem Coppola miał problem ze skompletowaniem ekipy. Jego propozycję współpracy odrzucili m.in. Frank Sinatra, Orson Welles i Jack Nicholson. Jak tłumaczył po latach, uważał, że „Indian powinni grać Indianie, a Włochów – Włosi”. Ostatecznie w postać młodego dona wcielił się Al Pacino, który za kreację otrzymał dwie nominacje do Oscara.

Marilyn Monroe jako Holly Golightly, „Śniadanie u Tiffany’ego”

Fot. Getty Images/East News

Kultowa komedia Blake’a Edwardsa bez Audrey Hepburn? Brzmi nieprawdopodobnie, a jednak autor powieści, Truman Capote, w roli Holly widział Marilyn Monroe. Jego wybór poparli producenci i George Axelrode, który napisał pierwszy scenariusz. Za namową mentora, Lee Strasberga, aktorka odrzuciła rolę, obawiając się, że kreacja utrzymanki może zrujnować jej karierę. Wtedy twórcy zwrócili się do Audrey Hepburn. To za sprawą aktorki za kamerą stanął Blake Edwards, a jej kostiumy stworzył nie kto inny, tylko Hubert de Givenchy.

Al Pacino jako Edward Lewis, „Pretty Woman”

Fot. Getty Images/East News

– Powinno się stworzyć muzeum wszystkich ról, które błędnie odrzuciłem – żartował wielokrotnie Al Pacino. Nigdy nie miał dobrej intuicji przy wybieraniu produkcji, które później odnosiły komercyjny sukces. Koło nosa przeszło mu wiele intratnych propozycji, w tym rola Edwarda Lewisa z komedii „Pretty Woman”, która trafiła w ręce Richarda Gere’a. Aktor zrezygnował również z udziału w takich produkcjach jak „Gwiezdne wojny” (miał zagrać Hana Solo), „Sprawa Kramerów” czy „Czas Apokalipsy”.

Sandra Bullock jako Neo, „Matrix”

Fot. Getty Images/East News

Nikt nie chciał wystąpić u sióstr Wachowski. Twórczynie miały problem z obsadzeniem głównej roli hakera Neo. Ich pierwszym kandydatem był Will Smith. – To był najdziwniejszy projekt, jaki widziałem w tamtym czasie i nie czułem się gotów na takie eksperymenty – powiedział po latach aktor. Następni w kolejce byli Leonardo DiCaprio, Ewan McGregor, Johnny Depp i Brad Pitt. Później projekt trafił do Sandry Bullock, dla której reżyserki były gotowe zmienić cały scenariusz. Jej agent przekonał ją jednak, że to nie rola dla niej. Tak trafiła ona do jej kolegi z planu „Speed: Zabójcza prędkość”, Keanu Reevesa.

John Travolta jako Forrset Gump, „Forrest Gump”

Fot. Getty Images/East News

Pierwszym kandydatem do roli głównego bohatera oscarowego filmu Roberta Zemeckisa był John Travolta. Aktor wolał skupić się na kreacji Vincenta Vegi w „Pulp Fiction”. Rola przeszła od Travolty do Toma Hanksa także w „Apollo 13” i „Plusku”. Travolta nie żałował decyzji: – Odrzucałem jedne role, by skupić się na innych. Nigdy się nie nudziłem i nie miałem czasu rozpamiętywać przeszłości – mówił. Niepocieszony decyzją producentów o wyborze Hanksa był za to Bill Murray, który starał się o rolę, ale twórcy obawiali się, że uczyni z filmu parodię.

Michelle Pfeiffer jako Catherine Tramell, „Nagi instynkt”

Fot. Getty Images/East News

Aktorka żartowała kiedyś, że jej kariera to pasmo świetnych filmów, z których zrezygnowała, słabych, w których chciałaby nie zagrać (jak „Grease 2”) i kilku udanych perełek. Po sukcesie „Człowieka z blizną” unikała produkcji zawierających zbyt wiele scen przemocy i nagości. To właśnie z tego powodu odrzuciła propozycję zagrania Catharine Tramell w kultowym thrillerze „Nagi instynkt”, a także kreację Clarice Starling w „Milczeniu owiec”. Wśród filmów, które przeszły Pfeiffer koło nosa, znalazły się również „Pretty Woman”, „Thelma i Louise” czy „Bezsenność w Seattle”.

Henry Cavill jako Edward Cullen, „Zmierzch”

Fot. Getty Images/East News

Na przesłuchanie do roli tajemniczego wampira zgłosiło się ponad 5 tysięcy kandydatów. Stephenie Meyer miała upatrzonego własnego kandydata – Henry’ego Cavilla. Producenci przekonali ją, że 25-letni aktor nie będzie wyglądał autentycznie w roli licealisty, więc zaproponowano mu rolę ojca, Carlise’a. Cavill nie był już zainteresowany produkcją, bo otrzymał angaż w serialu „Dynastia Tudorów”, która zapewniła przyszłemu Wiedźminowi tytuł jednego z najgorętszych aktorów młodego pokolenia.

Glenn Close jako Miranda Priestly, „Diabeł ubiera się u Prady”

Fot. Getty Images/East News

Rola despotycznej redaktorki naczelnej magazynu „Runway” została napisana z myślą o Glenn Close. Po „101 dalmatyńczykach” i „Żonach ze Stepford” aktorka miała dość czarnych charakterów. Jej miejsce zajęła Meryl Streep, która w dużej mierze zapewniła produkcji status kultowej. Na ekranie partnerowała jej Anne Hathaway, która przejęła rolę Andy Sachs po Rachel McAdams.

Brad Pitt i Leonardo DiCaprio jako Ennis Del Mar i Jack Twist, „Tajemnica Brokeback Mountain”

Fot. Getty Images/East News

– Nikt nie chciał zagrać w tym filmie – powiedział Gus Van Sant, który miał wyreżyserować kultowy dziś romans. W pierwszej kolejności filmowiec zwrócił się do Brada Pitta i Leonarda DiCaprio, obaj jednak odrzucili projekt ze względu na sceny seksu. Z tego samego powodu odmówili Matt Damon, Ben Affleck i Joaquin Phoenix. Nie mogąc skompletować obsady, Van Sant również zrezygnował z udziału w projekcie. Jego miejsce zajął Ang Lee, któremu udało się w końcu przekonać agentów Heatha Ledgera i Jake’a Gyllenhaala. Dzięki ich kreacjom „Tajemnica Brokeback Mountain” na stałe weszła do filmowego kanonu.

Julia Właszczuk
  1. Kultura
  2. Kino i TV
  3. Słynne role, z których gwiazdy zrezygnowały
Proszę czekać..
Zamknij